Poprzednie częściTa jedna ulica

Ta jedna sukienka

już zmierzcha

 

w parku

między drzewami

liczę liście

jak wczorajsze pocałunki

 

poszarpane od deszczu

wytarte słońcem

dziergają swym kształtem

wyniosłe korony drzew

 

jeszcze wczoraj

słońce zawijało w nie swoje rumieńce

kiedy policzki

zakwitały

 

tylko naga kora pnia

była świadkiem

 

wiatr tańczył w fałdach sukienki

 

zbyt niecierpliwie

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 16

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Sokrates 2 miesiące temu

    Bardzo romantycznie i lekko napisany wiersz ocierający się o erotyczne wspomnienia. 5

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Dzieki🥰miło że zawsze do mnie zaglądasz😉

  • Jimmy 2 miesiące temu

    ZAJEBISTY 👏👏👏6/5

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Dziękuję😉☺️

  • Jimmy 2 miesiące temu

    Bernadetta12345 - piękne ❤️

  • Jimmy 2 miesiące temu

    Jak tu czuć wrażliwość kobiety ❤️

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Dzięki Jimmy ❤️

  • marekg 2 miesiące temu

    sensual dance !

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Witaj Marku☺️Milo Cię gościć u mnie☺️

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania