Spływające krople
Ciemnieje niebo, chłodne powietrze,
W rytmie płyną liście wysoko na wietrze.
Deszcz cicho śpiewa, niczego nie zwraca,
Wraz z nim nostalgia do głowy powraca.
Krople odbijają dzieciństwa cienie,
Odsłaniając w głowie tylko wspomnienie.
Dawne marzenie, cicho niespełnione,
Dryfuje po myślach, zasłaniając dłonie.
Z każdym deszczem coś ze mnie odpływa,
Nowa myśl we mnie powoli odżywa.
Zabiera w nieznane słoik wydarzeń,
By móc uzupełnić go gromem nowych zdarzeń.
Komentarze (4)
Zbytnio dokładne rymy, gdyby nie tak faktologicznie, to nawet teges. Zastanów się czy konieczna jest interpunkcja i po co z dużej litery.
cul8r
wiersz ma fajny klimat. Podoba mi się, jak deszcz łączy się ze wspomnieniami, interpunkcja wydaje mi się zbędna. Końcówka ze "słoikiem nowych zdarzeń" to naprawdę świetny pomysł!
Jakby deszcz miał coś "zwracać" to ja się nie zgadzam. :( uzupełnianie" słoika wydarzeń piorunem brzmi śmiesznie). Cóż to za miarka ten "słoik wydarzeń"?
Jedyny artyzm na tę chwilę to zwiększona liczba głosek. Ten wiersz to puszka więzienia.
To
Ciemnieje niebo,
chłodzi powietrze,
Deszcz nuci nostalgię
Krople odbijają cień dzieciństwa
Pęcznieję od wspomnień
Z każdym deszczem coś się we mnie rozpuszcza
Nowe myśl rosną powoli
Zbieram je do koszyka na nasiona
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania