Pokaż listęUkryj listę

Spotkanie Znajomych Podczas Imprezy w Stylu Country

"Spotkanie Znajomych Podczas Imprezy w Stylu Country"

 

gatunek: sny/podróże/imprezy

 

Środek pochmurnego dnia. Wiosna 2009.

 

Na przedmieściach pewnego niedużego miasta, zamieszkiwanego przez trzydzieści kilka tysięcy osób, żyło dwoje dwudziestoośmioletnich, lubiących imprezy oraz podróże ludzi, nazywających się Browngoldener i Browngoldena. Wyszli na dwór. Postanowili przespacerować się po parku. Przeszli się wzdłuż rzeki. Postanowili zajść na duży plac imprez i występów, znajdujący się na krańcach miejscowości, a dokładniej między parkiem, łąkami oraz przytulnymi przedmieściami.

 

Kiedy dotarli na miejsce, to byli zaskoczeni, bo zazwyczaj coś ciekawego się tam działo. Zwykle przebywało tam od kilku do trzydziestu kilku w miarę ciekawych osób, lubiących imprezować, spacerować lub podróżować. Jednak tym razem, ku swojemu zaskoczeniu, rodzeństwo nie zastało tam nikogo. Postanowili oni zatem przejść się po różnych zakątkach miasta z nadzieją, że podczas przechadzki spotkają kogoś znajomego. Chyba mieli wielkie szczęście, bo kiedy przechodzili nad wiaduktem, to napotkali ich kolegę, rówieśnika, a nazywał się on Allinblackisback.

 

— Cześć, Allinblackisback — przywitali się z nim.

— O, hej Browngoldener i Browngoldena — odpowiedział im.

— Wiesz może, dlaczego na placu imprez i występów nie ma żadnych ciekawych ludzi? — spytali go.

— Tak. Od niedawna jest nowe modne miejsce, które szybko stało się bardzo popularne wśród osób lubiących imprezy w plenerze. To plac bardzo podobny do tego w naszym mieście, ale mieści się on w innej, mniejszej miejscowości, znajdującej się kilkanaście kilometrów stąd. Właśnie idę na pobliski przystanek, aby tam pojechać autobusem. Jedziecie ze mną? — wyjaśnił im powód takiego stanu rzeczy i zaproponował wyprawę autobusem do nowego modnego punktu na mapie powiatu.

— Tak! Ta wyprawa będzie świetną przygodą! — zgodzili się z wielkim entuzjazmem.

 

Cała trójka poszła razem na przystanek. Wkrótce przyjechał autobus i zabrał ich w ekscytującą podróż. Podczas jazdy podziwiali rozległe łąki i lasy, nad którymi unosiła się mniej lub bardziej gęsta mgła. Przyjechali do tej miejscowości oraz wyszli z pojazdu. Wtedy przeszli się po polnej drodze, biegnącej przez sam środek rozległej, kwitnącej łąki, urozmaiconej zagajnikami zawierającymi drzewa i krzewy, głównie liściaste, bardzo często owocowe.

 

Zaszli na obrzeża sielankowej dzielnicy parterowych, wolnostojących domów jednorodzinnych. Wkrótce dotarli na miejscowy plac imprez i występów. Mieli bardzo wielkie szczęście, bo właśnie natrafili na jeden z takich właśnie występów muzyczno-tanecznych. Ten był w stylu country, oraz dopiero niedawno się zaczął. Zastali na nim kilkaset osób, w tym zarówno miejscowych jak i przyjezdnych, a miały one od dwudziestu kilku do około sześćdziesięciu ośmiu lat.

 

Tych troje, którzy przyjechali tu autobusem, spotkało kilkanaścioro swoich znajomych, mieszkających albo pomieszkujących aktualnie w ich rodzinnym mieście lub w okolicach. Wśród zastanych na miejscu znajomych, napotkali między innymi swoje koleżanki, nazywające się: Allinblacklady, Darkorangelady, Lightorangelady i Silvergoldenlady. Wszyscy tańczyli razem do muzyki pięknej, wesołej oraz zazwyczaj raczej szybkiej. Popołudnie i noc były ciepłe oraz pogodne. Impreza skończyła się dopiero w środku następnego dnia.

 

Koniec.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Beloniusz 2 miesiące temu
    Piotrku staraj się skracać tekst. Używasz wiele, niepotrzebnych ozdobników i dopowiedzeń. Np. "rodzeństwo dwojga". Później mówisz że On i Ona, więc wiadomo, że dwojga. Skracając ułatwiasz czytanie i tekst lepiej płynie. Nie buduj rozwlekłych zdań. Nie tłumacz wszystkiego dokładnie. Posłuchaj jak mógłby brzmieć początek:

    Na przedmieściach niedużego miasta, zamieszkiwanego przez kilka tysięcy osób, żyło rodzeństwo dwudziestoośmioletnich, lubiących imprezy oraz podróże ludzi. Nazywali się Ciemnobrązowy i Ciemnobrązowa.
  • SwanSong 2 miesiące temu
    Piotrek pisze tak zawsze. Jeśli przeczytałeś jeden jego tekst, to tak jakbyś przeczytał wszystkie.
  • Alienator 2 miesiące temu
    SwanSong Nie bądź wiśnia i dopisz coś od siebie: https://www.opowi.pl/forum/jedno-zdanie-wspolna-historia-napiszmy-w1919/
  • SwanSong 2 miesiące temu
    Alienator Nie mam czasu, poprawiam powieść.
  • Piotrek P. 1988 2 miesiące temu
    Beloniusz, dziękuję za cenne rady i wskazówki. Odtąd postaram się pisać opowiadania, mając na uwadze te podpowiedzi.

    Dziękuję i pozdrawiam 🙂
  • Piotrek P. 1988 2 miesiące temu
    SwanSong, jeśli chodzi o styl, to rzeczywiście, do tej pory znaczna większość moich opowiadań była bardzo podobna. Ale jeśli chodzi o czas akcji, najbliższe otoczenie postaci, styl architektoniczny i rozmiar miejscowości, krajobrazy, czy pogodę, to jednak niektóre z moich utworów wyróżniają się mniej lub bardziej względem większości.

    Dziękuję i pozdrawiam 🙂
  • Bettina 2 miesiące temu
    Piotrek what is it
  • Piotrek P. 1988 2 miesiące temu
    Bettina, zmieniłem nazwy postaci i dwie pierwsze linie dialogowe. Czy teraz, Twoim zdanie, to opowiadanie jest chociaż trochę lepsze, albo zabawniejsze?
  • Piotrek P. 1988 2 miesiące temu
    Dziękuję wszystkim za pochylenie się nad tym tekstem, przeczytanie go i za komentarze, które są dla mnie cennymi wskazówkami, motywatorami.
    Postaram się stopniowo coraz bardziej wcielać w literacką część mojego życia te dobre rady, sugestie.
    Zmieniłem także nazwy postaci.
    Czuję się zmotywowany.

    Pozdrawiam 😀

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania