Tatusiu
Bez balastu strachu, z pełnym zaufaniem
z czułością matczyną i dziecięcą wiarą
bez wyrachowania, z prostotą najprostszą
pragnął bym utonąć w Ojcowskich ramionach
Wyznać całym sobą, to co jest ukryte
poddać się wyrokom i osądom Twoim
móc przyjąć w pokorze, całe swoje życie
w którym błogosławisz – Ojcze mój i Boże
Ty jesteś niezmienny i stały w osądach
dla wielkich i małych masz jednaką miarę
i czekasz niezmiennie, by okazać łaskę
przyjąć prośbę rzewną i ufne błaganie
Mój Najczulszy Ojcze, Tatusiu niebieski
boje się Twej kary – na nią zasłużyłem
jednak mam nadzieję utonąć w Twym blasku
Miłości Ojcowskiej, z której mnie stworzyłeś
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania