stwór

olbrzym

rósł w moich oczach

nieogarniony rozlewał się po ścianie

pochłaniał moją psyche

paraliżował

 

aż odcięcie zdradziło ptaszynę

 

zwyczajny brak prądu oderwał cień

od stworzonka

 

i odfrunął

 

zastanawiam się czyj to był odlot

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • il cuore

    No więc warto mieć w chałupie; lampę naftową, świece i latarkę – oraz plecak ewakuacyjny?🦍🐝

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania