Sztaluga

Ostatnie godziny upływają beztrosko

a puste krzesła przypominają o napiętnowaniu,

istnieje tylko dla wybranych odeszły wszystkie

wycieńczone osoby, bo nie dopełniły się ich obietnice

 

tutaj milcząca cisza nie przekrzyczy zegara,

wyrwano mu serce, mimo że pomieścił wiele

obcych-ledwo namalowanych obrazów

z których kruszy się już farba

 

a ja wciąż czekam i wyobrażam sobie

aleję gwiazd, rozpościera się za szarym murem,

można by tam pospacerować, pośpiewać udając,

że jeszcze nikt nie naszkicował karykatury

 

w ciemną noc, może rozświetli umysł wszystko

w nim poukłada jak książki w mojej biblioteczce

najcenniejsze kokietuję, dotykam delikatnie,

w pewnym sensie jestem ich częścią-stronicą

poszarpaną przez czas

 

wciąż nie potrafię się zdecydować na tę jedną

jedyną książkę, wszystkie pachną stęchlizną

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Florian Konrad 3 miesiące temu
    Smutne i piękne zarazem.
  • zingara 3 miesiące temu
    Ech Flo tulaski
  • MartynaM 3 miesiące temu
    Zostawiam 6
  • zingara 3 miesiące temu
    Miło
  • befana_di_campi 3 miesiące temu
    Też zostawiam szóstkę :-) Oraz realizuję wcześniejszą obietnicę :)))
  • zingara 3 miesiące temu
    Kochana jesteś Befanko
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Zingaro↔Całość, lecz szczególnie→druga. Chociaż dwie ostatnie, to jakby przeciwieństwo, z pewną nadzieją jednak.
    ''najcenniejsze kokietuję, dotykam delikatnie''→na pewno ma "zieloną okładkę"🙂↔Pozdrawiam:)↔%
  • zingara 3 miesiące temu
    Pozdrawiam serdecznie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania