SPÓJRZ ZA CHMUR BRUNATNOŚĆ I SELEDYNOWEGO MORZA HORYZONT

spojrzeń celowych miarowa potęga

rozbija się o piasku graniczną burzę

na skraju linii seledynowego morza

które nigdy nie strawi tych chmur

płynących pośpiesznie dalej w głąb

brunatnego lądu wzgórz bezludnych

 

na zawsze zostawiłem to za sobą

nie na tyle daleko by już nie czuć

tego oddechu który wzrasta w uszach

tak tęskno wyczekujących głosu

czystego i pełnego radości z siebie

nie pytającego o czasu jałmużnę

 

gdybym nie uwierzył oddechu pełnią

czas wskazówki swojej sprawnym ogonem

zmiótłby tak wielu wspólnych chwil

niepojęte bogactwo uprzykrzone tęsknotą

bez mała każdego dnia zaciszne

w juty szorstkość ubrane umieranie

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • il cuore 4 dni temu
    Tak bardzo sztuczne!!!
    Duża litera także!!!
    Potrafisz cokolwiek?
  • AlexHalley 4 dni temu
    Zapewnie nie....
  • il cuore 4 dni temu
    zgadzam się 🙃
  • Dusza_boli 4 dni temu
    Niektóre wersy brzmią znakomicie, zanim zdążą zaboleć. Wymagają rozbrajania, by przejść dalej.
    Piękne i szczere.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania