ramy
więc jeszcze raz. po uliczkach, na których wyrastały obrazy.
w zimie biło ciepło od słońca ze sztalug. zielone oczy i dziewczyna
wpatrzona w życie. rude włosy lekko opadały
na ramiona.
ktoś malował. uchwycił iskrę, może żar, a ona nieświadoma,
że za chwilę będzie niosła krzyż, przyciągała śmiechem.
teraz boso. z kolejnym powrotem i bagażem. a wszystko z lotu ptaka.
szybuje nisko, prawie przy ziemi, o którą rozbijają się iluzje.
w tle gwar i śmiech. na płótnie zamyślona kobieta
pije kolejną kawę. krótkich włosów nie zaczepia wiatr.
Komentarze (4)
Weetd ì śmiech
Na polotnie zamyślona kobieta pije kolejna kawe
Wheeezhehe w
Może nie leć, zostań w domu. W niedzielę możemy w zamian jechać do Pułtuska :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania