Szafa
Ktoś mądry raz mi powiedział, nieszczęścia chodzą parami.
Dziś jednak się z nim nie zgodzę, uznając, że łażą stadami.
Gapią się na mnie z każdego kąta, polują na mnie zza rogu.
A gdy próbuję przed nimi uciec, zaraz podstawią mi nogę.
Gdybym tak mogła jak małe dziecko, przed nimi w szafie się schować.
Lecz ona mała i zagracona, zmieści się mnie zaledwie połowa.
Liczę na to, że gdzieś pod tapczanem, pomiędzy kotami z kurzu,
niby skarb najcenniejszy, resztki odwagi odnajdę zapomniane.
Rzucę się po nie, w kieszeń zagarnę i tak uzbrojona do boju ruszę.
Ale czy sił i pewności mi starczy? Oddałabym za to duszę.
Nie wiem co będzie i jak to się skończy.
Cóż, na razie wciąż siedzę w szafie.
Komentarze (11)
Szafa, kojarzy mi się z " Opowieściami z Narni". I jeszcze z jednym opowiadaniem, w którym Żydowskie dziecko ukrywało się w szafie podczas wojny.
5
W mojej niestety przejścia do Narni brak, wiem bo sprawdzałam : D Dziękuję za komentarz.
Nie wiedziałam, czego spodziewać się po tytule. Cóż, gdy nieszczęścia wręcz "walą się" na człowieka, można mieć wrażenie, że naprawdę obserwują nas z każdego kąta i aby czekają, kiedy pojawi się najlepszy moment, żeby zaatakować i dręczyć. Najbardziej chyba niepokojące jest to że każdy jest wobec nich bezradny, bo nie da się zapobiec większości złych zdarzeń, może to właśnie jest przyczyną jakiegoś instynktownego lęku, którego pokonanie wymaga odwagi, o której również wspomniałaś w wierszu. Na koniec wszystko podsumowałaś. Ta szafa tworzy w nim taką bezpieczną ostoję, gdzie nie może się stać nic złego. Mnie wiersz się podoba, zostawiam 5 :)
Dziękuję Lucinda, nic złego stać się nie może, no chyba że zjedzą mnie mole : )
Zapraszamy do wzięcia udziału w głosowaniu: http://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/
:-)
Ja też tak mam :D
Na mole najlepsze są kulki, tylko trzeba mieć niezłe oko, żeby trafić w mola :) A tak na poważnie, wiersz wyszedł świetny. Zostawiam piąteczkę i pozdrawiam :)*
Świetny wierszyk. Ładnie, delikatnie i z uczuciem przedstawione. 5:)
"Gdybym tak mogła jak małe dziecko, przed nimi w szafie się schować." - tutaj tylko sugerowałabym przecinek po "mogła", wyjdzie ładne wtrącenie
Nieco zabawne podsumowanie, sam wiersz zaś bardzo mi się spodobał. Był taki płynny i niby lekki, ale zawierał w sobie sporo mądrości życiowej. Troszkę na takiej zasadzie jak bajka podziałał na mnie twój tekst :) Bardzo ciekawie Ci to wyszło, zostawiam 5 :)
Chcemy się ukryć przed nieszczęściami i każdy czasem mam tak bardzo dosyć, że zamyka się w swojej szafie i czeka na lepszy dzień. Być może czeka, aż nabierze sił i odwagi, by stanąć do walki z przeciwnościami. Wiersz bardzo na czasie i ciekawie to zobrazowałaś, podoba mi się :) Zostawiam Ci 5 i pozdrawiam :)
Moja szafa jest zagracona i nie wcisnę się do niej. :p To jednak nie znaczy, że nie próbuję schować swoich lęków w najgłębszych zakamarkach... czasami potrzeba po prostu więcej czasu, by spojrzeć na pewne wydarzenia z dystansem, a może nawet dostrzec w nich jakiś sens. ;) 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania