sztuka kochania

Może nie dla mnie jest bycie kochaną,

nie w mej naturze,

nie na tym świecie.

Może jedynie miłować mi nakazano,

by innym pokazać, czym miłość jest.

 

Otoczyć ich ciepłem, muskając jak słońce,

choć serce me chłodne, śniegiem obsypane.

Słodkim uczuciem ich życia wypełnić —

lecz smaku tego doznać

nie było mi dane.

 

Bo kochać się może tylko wschód z zachodem,

oboje piękni, pełni natchnienia,

a ja — zmuszona do bycia księżycem,

co świeci odbiciem, nie zna płomienia.

 

Przypatruję się sercom, złączonym na wieki.

Wsłuchuję w szepty, ginące gdzieś w próżni.

Na ciemnym niebie szukam opieki

I kogoś, kto będzie czuwał gdy usnę.

 

Marny żywot, marne starania

Zamiast Koheleta

powinnam przeczytać

sztukę kochania

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • Cain rok temu

    Ostatnia strofa zupełnie nie potrzebna. Całość bez niej lepiej się zamyka i ma mocniejszy wydźwięk.
    Zaciekawiło mnie.

  • próżnia rok temu

    miałam wrażenie że bez tej ostatniej wydaje się takie niedokończone. Dzięki za opinie

  • Daro1333 rok temu

    Cztery gwiazdki

  • próżnia rok temu

    dzięki daro

  • Daro1333 rok temu

    próżnia prosze

  • Marzena rok temu

    Ja słyszę melodię. Jeśli wiersz można zaśpiewać to mamy nową Szymborską ❤️

  • próżnia rok temu

    dziękuję🫶🏻

  • Marzena rok temu

    Technicznie słowa do piosenki, wersy powinny być. Ja pierniczę zapomniałam o uwagach które przekazał mi mój kuzyn. Grał jakiś czas w zespole zamkniętym. Poszukam jego ostatniej piosenki. Swoją drogą nieudanej. Ale tylko tobie o tym piszę.

  • Marzena rok temu

    https://youtu.be/Kv7GFJ5W-CU?si=83RR0E-xzhXOcLLa

  • zuraw rok temu

    Bardzo ładny wiersz 😊 masz ode mnie 5

  • próżnia rok temu

    dzięki

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania