Szary cień góry ogromnej
Szary cień góry ogromnej
Sprawia że w osobie skromnej
Budzi od razu się trwoga
I wychwala głośno Boga
Śnieżne szczyty i doliny
To są na człowieka drwiny
No bo oto on przemały
Opanować chce świat cały
Ciemne turnie sosny wielkie
Fauny też okazy wszelkie
To przyrody jest potęga
Którą kala ludzka ręka
Chciałbym w sile mego wieku
Zażyć cudownego leku
I zamieszkać w środku lasu
Z dala od miasta hałasu
Ja bym w lesie chciał mieć chatkę
A nie w blokowisku klatkę
Całą piersią wdychać wolność
I Widzenia zyskać zdolność
Chciałbym zająć się poezją
Aby pisać ją z finezją
Chcę zapełniać nią zeszyty
W moim domku całkiem skryty
A gdy zniknę z tego świata
Który z Boskim się przeplata
Ktoś po latach znajdzie ciało
A poezji z nim niemało
Komentarze (78)
Monumentalizm widzę = romantyzm = 5 ;D
Lotta, a dziękuję :D Jak się udała dziś ,,niespodzianka"? :D
Jaka? Dzień Chłopaków?
Lotta Mhmm :D
Pfff, tyle atrakcji Cię ominęło. Oj, żałuj. Tak naprawdę to tylko ten nasz marny quiz i dziewczyny upiekły pyszne ciasta.
I musiałam przytulić AŻ czterech facetów, którzy brali w tym udział. :(
Lotta, no to szaleństwo! :D Już żałuję! *tak naprawdę to nie*
Szymon domyślam się, że nie żałujesz. A na UJ jak było?
Lotta baaarddzo przyjemnie. Dowiedziałem się sporo o kierunku na który się wybieram i już teraz wiem, że na edytorstwie będzie więcej do roboty niż zakładałem początkowo :)
Pfff, przynajmniej się dobrze bawiłeś.
Lotta naprawdę dobrze! :D
To dobrze. Przynajmniej Ty.
Lotta huehuehuehuehuehuehueHUEHUEHUEHUEHUE :D
Eh... Czyste zuo w Tobie jak zwykle, czy może to broda się śmieje?
Lotta to był nasz chór :D
Świetnie WAM wyszedł.
Lotta Wiemy :D
To dobrze. A nie wiesz, że nic nie wiesz? ;D
Lotta naturalnie. Jak ,,Sofokles", który według Ciebie te słowa wypowiedział :D
Może też kiedyś je wypowiedział? Na pewno był tego świadomy. ;)
O matko, matko, co za wiersz. Chatka w lesie to marzenie po prostu, Jeju.
Czytałam to sobie na głos, bo przyjemnie brzmi. 5 :)
Bardzo dziękuję :)
Piękna pochwała pustelni, natury, dziczy, piąteczka :D Masz blisko... w góry :)
Neuro, mam tam rodzinę! I to całkiem dużą :D Dziękuję! :)
Szymon Szczechowicz, To Ty jesteś krakowiaczek jeden, miał koników siedem, znaczy – członków rodziny w górach :)
Neurotyk zważaj cobym Cię ciupazką nie potraktował! :D
Szymon Szczechowicz ja jestem z Podlasia, nie ze mną te numery, Hans XD
Neurotyk Razem cały świat u naszych stóp, Bruner :D
Szymon Szczechowicz, myślę, że za kilka lat będzie o nas słyszał cały świat:) Boże... Żeby choć powiat... XD
Neurotyk i Szczechowicz. Słynni nobliści z Polski - już widzę te nagłówki gazet :D
Szymon Szczechowicz Nazareth - kolega słynnych noblistów z Polski... bardziej znajomy... dawny znajomy... Nazareth - kiedyś w internecie rozmawiał ze słynnymi noblistami z Polski. W sumie też nie najgorzej :)
Nazareth damy Ci parę złotych z miliona naszego;)
Neurotyk nie ograniczajmy naszego druha! Wszyscy mają Nobla - masz i Ty! :D
Szymon Szczechowicz Jobla, wydaje mi się, że chciałeś napisać jobla.
Nazareth właściwie... bądźmy realistami... Wszyscy mamy wódkę... masz i Ty... Nobel to może nam się przyśnić w pijackim amoku co najwyżej...
Nazareth a słuchajcie, ile babcia Śp. Szymborska zgarnęła za Nobla- to jest 100 tyś koron? Czy dolarów? Czy milion?
Neurotyk do 2012 roku to było 10 milionów koron. Od 2012 już tylko 8 milionów.
Neurotyk widzę że ty już swój przydział wódki wypiłeś i już planujesz na co wydać nagrodę XD Może na flaszki ci przeliczyć? :P
Nazareth niech z kaucji za butelkę kupi nowe. Wyjdą z tego ze dwa Noble :D
Szymon Szczechowicz kurwa na dolary zielone mi przelicz to:D
Neurotyk daj mi 10 minut.
Neurotyk dobra. Wartość dolara amerykańskiego w roku 1996 (stan z czerwca) to 2,7185. Korona szwedzka w tym samym czasie - 0,4108. Po przeliczeniu koron na złotówki, a tych na dolary wychodzi nam mniej więcej 11167598 dolarów amerykańskich. Z matmy jestem kołek, ale chyba się zgadza.
Szymon Szczechowicz kupa kasy, ale czy o jedną cyfrę nie za dużo? 11 mln?
Neurotyk Na to wychodzi, że 11... niemało :D
Neurotyk STOP. Zaszła pomyłka :D 1511127.46 wychodzi. Za drugim razem pomyliłem działania chyba...
Szymon Szczechowicz patrzę, że Ty obeznany z tymi pulami nagród Noblowskich;) Jak Krakus, wam tylko sztuka i kasa, i dziwki, dziwki i sztuka, i kasa...
A to sygnał, że czas spać. Dobranoc :)
Szymon Szczechowicz tak myślałem:)
Szymon Szczechowicz dobranoc:)
Szkoda że na 5 kończy się skala którą dysponuję by ocenić twój wiersz. Jego przesłanie jest mi niesamowicie bliskie (chociaż zeszyty wolałbym zapełniać prozą) natomias spokojny powolny rytm utworu doskonale komponował się z treścią. Chylę czoła.
Naz, zaszczycony jestem. Dziękuję :)
,,Dostąpić cudnego leku'' tu zmieniłabym na cudownego, żeby było do taktu
Cudowny wiersz. Takie marzenie o wymarzonym (wiem masło maślane ) domu. Dzisiaj już drugi taki czytam na Opowi, 5 :)
Dziękuję bardzo! A ,,cudowny" niestety zepsuje układ sylabowy niestety... :)
Szymon, masz rację, ale czytałam to chyba pięć razy i cały czas odczytywałam dostać nie ,,dostąpić'' i z cholerkę mi się nie zgadzało :( Chyba muszę postarać się o okulary :)
Bardzo proste.
"Dostąpić cudnego leku" można też zamienić na "Zażyć cudownego leku" a sylaby będą się zgadzały.
Ostatni wers można zmienić na "A poezji z nim niemało" co chyba lepiej brzmi.
Zaciekawiony, kto powiedział że poezja nie może być prosta? :D
Dziękuję bardzo, a co do poprawek to masz rację. Jak będę miał komputer poprawię :)
Mnie z maleńskiego miasta chce się uciekać, więc nie wyobrażam sobie, co musisz czuć w Krakowie ._. Świetny wiersz, dobrze się go czyta, aż zatęskniłam za górami :(
Potworze, a gdyby tak rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady? :D Dziękuję bardzo, a jeśli zdecydujesz się na studia w Krakowie to zobaczysz jak to tu jest :D
Szymon Szczechowicz, Bieszczdy planuję we wrześniu :)
Potworze, to jakbyś jechała przez Kraków to powiedz! Zapoznasz się z bohemą artystyczną :D
Kolejna wizyta na UJ i kolejna załamka. Ten wiersz idealnie obrazuje moje odczucia, kiedy wracałam do domu. Czytając to przypomnieli mi się amerykańscy naturaliści, według których tylko przebywając sam na sam z naturą możemy poznać siebie i cieszyć się każdym dniem. Podoba mi się koncepcja, zostawiam 5 :)
Billie Tak, kolejna wizyta i kolejna załamka, dobrze powiedziane... Niemniej, może kiedyś się gdzieś tam spotkamy, nie wiedząc że my to my? A bardziej o naturalistów chciałem uczcić tym tekstem Harasymowicza, czy tatrzańskie teksty Tetmajera, ale podoba mi się Twoje nawiązanie :D Dziękuję bardzo!! :)
Szymon Szczechowicz być może kiedyś :) Tetmajer tak, ale Harasymowicz hmm muszę obczaić :)
Super wiersz :-D 5 ci za niego z wielką przyjemnością zostawiam, bo z samego rana wywołał u mnie wieeelki uśmiech ;-)
Elena Bardzo się cieszę, że nie zachlapałaś telefonu tym razem :D Dziękuję bardzo :)
Szymon Szczechowicz jesteś wredny! :-P
elenawest zawsze do usług! :)
Szymon Szczechowicz wiem :-P
Czytałam delektując się każdym słowem : ) 5
Bardzo się cieszę, że Ci się spodobał :) Dziękuję :)
Wnioskuję, że utożsamiasz się z podmiotem lirycznym, przynajmniej w ostatnich strofach :D Bardzo dobry wiersz, w bardzo rytmiczny sposób powieliłeś ten często powtarzany motyw i wplotłeś w niego nieco nowości. Zostawiam 5 :)
Naturalnie że się utożsamiam! :) Dziękuję bardzo! :)
PIĘKNE. Cudo po prostu. Też chętnie zniknęłabym z ludzkich mrowisk i zaszyła się gdzieś głęboko w lesie z zapasem zeszytów i długopisów. Ostatnią zwrotką zdobyłeś moje serce, też czasem tak sobie marzę, że po mojej śmierci ktoś znajdzie i pokocha moją twórczość. Odrobinkę miejscami gubiłam rytm, ale jakie to ma znaczenie? Przekaz jest piękny, i leci w stu procentach zasłużone pięć, bo właśnie to się liczy w wierszu najbardziej: przekaz, treść :)
Dziękuję Asiu! Cieszę się, że trafiłem w Twoją tęsknotę! :)
W zeszłym roku moja mama spełniła takie marzenie - kupiła nieduży dom na wsi, gdzie stoi 10 domów, ogrzewa go kominkiem z płaszczem i tam sobie siedzi. Czasem chodzi do sąsiadów kupić jajek albo mleka. Całe szczęście że zima lekka i nie było dużo śniegu, bo najbliższy sklep jest trzy kilometry dalej.
zaciekawiony, ehh i właśnie o czymś takim mówię. Zazdroszczę Twojej mamie :)
Z tego też powodu mam porównanie między dalekim marzeniem siedzenia sobie wieczorem przy kominku, a rzeczywistością konieczności wyjścia mroźnym wieczorem za szopę, wygrzebać zaszronione dębowe szczapy ze stosu, a w mroźne noce niekiedy trzeba wyjść po opał jeszcze w środku nocy bo to szybko idzie. Wiem bo jak do niej przyjeżdzam to ja zajmuję się drewnem.
zaciekawiony, wiem jak to jest chodzić po nocach po drewno do kominka. Sam mam w domu jeden i czasem trzeba zasuwać w piżamce, z narzuconą kurtką, żeby przynieść tych kilka kawałeczków. Uważam jednak, że ma to swój klimat...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania