Szklanka
Samotna szklanka wódki
Stoi na stole ściskana
Przez roztrzęsione dłonie
Roztrzęsionego wraku
Człowieka
Rozbiegane przekrwione oczy
Starają się zrozumieć
Co to za smutek
Toczy je od lat
Bezskutecznie
Zgarbiona sylwetka mężczyzny
Sprawia wieczne wrażenie
Jakby mogła runąć już zaraz
W bezdenną otchłań
Niebytu
Nerwowo drgająca warga
Dziecięcy tik nerwowy
Którego nigdy nie wyleczono
Wszystkich smutnych dni
Towarzysz
Przepocona wczorajsza koszula
Świadek ostatnich wydarzeń
Pomięta na mankietach
I ubrudzona wylanym winem
Krwią
I ten nabity rewolwer
Skąpany w cieniu ranka
Milczące narzędzie śmierci
Czekające na strzał
Ostatni
Komentarze (36)
Szklanka do połowy pusta
Szklanka zawsze jest do połowy pusta... :) Dzięki!
Szymon Szczechowicz boś pesymista dekadencie Ty :)
Nuncjusz ano pesymista. I dekadent, ale wszelkie moje próby zmiany nastawienia kończą się niepowodzeniem :)
Szymon Szczechowicz musimy kiedy iść razem na piwo i podekadencic trochy
Nuncjusz jak dekamencić to na wódkę. Ewentualnie miód, coby osłodzić ten straszny czas :D
Szymon Szczechowicz 0o miodku dawnom nie pił, do pasieki zatem :) o ile tam jeszcze podaja
Nuncjusz do miodosytni - w pasiece to Ci pszczeli dadzą co najwyżej :D W bunkrze sztuki jest całkiem dobry i to przy niezłym stosunku ilości do ceny :)
Szymon Szczechowicz już od dawna nie jestem na bieżąco, schamiałem całkowicie, zdaje się na Ciebie zatem :)
Nuncjusz a więc coś wymyślimy, ale to po maturzyskach :D
Szymon Szczechowicz spoko spoko, jestem na Twe wołanie, w weekendy raczej moge nieco poswawolic, czekam zatem na zew
Kawał dobrej roboty. :) Zostawiam 5, gdyż wiersz (choć tematyka mnie nie przekonuje) jest naprawdę niezły. :)
Całe szczęście, że nie przekonuje! Dzięki bardzo!
Szkoda, że Ciebie poniekąd tak (z tego, co wnioskuję) :v
Łowczyni Wolę, żeby deprawowało to mnie, niż kogokolwiek innego na świecie, bo ja sobie z tym jakoś radzę :D
A to jest właśnie miłość. :)
Skoro "jakoś" sobie radzisz, to chyba nie muszę się martwić? :)
Łowczyni póki co nie musisz :)
5, niby typowa historia, ale ładnie opisana.
Dziękuję uprzejmie! :)
No i takie dzieła to ja rozumiem. 5 :)
A dziękuję! :)
Rzeczywiście, taki obraz często już przedstawiano, a pomimo to podobają mi się te aluzje, jakie tutaj zawiązujesz. Świetny sposób na przekaz wiersza, zostawiam 5, bardzo mi się podobało :) I nie bądź pesymistą, szkoda na to czasu :)
Rasiu, samo tak wychodzi. No nic nie zrobię no... Dziękuję!
E tam, może po prostu ktoś musi nauczyć Cię innego spojrzenia, kiedyś samo wyjdzie :) Tego Ci w każdym razie życzę! :)
Rasia bardzo dziękuję. Czekam na właśnie kogoś takiego, bo samemu to nie daję rady :)
Fajny, bardzo wyrazisty przekaz. 5
Dziękuję bardzo! :)
Rewolwer to ostateczność chyba... Ode mnie 5 za KLIMAT wiersz
Ostateczna ostateczność, wciąż jednak ostateczność. Spokojnie, póki co o nim nie myślę. Dziękuję! :)
Szymon Szczechowicz wiem, że nie myślisz, ale wdzięczny motyw, ten rewolwer, prawda?:)
Neurotyk szalenie wdzięczny. Jeden z najdźwięczniejszych, szczególnie, że jego dźwięk jest ostatnim słyszanym w życiu przez całą masę ludzi. Równie dźwięczne jest tylko skrzypienie sznura, dyndającego lekko na lewo i prawo (też tego nie planuję!) :D
Szymon Szczechowicz też wiem:D Ale ze sznurem to żeś wyskoczył :) ciarki mi przeszły... Jest jeszcze hak pod żebra :D
Neurotyk jego dźwięczność zawiera się co najwyżej w coraz cichszych jękach powieszonego. Taki jej typ nie pociąga mojego lirycznego ,,ja" ;)
Świetny bardzo mi się podoba 5 *.*
Dziękuję uprzejmie! :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania