Dodam tylko po kolejnym przeczytaniu, że Twój wiersz dzieli się na dwie - pierwsze - strofy bardzo poetyckie, to mógłby być nawet pojedynczy wiersz i to genialny, zaś dwie kolejne strofy są lekko z innej bajeczki, że tak powiem.
dla mnie poezją wysokich lotów są dwie pierwsze zwrotki, wiec tak radzę ci pisać dalej :)
Neurotyk, mam takie pytanie... ile razy ty właściwie czytasz tekst, który komentujesz? ;) bo wiem, że to nie twoja pierwsza uwaga "po kolejnym przeczytaniu" ;)
Wiesz, ja całe swoje życie szukam ''mentorów''. I dochodzę do wniosku, że każdy jest dla siebie najlepszym prowadzącym, mentorem - nazywaj to jak chcesz. Trzeba znaleźć na siebie sposób, drogę, którą idziemy z podniesioną głową. Sami sobą kierujemy pomimo wielu przeciwności, ponosimy konsekwencje podjętych, niejednokrotnie złych, decyzji. Fajny i refleksyjny tekst. :) 5
Ausek, nie zgodzę się - człowiek jest stadny - mentor, doświadczony przewodnik na etapie nauki życia to niegdyś standard czy to w bogatej czy biednej rodzinie. Mentor to bardziej doświadcZony przyjaciel. I tak ponosimy konsekwencje wyborów czy to z mentorem czy nie. Słuchajmy mądrzejszego - byłoby żal, gdyby doświadczenia ludzi umierały z nimi. Funkcja mentora przy każdej rodzinie - to to, to:)
Neurotyk, wyznaję metodę ograniczonego zaufania. Owszem do pewnego momentu można dać się poprowadzić, jak to ładnie ująłeś, doświadczonemu przyjacielowi. A skąd ta pewność, że osoba ta jest godna naszego zaufania? Może się okazać, że właśnie jej powinniśmy unikać... :)
Neurotyk, z założenia powinien, ale czy się okaże? Trza zachować zdrowy rozsądek w zawierzaniu innym. :) Ktokolwiek, przepraszam za spam, już znikam. ;)
Komentarze (25)
Nuncjusz nie nadałby się na mentora? Jest odpowiednio mądry i stary, czytaj: doświadczony :)
A wiersz bardzo dobry :) 5
Mogę tylko bić brawa i zostawić 5 : )
Neuruś, ja i mentor?? XDD pogięło tu kogoś
Aś świetny wiersz, a najbardziej urzekło mnie:
Pełnym milczenia
pełnym wykrzyknień
Nujcjusz, a czemu nie? ;) ja tam myślę, że byś się nadawał.
Lepiej nie :)
Nuncjusz oj oj, może mówisz to za późno...
Dodam tylko po kolejnym przeczytaniu, że Twój wiersz dzieli się na dwie - pierwsze - strofy bardzo poetyckie, to mógłby być nawet pojedynczy wiersz i to genialny, zaś dwie kolejne strofy są lekko z innej bajeczki, że tak powiem.
dla mnie poezją wysokich lotów są dwie pierwsze zwrotki, wiec tak radzę ci pisać dalej :)
Neurotyk, wiesz, że to trudne tak naprawdę ukierunkować poezję w jakikolwiek sposób ;) ale staram się nie uwsteczniać poetycko
Neurotyk, mam takie pytanie... ile razy ty właściwie czytasz tekst, który komentujesz? ;) bo wiem, że to nie twoja pierwsza uwaga "po kolejnym przeczytaniu" ;)
Ktokolwiek, czyt tyle, ile trzeba :) Najczęsciej 10, 15 razy :)
Neurotyk,pierwsze wrażenie jest często mylne, potem możemy ocenić, po kolejnych przeczytaniach :)
Świetny wiersz. Przyjemnie się czyta. 5
Bardzo mi się podoba, rytmicznie, przyjemnie 5 :)
Lekki, miły i przyjemny w lektórze wiersz.
5
*lekturze sorka ale razi
Joker
Wybacz mi orta. XD
Wiesz, ja całe swoje życie szukam ''mentorów''. I dochodzę do wniosku, że każdy jest dla siebie najlepszym prowadzącym, mentorem - nazywaj to jak chcesz. Trzeba znaleźć na siebie sposób, drogę, którą idziemy z podniesioną głową. Sami sobą kierujemy pomimo wielu przeciwności, ponosimy konsekwencje podjętych, niejednokrotnie złych, decyzji. Fajny i refleksyjny tekst. :) 5
Ausek, nie zgodzę się - człowiek jest stadny - mentor, doświadczony przewodnik na etapie nauki życia to niegdyś standard czy to w bogatej czy biednej rodzinie. Mentor to bardziej doświadcZony przyjaciel. I tak ponosimy konsekwencje wyborów czy to z mentorem czy nie. Słuchajmy mądrzejszego - byłoby żal, gdyby doświadczenia ludzi umierały z nimi. Funkcja mentora przy każdej rodzinie - to to, to:)
Neurotyk, wyznaję metodę ograniczonego zaufania. Owszem do pewnego momentu można dać się poprowadzić, jak to ładnie ująłeś, doświadczonemu przyjacielowi. A skąd ta pewność, że osoba ta jest godna naszego zaufania? Może się okazać, że właśnie jej powinniśmy unikać... :)
ausek , mentor z samejdefinicji powinien oznaczać osobę uczciwą:) Po tym poznajemy mentora. A każdy przyjaciel może zawieść jak i mentor:)
Neurotyk, z założenia powinien, ale czy się okaże? Trza zachować zdrowy rozsądek w zawierzaniu innym. :) Ktokolwiek, przepraszam za spam, już znikam. ;)
ausek, ależ ja się nie gniewam :) ja się wręcz cieszę kiedy mój utwór wywołuje dyskusje ;)
Zgadzam się ausek, wtedy tez możemy być z siebie dumni lub mieć do siebie pretensje, a nie szukać winy w innych, 5 :)
przeczytałem, przeżyłem, nie oceniam, bo chuj z ocenami, masz ode mnie komentarz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania