Tam, Gdzie Kończy się Sen, Zaczyna Maj
smutna ulica tonęła w mroku
zawieszona gdzieś między resztkami nocy
a nieśmiałym świtem
cisza ciężka i złowroga
zdawała się igrać ze śmiercią budząc do życia uśpione demony
każdy powiew zimnego wiatru potęgował to wrażenie
przenikając na wskroś podcięte gałęzie drzew i miotając kruczymi gniazdami
które niczym czarne plamy rysowały się na tle bladejącego nieba
słyszałam twój głos próbujący mnie uspokoić
to tylko sen mówiłeś wiosna już blisko a my będziemy razem
twoje słowa były jak mglista obietnica
daleka i niepewna wtedy jeszcze nie wiedziałeś
jak blisko jest inna bliskość
ta w której obnażyłbyś mnie z myśli
z każdą kolejną chwilą zanurzając w ostrym bólu
i słodkim smaku szaleństwa czułam jak narasta we mnie przerażająca świadomość
zatrzymaj to szeptałam w duchu a może nawet na głos zatrzymaj to bo kasztany kwitną tylko w maju
była w tym jakaś desperacka nadzieja
że choć w ten sposób uda mi się uchwycić ulotność chwili
i powstrzymać to co nieuchronnie nadchodziło
Komentarze (8)
/na tle bladejącego nieba/ – niby w tzw. poezji wszystko jest ok.
Spojrzałem na twój profil i nwm. czy masz jakąś prozaikę? Jeśli to pokaż czy potrafisz!
Wierszyki to zabawa, prawdziwa literatura opiera się na prozie, jeśli się to potrafi to wiersze są uzupełnieniem warsztatu.
https://www.publixo.com/volume/0/v/2486#:~:text=Symfoniada
zingara; ano właśnie, uchylam kapelusza 😝
zingara, dzięki za przypomnienie adresu portalu — wcześniej nie miałem do niego dostępu przez nieodświeżoną pamięć,
ale teraz wszystko wróciło. I mam już dostęp do swojej twórczości, gdzie nawet ktoś niedawno (bo w tym roku!) zostawił swój komentarz😊.
(...)
U Ciebie bez zmian, jak zawsze, tym bardziej w odsłonie prozo-poetycznej.
Notopech serdeczności :)
il cuore :)
To bardziej kawałek prozy zapisany wierszem niż wiersz…
Tak
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania