takie sobie byle co - o uczuciach
stan zadurzenia
absurdalny jak żart
widzę twoją postać
piękną jak kaligrafię
pociągnięcia pędzla
pielęgnują uczucia
pergamin drga
poruszany oddechem
skłonna lecieć z wiatrem
aby cię dogonić
tak bardzo żałuję
liści zdeptanych pod stopami
trzepot przeznaczenia
zabiera nas w podróż
od włosów czarnych
po zmierzch siwizny
Komentarze (8)
o miłości i przemijaniu, czyli o tym co najważniejsze. fajne. muzyczne. miękkie
Dziękuję pięknie.
Pozdrawiam.
Ostatnia strofa bardzo mi się podoba. W ogóle, "trzepot"; lubię to słowo.
Ja też je lubię. Fajnie, że się podobało.
Pozdrawiam.
Chyba każdy może odnaleźć coś swojego, kawałek siebie w tym wierszu. Ja znalazłem
Bardzo mnie to cieszy. Dziękuję za odwiedziny.
Pozdrawiam.
Witam
Pięknie napisany obraz życiowej podróży, istnienia i przemijania i ta klamra spinająca całość urzeka swoja delikatnością.
Ciepło pozdrawiam
coś ma
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania