stwór
olbrzym
rósł w moich oczach
nieogarniony rozlewał się po ścianie
pochłaniał moją psyche
paraliżował
aż odcięcie zdradziło ptaszynę
zwyczajny brak prądu oderwał cień
od stworzonka
i odfrunął
zastanawiam się czyj to był odlot
olbrzym
rósł w moich oczach
nieogarniony rozlewał się po ścianie
pochłaniał moją psyche
paraliżował
aż odcięcie zdradziło ptaszynę
zwyczajny brak prądu oderwał cień
od stworzonka
i odfrunął
zastanawiam się czyj to był odlot
Komentarze (1)
No więc warto mieć w chałupie; lampę naftową, świece i latarkę – oraz plecak ewakuacyjny?🦍🐝
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania