SPÓJRZ ZA CHMUR BRUNATNOŚĆ I SELEDYNOWEGO MORZA HORYZONT

spojrzeń celowych miarowa potęga

rozbija się o piasku graniczną burzę

na skraju linii seledynowego morza

które nigdy nie strawi tych chmur

płynących pośpiesznie dalej w głąb

brunatnego lądu wzgórz bezludnych

 

na zawsze zostawiłem to za sobą

nie na tyle daleko by już nie czuć

tego oddechu który wzrasta w uszach

tak tęskno wyczekujących głosu

czystego i pełnego radości z siebie

nie pytającego o czasu jałmużnę

 

gdybym nie uwierzył oddechu pełnią

czas wskazówki swojej sprawnym ogonem

zmiótłby tak wielu wspólnych chwil

niepojęte bogactwo uprzykrzone tęsknotą

bez mała każdego dnia zaciszne

w juty szorstkość ubrane umieranie

Średnia ocena: 4.1  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • il cuore 5 miesięcy temu

    Tak bardzo sztuczne!!!
    Duża litera także!!!
    Potrafisz cokolwiek?

  • AlexHalley 5 miesięcy temu

    Zapewnie nie....

  • il cuore 5 miesięcy temu

    zgadzam się 🙃

  • Dusza_boli 5 miesięcy temu

    Niektóre wersy brzmią znakomicie, zanim zdążą zaboleć. Wymagają rozbrajania, by przejść dalej.
    Piękne i szczere.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania