Superman-drabble (czarny humor)
Mój ośmioletni syn miał na imię Jaś. Oglądał bajki. Interesował się Batmanem, Spidermanem czy Supermanem. Chciał mieć nadprzyrodzone umiejętności jak jego ulubieni super bohaterowie. W jego pokoju na ścianach widniały plakaty, na meblościance stały figurki. Na biurku był laptop, na którym ośmiolatek grał w gry z postaciami z komiksów, które czytał. Jaś miał w tak młodym wieku coś w rodzaju obsesji. Myślałem, że to normalne w jego wieku. Moja dorosła córka pewnego dnia poszła do łazienki. Nic nie zapowiadało tragedii. Nawet nie przypuszczała, że braciszek chciał posiadać moc rażenia wrogów prądem. To był moment, gdy podłączona suszarka wpadła do wanny…
Komentarze (12)
suche, a nie czarne. Jedyne, co tu jest ewentualnie zabawne, to zwrot "Nic nie zapowiadało tragedii", bo jest okrutnie kliszowy i wyświechtany.
Na świecie występuje niepokojące zjawisko. Małe dzieci chcą mieć super moce jak ich super bohaterowie znani z telewizji, gier czy komiksów. Znam przykład chłopca, który myślał, że mam moc latania jak Superman i wyskoczył przez okno.
A wezwanie do prokuratury na przesłuchanie, w związku z niedopełnieniem obowiązków rodzicielskich i przyczynieniem się do śmierci dziecka, masz na kiedy?
Synek na obserwacji, czy w pogotowiu opiekuńczym?
Córka min. 10 lat starsza, to chyba z pierwszego małżeństwa... Jej mama wie? Kiedy pogrzeb?
A "Synalka" z Macaulay'em Culkinem oglądałeś? Puszczą Ci pod celą. Teraz wolno mieć telewizor.
Chociaż może lepiej obejrzyj "Lot nad kukułczym gniazdem". Przyda Ci się.
Straszne bardziej niż śmieszne.
Ależ zabawne ;)
Też lubię, bo śmieszy.
Dołączam do wesołych.
mnie tez śmieszy.
PS. Czarny humor polega na straszności
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania