SPÓJRZ ZA CHMUR BRUNATNOŚĆ I SELEDYNOWEGO MORZA HORYZONT
spojrzeń celowych miarowa potęga
rozbija się o piasku graniczną burzę
na skraju linii seledynowego morza
które nigdy nie strawi tych chmur
płynących pośpiesznie dalej w głąb
brunatnego lądu wzgórz bezludnych
na zawsze zostawiłem to za sobą
nie na tyle daleko by już nie czuć
tego oddechu który wzrasta w uszach
tak tęskno wyczekujących głosu
czystego i pełnego radości z siebie
nie pytającego o czasu jałmużnę
gdybym nie uwierzył oddechu pełnią
czas wskazówki swojej sprawnym ogonem
zmiótłby tak wielu wspólnych chwil
niepojęte bogactwo uprzykrzone tęsknotą
bez mała każdego dnia zaciszne
w juty szorstkość ubrane umieranie
Komentarze (4)
Duża litera także!!!
Potrafisz cokolwiek?
Piękne i szczere.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania