Subtropikalne Rekreacyjne Cool Miasto Nad Morzem
"Subtropikalne Rekreacyjne Cool Miasto Nad Morzem"
gatunek: sny/fantastyka/czas wolny/podróże
Subtropikalne Rekreacyjne Cool Miasto Nad Morzem, planeta Dreamworldowizjofonolandia. Wiosna 2008.
Zazwyczaj było ciepło i słoneczne, lecz czasami zdarzało się, że popadał lekki deszcz, albo powiał łagodny wiatr. Subtropikalne Rekreacyjne Cool Miasto Nad Morzem było znane z centrum pełnego budowli w stylu starożytnym oraz renesansowym, kilku pięknych parków z fontannami oraz stawami, a także z nowoczesnej, pastelowej dzielnicy rozrywkowo-wypoczynkowej, mieszczącej się przy rozległej, wspaniałej plaży. Przez prawie cały rok, na szerokim, beżowym, miałkim, łagodnie schodzącym do morza pasie wybrzeża można było zobaczyć kraby, a w graniczącej z nim płytkiej, przejrzystej wodzie także: małże, ślimaki, krewetki, rozgwiazdy, ośmiornice, kalmary i drobne, barwne ryby.
Jednego poranka, wraz z pierwszymi promieniami słonecznymi, nad wesołą oraz wyluzowaną miejscowość nadleciał wielki, płaski, kanciasty samolot czasoprzestrzenny, pochodzący z dalekiej, fantazyjnej planety, gdzie ciągle trwała przebojowa impreza. Pojazd wylądował pionowo w największym z tych parków, które znajdowały się najdalej od morza. Z obiektu wyfrunęło około trzystu istot, dzielących się na dwadzieścia różnych gatunków. Stworzenia zbudowały obszerny fort, w którym założyły luksusowy obóz rekreacyjno-obronny.
Wśród postaci było ośmioro dwudziestoośmioletnich przyjaciół, często odbywających dalekie, ekscytujące podróże czasoprzestrzenne, a wyglądających bardzo podobnie do ludzi, żyjących w środkowo-późnych latach dwutysięcznych. Wyglądali na mających tyle lat, ile rzeczywiście mieli. Grupa ta składała się z czterech mężczyzn i z czterech kobiet. Nadjechał specjalny, dziesięcioosobowy samochód, nazywający się: "Podróżniczo-Imprezowy Mewobus". Nazwa pochodziła od tego, że jego drzwi otwierały się od dołu do góry, co przypominało rozkładanie skrzydeł przez zamierzającą odlecieć mewę. Pojazd wypełnił się nadzwyczajną, niesamowitą, podróżującą oraz imprezującą ekipą. Przez całą drogę, wiodącą przez parki, zabytkową starówkę, nowoczesne centrum i sielankową dzielnicę wypoczynkową, było słychać piękne, wesołe muzyczne przeboje z lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych oraz osiemdziesiątych dwudziestego wieku.
Podróżniczo-Imprezowy Mewobus zatrzymał się niedaleko obszernej przystani jachtowej, na dosyć dużym parkingu, otoczonym gęstym, liściastym, zielonym przez cały rok żywopłotem. Ośmioro przyjaciół wysiadło z pojazdu i skierowało się ku szerokiej, beżowej plaży, oddzielonej od reszty miasta dużym parkiem, pełnym uroczych zakątków oraz różnych atrakcji, a także wielką grudą piasku, miejscami porośniętą trawami z gatunków odpornych na taką pogodę i zasolenie, jakie zwykle są obecne przy subtropikalnych brzegach mórz oraz oceanów.
Niebo przybrało kolor bardzo podobny do tego, który miała plaża, czyli miejscami jasnożółty, a miejscami beżowy, tyle że w jaśniejszych odcieniach, bo oświetlane przez uśmiechnięte, tańczące, relaksujące się słońce. Człekokształtne postacie dotarły na miejsce. Zauważyły to, co zostało już tu napisane, czyli że niebo miało taki sam kolor, jaki posiadała plaża, czyli było całe w jasnych odcieniach beżowego i żółtego. Zostały ogarnięte uczuciu euforii, a także nostalgii.
Po piaszczystym pasie wybrzeża spacerowały kraby, kiełże oraz równonogi, a pod powierzchnią płytkiej, przybrzeżnej, przejrzystej wody pływały ławice krewetek oraz drobnych, barwnych ryb. Na ten fantazyjny widok, piękny niczym fragment baśni albo snu, jedna z humanoidalnych istot zaczęła sobie przypominać, że w bardzo podobnie wyglądającym miejscu była już wcześniej, i to aż dwadzieścia kilka razy. Cała ośmioosobowa grupa kolegów i koleżanek uradowała się, ciągle będąc pod wpływem uczucia euforycznej ekscytacji.
— Jakie piękne miejsce! — stwierdziła jedna z kobiet.
— Dokładnie! — dodała druga.
— Byłem w miejscach bardzo podobnych do tego miasta i plaży już dwadzieścia kilka razy. A w snach odwiedziłem takie idylliczne zakątki wszechświata chyba już setki razy — oświadczył jeden z mężczyzn.
— Tu panuje totalnie odlotowy, bajeczny, nostalgiczny i niezapomniany klimat — skomentował drugi mężczyzna.
— Co tu dużo mówić. W końcu przecież ta miejscowość nie bez powodu nazywa się Subtropikalne Rekreacyjne Cool Miasto Nad Morzem — oznajmił trzeci.
— Zobaczcie! Na morzu, między nami a horyzontem, dryfuje jakiś jacht! — zauważyła trzecia kobieta, podziwiając krajobraz.
— Może my też sobie trochę popływamy? — zaproponował jeden z mężczyzn.
— To będzie świetny pomysł! — wszyscy pozostali jednogłośnie krzyknęli radośnie, po czym nagle zniknęli, a wtedy zjawili się na pobliskim pomoście.
— Zauważyliście to co ja? Przeteleportowaliśmy się. Czy to możliwe? — spytał zaskoczony mężczyzna.
— To możliwe, tyle że w snach. Niespodzianka! Jesteśmy twoim snem! Tylko ty jesteś prawdziwy! Ha ha ha ha ha! — wszyscy pozostali zaśmiali się razem.
— Zostanę tu jeszcze przez kilkanaście minut i pokorzystam z tutejszych fantazyjnych atrakcji do maksimum! Ha ha ha ha ha! — odpowiedział.
Oddał skok wzwyż. Szybko doleciał do srebrnego statku kosmicznego, który nagle zaczął widnieć na nieboskłonie. Zasiadł za sterami pojazdu i odleciał nim w kierunku Planety Rozrywko-Impreza, a tymczasem siedem pozostałych istot zmaterializowało mocą swoich umysłów ośmioosobowy, rekreacyjny jacht motorowy, którym następnie popłynęły na tajemniczą, nieznaną wyspę, podczas gdy tym wszystkim niezwykłym zdarzeniom oraz zjawiskom przyglądały się mewy, flamingi i pelikany. Właśnie przyfrunęły, aby wypocząć na plaży.
Słoneczny środek drugiego dnia, duży park ze stawem i fontannami, oddzielający plażę od reszty miasta...
Na drzewie iglastym w kształcie parasola, siedziała nieduża jaszczurka w kolorze gałęzi, miejscami porośniętej porostami. Zbiegła prędko na trawnik, który był lokalnie przyozdobiony zdziczałymi pelargoniami, a na nim gdzieniegdzie leżały wielkie szyszki i nasady liści palm daktylowych. Przebiegła przez otoczony zimozielonym żywopłotem liściastym fragment deptaka. Ludzie, często przechodzący przez tę okolicę, na widok zwierzęcia reagowali uśmiechem, a niektórzy nawet zaśmiali się. Drobny gad dotarł do dosyć dużej oraz bardzo pięknej fontanny i wspiął się na nią, a tam spotkał szerszenia w zbroi i hełmie starożytnego, rzymskiego trybuna wojskowego oraz dwa bąki przebrane za rzymskich legionistów. Te owady były zaczarowane przez gigantyczne, potężne, pozaziemskie skrzaty, obserwujące planetę z ukrycia i mogące dowolnie modyfikować cokolwiek na całym globie, jeśli najdzie je taka ochota.
Na widok niewielkiego kręgowca, pochodzące z alternatywnej, kosmiczno-magicznej rzeczywistości owady uniosły się w powietrzu i odleciały w kierunku starożytnego statku wiosłowo-żaglowego, który właśnie wyłonił się spomiędzy chmur. Wylądowały na pojeździe, który następnie przeobraził się w rakietę kosmiczną, po czym w takiej formie pofrunął do legendarnego siódmego nieba, aby jego mieszkańców i mieszkanki inspirować i zachęcać do zsyłania na miejscową ludność pomysłów do tworzenia utworów, takich jak oryginalne opowiadania o fantazyjnych przygodach w epickich światach oraz ekscytujących wszechświatach.
Koniec.
Komentarze (4)
Z przyjemnością wsiadłam do Mewobusu.
Jestem znad samiusieńkiego Cool miasta, a do morza mam/licząc w pamięci - bosą stopą/ może jakieś 13,5 mewy, ale to nic w porównaniu do Twojego odlotowego miasta 🤣
"Na drzewie iglastym w kształcie parasola, siedziała nieduża jaszczurka w kolorze gałęzi, miejscami porośniętej porostami. Zbiegła prędko na trawnik, który był lokalnie przyozdobiony zdziczałymi pelargoniami, a na nim gdzieniegdzie leżały wielkie szyszki i nasady liści palm daktylowych."
"Drobny gad dotarł do dosyć dużej oraz bardzo pięknej fontanny i wspiął się na nią, a tam spotkał szerszenia w zbroi i hełmie starożytnego, rzymskiego trybuna wojskowego oraz dwa bąki przebrane za rzymskich legionistów"
Oba te fragmenty... do totalnego rozpuku 🤣🤣🤣
Pozdrawiam w odklejeniu od szarej rzeczywistości/dzięki za zapewnienie humoru.
Dziękuję i pozdrawiam 😀
a ten fragment z jaszczurką i przebierańcach szczególnych dopełnia całość
Tekst bardzo różnorodny taki:)↔Pozdrawiam😄:)
Dziękuję i pozdrawiam 😀
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania