straceńcy

na twojej twarzy minione życie

rozwiązłe noce opilcze dni

im więcej uciech tym więdniesz szybciej

niejeden narcyz raptownie zbrzydł

 

więc jeszcze toast za twarz przegraną

w kolejce po coś co blichtrem zwą

tylko te oczy w lustrze nad ranem

niezmienna pustka po samo dno

 

że życie jedno nie szkodzi wcale

światu na przekór lub sobie wbrew

byle doznawać byle zaszaleć

motto przewodnie straceńców pieśń

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (35)

  • Celina 2 miesiące temu
    5.
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Cela, dzięki za piątaka 😉
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Tym razem mam dwa zastrzeżenia, bo generalnie zgodnie z tym, co się przyjęło w społecznym postrzeganiu, to wiersz jest na piątkę, ale to nie takie proste. Po kolei:
    Trzeba naprawdę nisko się stoczyć np. alkoholowo, aby twarz nosiła znamiona nałogu. Znam alkoholików, którzy wyglądają dużo młodziej niż ich niepijący rówieśnicy. Ok, można powiedzieć, że wyglądaliby bez nałogu jeszcze młodziej. Sam nie wiem. Cera raczej niszczeje, gdy np. pije się na umór, całymi dniami i nocami.
    I drugą uwagę mam takę, że nałogowcy raczej piją, aby nie doznawać, niż aby doznawać. Używają sobie, aby uciec od emocji. Tu więc "byle doznawać" kłóci się z tym.
    Reszta jest wyśmienita!
    Ogólnie bardzo mi sie podoba, jeno w tych dwóch punktach poprawiłbym.

    Pozdrawiam
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Antoni, opilstwo zawsze wychodzi na twarzy, szczególnie pod oczami - torby się budują, wszystko zależy od stażu i sposobu picia, najbardziej twarz piętnuje codzienne picie, ciągi są mniej szkodliwe dla urody. Znałam osobiście dwa typy i u pierwszego i u drugiego wory wyszły, a i z nosem się coś robi, naturalną barwę traci 😉

    Różne są przyczyny picia, jeden pije, żeby robaka zalać, drugi pije, bo lubi ten stan nieustannego rauszu, ja np. nie cierpię być codziennie na bani, dlatego pijam okazjonalnie i niewiele, nie dlatego, że jestem przeciwniczką używek, ale dlatego, że mi szkodzi i to bardzo, no cóż..., nie każdy może, choć chce 😉

    Dziękuję za pozytywną opinię o wierszu i ciekawy komentarz 😊
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Szpilka
    chcę tylko powiedzieć, że nawet ci, którzy piją, aby dobrze się bawić, robią to, aby przestać mieć obawy przed różnymi rzeczami: przed integracją społeczną, przed ośmieszeniem się itp.

    Pozdrawiam
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Antoni

    Niekoniecznie, młodzi ludzie potrafią bardzo szybko utracić kontrolę nad piciem, a zaczynają od niewinnej zabawy z alkoholem, a gdy się już tę kontrolę utraci, czyli nie wie się, kiedy powiedzieć stop, zaczyna się uzależnienie i wtedy pić się musi. A od picia lęki różne, doły i depresje, i kółko się zamyka.
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Szpilka
    najpierw trzeba byłoby sobie zadać pytanie, dlaczego w ogóle sięgają po alkohol. Odpowiedź jest zawsze jedna: aby uciec od emocji. Zapewniam Cie, że gdyby nie byłoby złych emocji, alkohol bardziej by przeszkadzał, niż pomagał. Wiem, co mówię.
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Antoni

    To nie jest ucieczka od złych emocji, to potrzeba wprawiania się w odmienny stan świadomości i w ów stan wprawiają się nawet delfiny, narkotyzując się toksyną ryby rozdymki.
    Po co to robimy? Żeby się zresetować, zrelaksować i zabawić, i nawet gdyby nie było złych emocji, to człek i tak chciałby poczuć się inaczej niż zazwyczaj, no, bo życie zasadniczo nudne jest 😉
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Szpilka
    a po co chcemy sie zrelaksować? Aby przestać czuć złe emocje. Taka jest prawda. gdyby nie złe emocje, nie byłoby potrzeby relaksu psychicznego. Zmęczenie psychiczne jest też emocją.
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Antoni

    Bo nam nudno na przykład, po co celebrujemy pewne dni? Żeby inne były od pozostałych.

    Nie zasiadam do stołu z napitkiem pod wpływem złych emocji, zasiadam, bo chcę poczuć coś innego niż codzienność 🙂
  • Jacom JacaM 2 miesiące temu
    😉 hm .. pozdrowienia od Bukowskiego
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Jacom, ano, świetny przykład opilczej twarzy i hulaszczego trybu życia, jego wybór, widocznie inaczej nie potrafił 😉
  • Narrator 2 miesiące temu
    Nawet ładne rymy. Czyżby powrót do klasyki?

    A co do treści:
    Ruszaj się Bruno, idziemy na piwo;
    Niechybnie brakuje tam nas!
    Od stania w miejscu nie jeden już zginął,
    Niejeden zginął już kwiat!
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Narrator, to nie powrót, w klasyce siedzę od dawna, dzięki za ładne 😉

    Bardzo lubię wszelkie biesiady i sznapsa chlapnąć i piwko, przy alkoholu ludziom języki się rozwiązują, żarty się sypią, no fajnie jest. Dzięki za kawałek wiersza Stachury 😊
  • pansowa 2 miesiące temu
    Dobrze jest tylko odróżnić pijaka od alkoholika.
    Namalowany obraz jakże prawdziwy, niemniej obraz życia typowy dla pijaka.
    Technicznie oczywiście bez zarzutu.
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Pansowa, odróżniam i wielki szacun mam dla tych, którzy z nałogiem walczą, straszne ciężkie bitwy muszą staczać.

    Dzięki za pochlebne słówko 😊
  • pansowa 2 miesiące temu
    Szpilka A przyjemności z picia alkoholik nie mają już dawno.
    Został tylko przymus jeśli się spróbuje choć kroplę.
    Wybór jest tylko przy pierwszym piwie - wypić, lub nie.
    Później już nie ma żadnego wyboru.
    Pijak pije dla przyjemności, imprezy itd. choć może mieć tę przyjemność roznieconą do monstrualnych granic.
    I o nich jest ten wiersz.
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Pansowa

    Tak, to jest wiersz o pijakach, brawo za przenikliwość i dzięki za wyjaśnienie 😊
  • pasja 2 miesiące temu
    Ryśki to są fajne chłopaki. Są jak wielbłądy gromadzące wodę w garbach swojego uzależnienia. A najbardziej pod oczami, zrywając noce nad szklankami. Coś za coś.
    Pozdrawiam
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Pasja, celne porównanie i tak niemal przez całe życie z tym garbem, pewnikiem im ciężko, straszny jest mózg człowieka.

    Dzięki za przybycie i też pozdrawiam 😉
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    To może być też wiersz o niektórych twórcach. O niektórych malarzach, pisarzach, poetach i muzykach. Ale też i o niektórych odbiorcach sztuki.

    Czasem człowiek rodzi się z poczuciem pustki, czasem pustka w człowieku pojawia się po jakiejś utracie. „Niezmienna pustka po samo dno”. Wtedy pojawia się pragnienie zapełnienia, wypełniania. Wypełniaczem staje się sztuka. Człowiek, który marznie, potrzebuje rozgrzania. Śpiewał o tym Bajor:

    „Ogrzej mnie
    wierszyku pełen cudowności...”

    „Rozwiązłe noce opilcze dni” - tak mógłby powiedzieć, patrząc w lustro, i Broniewski, i Grochowiak, z twarzami zniszczonymi przez alkohol, i wielu innych, choćby bywalcy Jamy Michalikowej, smakosze absyntu. I jeszcze wielu, wielu innych twórców. A też ludzi, szukających prawdy i piękna, w sztuce.

    Do najbliższych mi, bo z mojego podwórka, straceńców, zaliczam Bogdana Dudkę. Zmarł w ubiegłym roku, dożywszy zaledwie 52 lat.

    Na tym filmie widać w 48;40 minucie, jak wyglądał dwa lata przed śmiercią twórca i założyciel jednego z najciekawszych pism literackich o ogólnopolskim zasięgu - „Kartki”. Bogdan Dudko, redaktor naczelny tego pisma, poeta, wydawca, człowiek – przyjaciel, który kochał poezję. Mój dobry kolega:

    Kartki (reż. Michał Krot, 2018) - YouTube

    Bogdan był towarzyskim człowiekiem, a redakcja pisma mieściła się w knajpie. Piwo z jednym poetą, który przyniósł wiersze, dwie wódki z drugim... Tak to się zaczęło. Od miłości do wierszy.

    Ostatnia książka Bogdana Dudki - zbiór wierszy "Ziemia zaklęta" (Biała Wieża, Michałowo 2019), była nominowana do Nagrody Orfeusz Mazurski".
    Bogdan nie doczekał wyników obrad jury.

    więc jeszcze toast za twarz przegraną
    w kolejce po coś (ale nie blichtr! - dopisek mój)
    tylko te oczy w lustrze nad ranem
    niezmienna pustka po samo dno

    Tak też można odebrać Twój wiersz.

    Pozdrawiam:)
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Trzy Cztery, niezwłocznie poczytam o Bogdanie Dudko, dzięki za źródła i piękny komentarz, szczęka mi opadła, bo ja tak nie umiem, oszczędna jestem w słowach 😊

    Poznałam flamę Grochowiaka, malarka i ilustratorka, malutka i sympatyczna kobietka, a on ją bił 😐
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    „Joanna poczuła się słabo. Po lewej nodze spływała wąska strużka czerwonej krwi. Mam okres, szepnęła, a Józek, nie wiedząc czemu, nadstawił swą czapkę żołnierską, i począł ową krew do czapki zbierać”.
    Nadmienię, że Józek był Murzynem.
    Takie treści, a też kajanie się sekretarza redakcji, że robiąc korektę własnego tekstu, przepuścił orta („Hodowca powinno być przez samo h, a co gorsza, korektę Chaty polskiej robiłem ja”), znajdują się w tym nawet ciekawym filmiku.
    Dowiedzieć się też można, że grafomania to jest... lubienie pisania, albo... No... Są i inne definicje.
    Jeszcze raz polecam, tym razem całość, a nie tylko końcówkę z Bogdanem.

    O straceńcach:

    Kartki (reż. Michał Krot, 2018) - YouTube
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Trzy Cztery, znalazłam orta na czacie z mistrzem Niemenem, napisał hołubić przez "ch", czyli wielcy też robią błędy, nic zdrożnego, ot, jak psor Miodek powiedział - zaćmienie językowe, zdarza się każdemu 😊

    Dzięki jeszcze raz na polecankę 😊
  • Ośmiorniczka 2 miesiące temu
    Wyższa szkoła rymowania :) podziwiam. Wiersz tip top. Bardzo na tak.
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Ośmiorniczko, Ty też pięknie rymujesz, masz naturalny dar rymowania, bo rymy płynne, nieukładane na siłę.

    Dziękuję za tip top 😊
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Za Ośmiorniczką. Dałam 5.
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Trzy Cztery, pięknie dziękuję 😊
  • Angela 2 miesiące temu
    Nie wnikam, co do przyczyn opilstwa, ale zgadzam się, że odbija się ono na twarzy, w worach pod oczami, mętnym
    wzroku i ogólnym gębowym obrzęku.
    Wiersz jak zwykle nienaganny.
    Pozdrawiam.
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Angela, ja też staram się nie wnikać, bo to bardzo skomplikowany problem jak ludzki mózg. Dziękuję za nienaganny, czasem mi się udaje bez potknięć wyrazić 😊
  • absynt 2 miesiące temu
    Zgrabnie napisana pieśń o cieniach życia – lekko się czyta, u mnie wywołała uśmiech sympatii... do peela:)
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Absynt, sympatia też, bo pije i cierpi. Dziękuję za zgrabnie 😊
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Szpilko↔Jak przystoi na Szpilkę: treść i rymy też takie jak trza:)
    Tak sobie pomyślałem, co by to było, gdyby istniały używki ustanawiające "odmienne stany świadomości"
    ale na 102% nieszkodliwe dla zdrowia, dla każdego człeka?
    Pozdrawiam:)↔5
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Dekaos, przeca są, zwykła kawusia wprowadza odmienną świadomość, zwiększa się wydzielanie dopaminy, a co za tym idzie poczucie szczęścia. Seks, ekstaza, która wynosi na szczyty doznań, trzeba tylko uważać, żeby nie popaść w seksholizm jak Michael Douglas, który sobie zażartował, że raka języka dostał od minet /wirus HPV/ 😁
    Wirtualny świat, zwykły film, a może raczej niezwykły, oglądałam w Nowym Jorku film w 3D, a złudzenie przebywania w dżunglii i wylatujących ptaszków wprost na widza było tak realistyczne, aż trudne do uwierzenia, że to technologia.

    Niektórym jednak naturalnych sposobów za mało, chcą poczuć więcej i mocniej, i sięgają po niezdrowe metody i narzędzia jak np. narkotyki, natomiast alkohol to szybki i prosty środek, i smaczny też bywa.

    Dziękuję za jak trza 😊
  • Szpilka 2 miesiące temu
    *seksoholizm

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania