Studiowałem na Yale
Mam uczulenie
Na brak szacunku,
Pyszne wywody
I brak pokory,
Na głośny śmiech
Pełen pogardy,
Na przechwałki,
O Yale, Oxfordy,
Inne Hogwarty,
Wyczuwam
Ego przerost
Totalny,
Wszystko, co jego,
Jest lepszej marki.
Zastanawia mnie
Jedynie drobiazg w tym:
Jak wielki może być
Ktoś, kto wywyższać
Musi się by żyć...?
Komentarze (5)
Hogwart mnie rozbawił :) Ale rozumiem i zgadzam się, też mnie to drażni, jak się ludzie podpierają papierkami i dyplomami, żeby udowodnić swoją wartość.
Chociaż jakby ktoś rzeczywiście w Hogwarcie się uczył, to akurat byłoby się czym chwalić...
Melancholiryka, Twoja humoreska wpisuje się w ludowe powiedzenie:
***Nawet Yale ani Sorbona,
nie uczyni z chama dżentelmena (Gentleman'a)
na Harvardzie, zaś ten się uczył,
co Hogwart mówić się nauczył.
Naszym bubkom wystarcza zwykłe Collegium Tumanum.
Sucre. "Naszym bubkom wystarcza zwykłe Collegium Tumanum."
I to jest ich oświecony poziom nad poziomy, gdzie gad w skorupie i wody trupie.
Gdzie nikt nie znał jego życia i nie pozna jego zguby. To samoluby.
realista
Hallo
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania