Takie małe - a jaki wielki kłopot
Lata... to to - jak szalone
wymachując skrzydełkami.
Bardzo mikre, szare, zwykłe
- niby nic, a szkodnik znany.
Wszystko może Ci załatwić
w negatywnym sensie mowy.
Zeżre szybko nawet majtki,
sweter, kaszę, mąkę - słowa?
Jak tu żyć z tym ścierwem - nie wiem
- jednak jestem katolikiem.
Gdybym mógł to ukrzyżować
- tę szarości tajemnicę...
Potem mogę zrobić spowiedź
ze swych masakrycznych działań.
Ksiądz na pewno mi wybaczy
- to rutyna w jego pracy...
Komentarze (28)
Kolejny, bardzo dobry wiersz ;D 5
To nie jest przypadkowe, faktycznie mnie dopadły te maluchy.
Serdeczne dzięki. :)
Ostatnie dwa wersy są niby zabawne, ale w jakiś sposób pokazują smutną prawdę o tym ja myślimy :) 5
Interpretacja dowolna i nie neguje własnej inwencji.
Dzięki bardzo. :)
Masz Pan mole? Ja p...
Długo gadać tu nie będę - wyłóż Pan wszedzie lawendę.
Nie bądź częścią tej gawiedzi co to lata do spowiedzi!
Zwłaszcza, że dotyczy moli, bo ksiądz Waści op...
;)) przyjemność czysta! Pięć oczywista!
Ho, ho, ho, panie, panie Karawanie - widzę, że istotnie struna wybrzmiała.
Dzięki wielkie. :)
Rozumiem, ze chodzi o mola?
Wiersz genialny - piatka
Znowu mnie wyśledziłeś Detek. Dzięki za uznanie. :)
Mole latają wszędzie i są upierdliwe, mole kościelne, książkowe, żywnościowe, ubraniowe, i wielkie molo w Sopocie. Kiedyś wszystkie futra dusiły nasze nozdrza naftaliną pomieszaną z Być może. Teraz z wiosną wszystkie mole wylecą na pole. Pozdrawiam serdecznie
Też skurczybyki poczuły wiosnę, no i teges. Dziękuję serdecznie. :)
Freya proszę powiedz mi jak zatwierdzić wiersz na bitwę . Pozdrawiam
Mole, mole na rosole. 5
Dziękuję bardzo. ;)
Oj tak, to co małe zazwyczaj wredne, szczególnie komary latem. 5
Dziękuję za kom i ocenę. ;)
Zostawiam 5
Dzięki i zapraszam do przeczytania także innych wierszyków. Pzdr. ;)
Mole książkowe przesyłam do kolekcji. :) Ksiądz może też mi to rozgrzeszy. ;) 5
Faktycznie żrą też knigi i pewnie dlatego takie mondre. Dzięki bardzo. ;)
Ej, ale ten wierszyk jest cudny! Przecudny! Taki - pyk pyk pyk. Pięć klikłam. :)
Ps. Byłam dzisiaj zamówić mszę za babcia z okazji 90tych urodzin, czorny tak rozrywał kopertę, że aż wióry leciały o.o (jprdl)
Wreszcie doczytałaś do końca te moje wierszki, uff. ;)
Freya serio? To nawet nie wiedziałam, to gratuluję sama sobie i Tobie i światu. Możesz pisać dalej i teraz umówmy się, że będę na bieżąco :>
Ritha Tera to obawiam się, że będzie u mnie chroniczny brak czasu; zresztą sama widzisz jak jest...
To twoje opko, to jest tym o którym kiedyś mówiłaś... no wiesz - ?
Freya
1. Nie wiem(?)
2. To opko jest nowiusie, powstaje w biegu, w locie, na bieżąco, pomiędzy kawą a fakturą, obiadem a spacerem z psem, w kolejkach sklepów standardowo ( to też tak a propo braku czasu phi xd)
3. Czytujesz?
Ritha Kiedyś mówiłaś, że robiłaś próby z pisaniem książki. Nie mam czasu, bo muszę myśleć o składaniu jajek i teges, jak to kaczuszka. Pierwszą i chyba drugą, ale nie wypowiem się ogólnie co do treści, no bo trzeba by więcej przeczytać... ;)
Freya ach, już nie raz robiłam, tylko tym razem przestałam analizować i rozkminiać i zaczęłam po prostu pisać, nom, ale skoro nie czytałeś to zapraszam, zapraszam, rozdziały krótkie, rozdziobiesz kaczym dziobem w pół godziny :)
pięć bardzo fajny wiersz
Odkopałaś sentymentalne rzeczy; to się zapewne nie powtórzy. Aż mi głupio, gdy tak płytko wtedy... teraz myślę że nie ma takiej miary. Pozdrawiam serdecznie. ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania