Szklana kula
Po wczorajszych dwóch (o zgrozo!) porażkach, rehabilituję się tym oto wierszem. Z obiecanymi rymami dla Karo i Okropnego.
Miłego czytania.
Poszłam kiedyś do czarownicy,
zeszłam do jej ciemnej piwnicy.
Na jedynastą byłam umówiona
(przyszłam mimo, że byłam przeziębiona).
Tylko krótko w drzwiach stałam,
po chwili się przywitałam.
Wiedźma była niezwykle brzydka
(świadczy o tym jej zarośnięta łydka).
Zamiast włosów żmije,
nogi niczym kije.
Wzrok bazyliszka,
cera jak kiszka.
Taka jest czarownica Zyta.
Teraz - po co moja wizyta;
Minę zrobiła tragiczną
i dała różdżkę magiczną:
"Sztuczek cię nauczę kilku
mój drogi, młody pupilku.
Oto masz tutaj przeróżne zaklęcia;
naucz się zamieniać żabę w księcia.
Magiczny wywar ugotujesz
i wielu ludzi nim zatrujesz.
Musisz się nauczyć złowieszczego śmiechu,
Śmiej się, śmiej, do utraty swego oddechu.
Wreszcie nauczysz się czarować,
na balach wiedźm będziesz tańcować!
Zupy gotujesz w kotle,
latasz na kradzionej miotle.
Na ramieniu siedzi duży, czarny kruk,
koleżanki powiedzą: "Ty, to masz look!"
U twego boku kot czarny,
z tobą jego los - marny.
Na coroczne spotkania na Babiej Górze,
przynieś każdej czarownicy po dwie róże.
Teraz najważniejsze, czyli szklana kula.
(Podarowała mi ją znajoma - Ula).
Przetrzyj oko,
spórz głęboko.
Zobaczysz co cię czeka jutro,
na pewno nie będzie to futro!"
A co zobaczyłam w przyszłości?
- Moje własne, rozsypane kości...
Komentarze (36)
Zabawne! Uwierz mi śmiałem się już po 1/4 tekstu. Zostawiam 5 i zapraszam do mnie :)
Dziękuję bardzo. ;D
Świetny wierszyk, lekki i zabawny : ) 5
Dziękuję ślicznie Angela :D
Te żmijowe włosy do aluzja? :D 5
Nie skądże...
Lotta że tak jeszcze zapytam... jak Inny świat!?!?!?! *śmieje się podstępnie* :D
Szymon nie denerwuj mnie! A jak matma i "Pan Tadeusz"? Już się nie wyrabiam!!!
Lotta matma? Przecież jutro jest próbna matura, nie trzeba robić zadań. A o Tadku wiedziałaś od tygodnia! :D *znów śmiech*
Wrrr, to właśnie tym bardziej trzeba robić zadania :(
Lotta po co? I tak się nie nauczysz na maturę w weekend... Nie lepiej zająć się polskim? Kserówkami, hierarchą obozową i Tadkiem?
Właśnie nie wiem za co się zabrać tyle tego jest. Dlatego siedzę tu i rozmawiam z Tobą xD
Lotta zastanawiam się, czy nie zwalić braku zadania z hierarchą na Ciebie, bo zabrałaś mi książkę, a ja ,,nie mogłem jej znaleźć nigdzie w internecie" :D
Pfff, genialny pomysł, serio. Chcesz usłyszeć:" Szymon, nie zrzędź!"?
Lotta tylko Moraw słyszy takie rzeczy. Ja chcę usłyszeć ,,Dobrze Szymoneczku, zrób spokojnie, jak ta zołza Ci wreszcie odda" :D
Lotta tylko Moraw słyszy takie rzeczy. Ja chcę usłyszeć ,,Dobrze Szymoneczku, zrób spokojnie, jak ta zołza Ci wreszcie odda" :D
Lotta tylko Moraw słyszy takie rzeczy. Ja chcę usłyszeć ,,Dobrze Szymoneczku, zrób spokojnie, jak ta zołza Ci wreszcie odda" :D
Boooże, jak to się rozmnożyło!
Eh, ta Twoja złośliwość, już nigdzie nie ma od niej spokoju. Jak już jesteśmy przy Morawie, o co chodziło z jego nieprzespaną nocą z Cianciarą???
Lotta Nie publicznie. Oj nie. :D
Aż tak źle???
Lotta Może nie aż tak źle, ale to nie jest miejsce na takie rzeczy :D
Ok xD A z łaciny też coś jest, skoro już bombardujesz szkołą?
Lotta Nie mam pojęcia. Mam nadzieję że nie, bo to by oznaczało, że co tydzień coś jest z łaciny od trzech tygodni...
Eh, ciężkie jest życie maturzysty. Idę próbować się czgoś, czegokolwiek nauczyć. To zobaczenia jutro ;D
Dziękuję Ci pięknie ;)
Wszystkie moje koty były w większości czarne (obecny jest całościowo), czy powinnam już zaopatrzyć się w miotłę? :( opis świetny! Ta zarośnięta łydka sprawiła, że aż mnie ciary przeszły O.o ostatni wers świetny! Nie ważne czy znasz się na czarach czy nie - death will get us all... 6 za poezję poważnie niepoważną (ale z dobrą pointą) :)
Dziękuję ;)
Ładnie :D 5
Dziękuję bardzo;)
Jeju! Fajne, podoba mi sie! Piateczka. ;)
Dziękuję. Cieszę się, że Ci się podoba. :D
Wyszło bardzo zabawnie :) Od pierwszych słów wiedziałam, że mnie zachwycisz tym wierszem, 5 :)
Dziękuję bardzo:)
"Na jedynastą byłam umówiona" - jedenastą*
"przyszłam mimo, że byłam przeziębiona" - bez przecinka, spójnik złożony
"Zobaczysz co cię czeka jutro," - przecinek po "zobaczysz"
Intrygujące zakończenie, ale w tym wypadku niestety wydaje mi się, że przełożyłaś rym nad treść i czasem niestety było to widać. Uważam, że wiersze białe też wychodzą Ci dobrze, tutaj niektóre momenty niestety brzmiały jak dla mnie troszkę niezgrabnie. No ale zostawiam czwóreczkę :)
Ok, przeczytałem.
Rymy - ok. Rytm - pojawia się i znika. Ogólnie: Jak Rasia się wypowiedziała - rym jest, spoko, fajnie, ale sam rym to nie wszystko, ważny jest też rytm, który z rymami współgra.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania