Tancerze w futrach
Kilka razy was zabiłem, przepraszam
Już nie chcę
Jesteście takie puchate
Kiedyś patrzyłem na was z obrzydzeniem
Fuj, ble, obleśne
Nie dość, że lata, to jeszcze kudłate
A potem patrzyłem na waszych kuzynów
Tych grubych
Wiecie, o których chodzi
Wy też tam byłyście
I patrzyłem na te wasze trąbki
Po co macie się głodzić?
To wasze chaotyczne latanie
Jest takie odstręczające
Machacie skrzydełkami jak głupie
A przynajmniej tak twierdziłem...
Kiedyś.
Teraz możecie to mieć w dupie
Och, jakie z was kudłate mięciuchy
Powinniście założyć zespół
Trzmiele będą śpiewać
No, mruczeć, burczeć pogodnie
Ćmy, ciemki, ciemiuszki
Choć macie futerka i trąbki
To wy będziecie tańczyć.
We wrzosach
We w lawendzie
I w mojej głowie, jeśli ich zabraknie
Komentarze (13)
Co za wiersz miłosny ha ha 5
Łot
Z czułością, z ironią, z drwiną... ale do kogo? Bo nie wiem...
Jest przecież adresat zbiorowy :)
Ćmyyyyyy! 5
Co Wyście się z Ren umówili na te ćmy ? :)
"...Kilka razy was zabiłem, przepraszam
Już nie chcę
Jesteście takie puchate.." słodziaszne
5 dałam;)
Też mi się z Ren skojarzyło. Nie tylko przez te ćmy, ale te dwie pierwsze zwrotki doborem słów trochę przypominają styl Ren. 5 :)
Ren! Widzisz to? Już nas porównujo!
"Kudłate mięciuchy" są urocze, to może dam 5 bez uzasadnienia i tyle. :)
Ej, ale wróć na opowi, co?
No właśnie.
O jakie fajne i puchate słowa, piąteczka =)
Puchatość !!! 5 ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania