Poprzednie częściSyndrom sztokholmski (w)

Syndrom obcej RENki

Nie chwytam

Prawą ręką

Tego co bym chciała

I przez to

Nie mam w garści

Dobrych czynów ciała

 

Jedynie

Lewa ręka

Zawsze mnie posłucha

A prawa

Ta niestety

Jest już całkiem głucha

 

Na prośby

Zrób coś dobrze

Krzykiem odpowiada

I lewej

Lewej ręce

Jej specjalność zjada

 

I płacze

Biedna rączka

Że chce a nie może

Daj spokój

Przestań wyć już

Nic ci nie pomoże

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Neurotyk 07.03.2016
    Ren, bardzo pomysłowe :) 5
  • Neurotyk 07.03.2016
    jakby dwie strony duszy człowieka.
  • Neurotyk 07.03.2016
    Czy ta obca ręka może być "doklejoną" ręką oprawcy, czy to jest szamotanina obu stron, czy próba walki podszyta chorym przywiązaniem... Cóż, mam w głowie jeszcze syndrom sztokholmski, poprzedni. Pytania zostawiam bez odpowiedzi.
  • O-Ren Ishii 07.03.2016
    Dobre pytania. Powiem tylko, że interpretacja dowolna.
    I dziękuje bardzo za ocenę. :)
  • Karo 07.03.2016
    Nie wiem czemu ale ta ręka skojarzyła mi się z opowiadaniem Okropnego i Naza, którzy tą rękę ci ucięli :D 5
  • O-Ren Ishii 07.03.2016
    Może byc xD dzięki!
  • Rasia 08.03.2016
    Całkiem fajny wiersz, taka walka dobra i zła. Skojarzyło mi się nieco z tym bajkowym obrazkiem, kiedy na ramionach siedzi anioł i diabeł. Może tutaj usadowiliby się na dłoniach :) W każdym razie fajna aluzja, zostawiam 5 :)
  • O-Ren Ishii 08.03.2016
    Dziękuję bardzo, ciekawe skojarzenie :D

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania