ramy
więc jeszcze raz. po uliczkach, na których wyrastały obrazy.
w zimie biło ciepło od słońca ze sztalug. zielone oczy i dziewczyna
wpatrzona w życie. rude włosy lekko opadały
na ramiona.
ktoś malował. uchwycił iskrę, może żar, a ona nieświadoma,
że za chwilę będzie niosła krzyż, przyciągała śmiechem.
teraz boso. z kolejnym powrotem i bagażem. a wszystko z lotu ptaka.
szybuje nisko, prawie przy ziemi, o którą rozbijają się iluzje.
w tle gwar i śmiech. na płótnie zamyślona kobieta
pije kolejną kawę. krótkich włosów nie dotyka wiatr.
Komentarze (78)
Weetd ì śmiech
Na polotnie zamyślona kobieta pije kolejna kawe
Wheeezhehe w
Może nie leć, zostań w domu. W niedzielę możemy w zamian jechać do Pułtuska :)
krótkie włosy po podwójnej /zdaje się/ chemii
szybuje nisko, prawie przy ziemi, o którą rozbijają się iluzje".
Nie wszystko musi być rozwiane, by było prawdziwe.
Pozdrawiam
ladacznicą nie jestem, bo z nikim się nie spotkałam z portali... to zostawiam tobie i tobie podobnym, gówno wartym bydlakom...
Napisany świetnie.
Dzięki za "panienkę"... poczułam się o dziesięć lat młodziej.
Uciekam, bo próbujesz mnie w coś wmanewrować, baj.
Powtórzę: nie będę na czyjkolwiek temat z Tobą pisać.
Przecież znasz moje zdanie. Ja go nie zmienię, Ty swojego raczej też nie... może pogadamy kiedy indziej, o czymś innym.
Dobrego dnia.
nie chciałam. Myślałam, że rozmawiamy...
Serio, nie chcę tu dłużej spamu robić, trzymaj się.
tylko kogo to obchodzi?
Pochłonął ciebie mrok... i trzyma. Ale taki twój wybór...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania