takie nic

rozłożyła bezradnie dłonie, wypuszczając

każdą z afirmacji.

nie było już się czego trzymać.

nie było też siły, żeby dać w zęby najmniejszej przeciwności.

 

zatrzymała się przy jedynej, dla niej, ławce w parku,

pogładziła zimne drewno.

pod warstwą farby były jeszcze, jego ręką wydarte, inicjały,

kleiły się do siebie, wtedy wpółślepe,

na dożywotność.

 

ostatnie lata, jak liście, leżały pod nogami,

nieświadome, że nic nie znaczyły.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (18)

  • Grisza rok temu

    To chyba ta jesień tak Cię nastraja.
    Ale ładnie, tak jakoś miękko, delikatnie...
    A może słychać tu rezygnację...?

  • Grafomanka rok temu

    Grisza, wyobrażasz sobie, że ona niedługo przyjdzie, że znowu wpędzi nas
    w wielkie nicniechcenie, na samą myśl, słabo mi się robi. Jak ja nie cierpię jesieni!!
    Napisz, że Ty też, będzie mi trochę lżej ze świadomością, że nie siedzę w tym sama...

  • Polaroid rok temu

    Tchnie poczciwością. Oddaniem. Dotyka.

  • Grafomanka rok temu

    Dziękuję, Polaroid

  • il cuore rok temu

    Nie serce tylko inicjały? z kim ty się zadajesz?
    Zawsze intrygowały mnie wycięte nożami serca & inicjały, że chłopcy nie zapominają na randki zabrać także noży...
    Tera w miarę postępu – kłódki.

  • Grafomanka rok temu

    Nie, już wtedy serca były obciachem... więc tylko połączone literki i to z tyłu ławki,
    żeby nikt nam nie zabrał, co nasze... może nawet nie tyle zabrał, co dotknął niewłaściwym spojrzeniem... taka zaborczość silna

  • Roma rok temu

    Cicho i może właśnie dlatego bardzo przejmująco.
    Te inicjały wpółślepe na dożywotność wdrapane w ławkę... piękne.

  • Grafomanka rok temu

    Dziękuję, Roma, za ''piękne''
    Pozdrawiam

  • zingara rok temu

    Wiersz buduje napięcie dzięki kontrastom (ciepłe wspomnienia vs. zimne, „puste”lata) tak mi się przeczytało

  • Grafomanka rok temu

    Ja u Ciebie, a Ty u mnie, jakbyśmy się zmówiły... nie wiem, chyba bardziej mi chodziło, że taka walka o przetrwanie, ułożenie na nowo życia, nie bardzo ma sens, kiedy nie można zapomnieć... albo się pogodzić.

    Dziękuję za komentarz, zingara

  • TseCylia rok temu

    Zanucić czas stary dobry szlagier:
    "Kto na ławce wyciął serce
    i podpisał: Głupiej Elce?
    Kto...?"

    Bdb wiersz. 5

  • Grafomanka rok temu

    Dziękuj, TseCylia, za przeczytanie i komentarz

  • Sokrates rok temu

    To pożegnanie z dotychczasowym życiem i otwarcie na nowe doświadczenia? Lekko i delikatnie ujęte.

  • Smoku rok temu

    Usiadł na jej ławce krzyżując stopy
    Wciąż czuł jej ciepło na drewnie
    Pomimo, że dziś bardziej go nienawidzila
    Wciąż czuł jak bezradnie rozkłada dłonie
    A nogi przyjmowały go z afirmacją
    Nie było w niej siły przeciwności
    Nieświadoma, że to znaczy wszystko

  • Taki uległy, przyjemny wiersz...

  • Przemyślałaś swoje zachowanie, zrozumiałaś dalszy opór za bezsensowny... Piękny wiersz ;)

  • Marzena rok temu

    Jest taki prawdziwy. Trochę boję się takich wierszy. Za mocno... Ale to takie tak moje...

  • KarolKacperK 10 miesięcy temu

    Kolejne wieki, jak runo leśne zdeptane przez stopy racice kopyta. A w nim chrząszcz jakże świadomy swojej maleńkości.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania