Poprzednie części: Świat oczami nastolatka #1 postrzeganie ludzi
Świat pod powiekami
Za zamkniętymi oczyma podróżuję
Ku zielonym oceanom miękkich traw
Muskających mą skórę niczym koc
Koc pachnący matki miłością.
Samotnie leżę pod starym dębem
Namiętnie słucham melodii liści
Delikatnie tańczących na wietrze.
Na skrzydłach ze złotych słów
Wzlatuję ku górze ku bóstwom
Zostawiając na dole ciało swe.
Otwartymi oczyma stoję w miejscu
Pośród czarnego lasu łysych drzew
Które złowrogo spoglądają ku mnie
Stojącego w ramionach wolności i śmierci.
Komentarze (4)
Czytam kolejny Twój wiersz i jak w poprzednich przypadkach, tak i w tym - patos. Jeżeli nie poszukasz innej, nowej drogi, zamienisz się w posąg z brązu. Pozdrawiam
Mam podobno jeszcze wiele życia przed sobą. Może kiedyś przyjdzie do mnie inna wena i tematyka.
Trochę smutny, ale każdy pisze o tym, co mu gra w duszy i w sercu. Ode mnie 5. Pozdrawiam i zapraszam na mój profil. ;)
Daję 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania