Szkło pod podeszwą
Myślałam, że jestem niezniszczalna,
Boso chadzałam grząską ścieżką,
Szczęśliwa nie zauważałam
Szkła wbijanego pod podeszwą.
Myślałam, że mogę znieść wszystko:
Twój uśmiech, dotyk i ciszę.
A teraz szkło wbite mi ciąży
I wlewam w me rany kieliszek.
Myślałam, że to będzie proste,
Lecz wyjąć szkło z mojej rany
To jak wyjąć z pamięci Twe słowa,
To jak zetrzeć z ciała Twe ślady.
Myślałam, że serce ze szkła
Otulone warstwami kurzu
Nie będzie już więcej się chwiać,
Ni gubić swych cząstek wśród gruzów.
Komentarze (19)
Bardzo ładne, fajnie pociągnięty temat szkła ;) Nie bardzo mi tylko pasuje "chwianie się" serca ;)
Ganialne. Takie wywazone, zadnego przeladowania, przesady. Idealne.
Jakie perełki dzisiaj! dobry dzień dla znakomitych wierszy, brawo :)
Sprawilas, że aż poczułam to szkło :D naprawdę wow. Super słowa, interesujący wiersz.
Doskonałe metafory, baaardzo obrazowe :) Brawo, 5 :)
Ładne! Genialne! :)
Rewelacja i tyle w temacie : ) 5
Dziękuję wszystkim serdecznie :)
Jak fajnie przedstawiłaś ten ból... Szkło pod podeszwą, niby takie proste, ale jednak wpaść na to niełatwo. Mega
Zgadzam się z poprzednikami... Bardzo ciekawy i ujmujący sposób na przedstawienie cierpienia. Interesujący pomysł, dobrze rozwinięty, nic dodać, nic ująć - po prostu cudo. Pozdrawiam, zostawiam 5 ;)
Ciekawa metafora - cały wiersz jakby nią był, 5 :)
Pięknie, 5 :)
I wszystystko już powiedzieli... Cudowny wiersz. 5 ;D
Bardzo dobre! 5 :)
Ciekawa interpretacja tematu jakim jest szklo
Szkło ujęte bardzo metaforycznie - niby początkowo nie wydaje się ono takie straszne, ale im głębiej się wbija, tym boleśniej doskwiera. I chociaż chciałoby się je wyjąć, to jednak trochę trudno, bo podmiot liryczny w pewien sposób już zdążył się doń przywiązać. Bardzo ciekawie pomyślane. 5 :)
Dziękuję bardzo, tyle radości mi sprawia fakt, że wiersz się podoba :)
Wiersz cudny, znów bije od niego emocjonalność, ból, żal, a równocześnie nie można mówić tu o całkowitym chłodzie. W Twojej twórczości podoba mi się to, że nigdy nie nakreślasz całej sytuacji, dajesz czytelnikowi spore pole do wyobrażenia sobie jej, a jednak kreślisz obraz na tyle wyraźny, że niczego więcej się nie oczekuje. Poza tym nigdy nie można rozpatrywać go tylko pod jednym kątem. Naprawdę mi się podoba. Zostawiam 5 :)
Nie zauważyłam wcześniej. Dziękuję Rasiu :) Ja po prostu uwielbiam, kiedy ludzie tworzą swoje własne interpretacje :) Cieszę się, że Ci się podoba :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania