Szkło
Spadło w głęboką przepaść.
Mieniło się szarymi kolorami.
Całe zarysowane.
Pękło.
Rozsypało sie na milion drobnych kawałków.
Szkło,
zwane Naszą miłością.
Spadło w głęboką przepaść.
Mieniło się szarymi kolorami.
Całe zarysowane.
Pękło.
Rozsypało sie na milion drobnych kawałków.
Szkło,
zwane Naszą miłością.
Komentarze (13)
Fajna minimalistyczna forma, jednak czegoś mi zabrało, ale to jedynie moje subiektywne odczucie.
Pozdrawiam : )
Dziękuję, pozdrawiam :)
Coś, czyli trochę poezji zabrakło - po prostu.
Szkło jako miłość to oryginalne i podoba mi się.
A wykorzystanie tego już mniej. Swój oryginalny temat ubralas powierzchownie.
O, witaj Docysiu :)
Hej hej :3
lol, haruu, angela, neuro - co to, zbiór starych użytkowników? Nieważne... Wiersz nie zachwyca. Taki średniaczek, jak dla mnie. Nic szczególnie poruszającego, ale potencjał jest. Obrana droga jest dobra, więc, czemu nie, można doszlifować i lecieć dalej.
Buczypierze, stare prochna z nas :)
maga grafoman, też już nie taki młody. Trzy lata i trzy miesiące. I choć Nobla w tym czasie nie dostałem, to i tak jest mały progres w pisaniu. Ale ja jestem cierpliwy. Pomału i do przodu. Sześćdziesiątka przybije na kark, to wtedy będzie mój ten wymarzony. Ten Nobel!
Pozdrowionka :)
maga u mnie wybilo juz 3 lata i tez Nobla nie mam, ale moze kiedys nam sie uda, haha :)
Dla mnie na 5
Dziękuję :)
Witaj Haruu. Mam nadzieje, że nie wróciłaś na opowi, tak na moment. Gustuje w twej twórczości. Czekam na kolejne odsłony.
Hejka :) sama nie wiem, nadal sie zastanawiam nad tym, ale dziękuję za miłe słowa :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania