Poprzednie części: Sztaluga
sztaluga
puste krzesła przypominają
o napiętnowaniu
to miejsce tylko dla wybranych
cisza nie przekrzyczy zegara bez serca
z którego kruszy się farba
ja wciąż czekam i wyobrażam sobie
aleję gwiazd za szarym murem
udaję że nikt nie naszkicował
mojej karykatury
chcę uporządkować myśli
jak stronicę, poszarpaną przez czas
ale nie mogę wybrać tej jednej
jedynej, bo wszystkie pachną stęchlizną
Komentarze (3)
Tego tekstu nie pamiętam. Nowy?
A jeszcze chciałam zapytać- wchodzisz do antologii opowi?
Wiersz stary -poprawiłam go, co do antologii teraz mam trochę stresujący czas – czeka mnie to co zwykle, może innym razem
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania