Szczęśliwie zagubiony
gubię się w twoich oczach
spętany kajdanami z łodyg słoneczników
z dłoni nić wypuszczam
tonę gdy włosy muska wiatr
nie szukam
nie czekam
światła latarni
uciekam z cielesnego więzienia
skrzydłami opierzonymi twoim głosem
wznoszę się ponad drutem spowite mury
przy tobie w piersi kruszeje
skała okuta lodem
Komentarze (11)
Ojezu.
Jest progress niesamowity wg mnie.
Zmienilabym uklad oststnich slow na: "okuta lodem". Lodem wspolgra z "glosem", tam wyzej. Jest bardziej rytmicznie, brzmieniowo.
Ja i progress? Chyba tylko w grach haha :D
Zmienione. Za długo się głowiłem nad zakończeniem, a rymów starałem się unikać.
Jeśli to Ty napisałeś, a wiem, że Ty, progres jest bardzo, bardzo duży.
Jeszcze nie zdarzyło mi się publikować cudzych prac
Wiem, to bardziej forma propsów, podkreślając zachwyt nad milowym krokiem
Canulas Propsy zawsze na propsie
Jeden z Twoich najlepszych wierszy.
Naprawdę bardzo dobry : )
Tyle pozytywnych ocen :) Dzięki
Ależ to jest piękne! Jakby dusza opuszczała ciało z zachwytu..
Astrologowie ogłaszają, że samoocena Dawid wzrasta!
No, w końcu coś dobrego!
"z rąk" - sugeruję zamienić na "z dłoni"; lepiej brzmi wg mnie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania