Ta jedna ulica
poeci na wyścigi piszą o wiośnie
zakwitła
wybuchła
rozszalała się
w szarej nagiej od uczuć ulicy
wyciągnięta ręka
marznie
od rana było tylko trochę promyków
liczy niecierpliwie każdą złotówkę
w starym spłowiałym od trosk kapeluszu
zanim policzy pogardliwe spojrzenia
byle do zmierzchu
będzie można wreszcie nakryć kocem
stare kości i pomyśleć
że na jutro bóg zaplanował tą samą rolę
poeci na wyścigi piszą o wiośnie
Następne części: Ta jedna sukienka
Komentarze (10)
I owszem, gdyż o niej można wszystko, a dzisiaj nawet zbawiennie, z ulgą po wyjątkowo żarłocznej, nie darującej ułamkowi metra gazu, zimie. No i po niej lato:)
Zdecydowanie przereklamowana ta wiosna😉
Bernadetta12345
po sypnięciu bzami może spadać
ireneo a bez lubię akurat… bukiety bzu
Bernadetta12345
Ja też, dlatego wypatruję wiosnę ze względu na bez:) A kwiaty można jeść.
ireneo 😉
z pewnych względów już nie wypatruję wiosnę,
a wiosny.
ireneo z tym jedzeniem kwiatów to nie wiem 😝
Bernadetta12345
Wiem, jadłem nie wiedząc, gdy nosiłem spodenki na szelkach. Za miesiąc trafią do naleśników.
Ty w spodenkach na szelkach zabawne się wydaje🤭
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania