Tatusiu

Bez balastu strachu, z pełnym zaufaniem

z czułością matczyną i dziecięcą wiarą

bez wyrachowania, z prostotą najprostszą

pragnął bym utonąć w Ojcowskich ramionach

 

Wyznać całym sobą, to co jest ukryte

poddać się wyrokom i osądom Twoim

móc przyjąć w pokorze, całe swoje życie

w którym błogosławisz – Ojcze mój i Boże

 

Ty jesteś niezmienny i stały w osądach

dla wielkich i małych masz jednaką miarę

i czekasz niezmiennie, by okazać łaskę

przyjąć prośbę rzewną i ufne błaganie

 

Mój Najczulszy Ojcze, Tatusiu niebieski

boje się Twej kary – na nią zasłużyłem

jednak mam nadzieję utonąć w Twym blasku

Miłości Ojcowskiej, z której mnie stworzyłeś

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sucre godzinę temu
    Bardzi ładny, subtelny liryk i dodatku piękna tematyka. Pięć.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania