Tatusiu

Bez balastu strachu, z pełnym zaufaniem

z czułością matczyną i dziecięcą wiarą

bez wyrachowania, z prostotą najprostszą

pragnął bym utonąć w Ojcowskich ramionach

 

Wyznać całym sobą, to co jest ukryte

poddać się wyrokom i osądom Twoim

móc przyjąć w pokorze, całe swoje życie

w którym błogosławisz – Ojcze mój i Boże

 

Ty jesteś niezmienny i stały w osądach

dla wielkich i małych masz jednaką miarę

i czekasz niezmiennie, by okazać łaskę

przyjąć prośbę rzewną i ufne błaganie

 

Mój Najczulszy Ojcze, Tatusiu niebieski

boje się Twej kary – na nią zasłużyłem

jednak mam nadzieję utonąć w Twym blasku

Miłości Ojcowskiej, z której mnie stworzyłeś

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Sucre 2 miesiące temu

    Bardzi ładny, subtelny liryk i dodatku piękna tematyka. Pięć.

  • Sokrates 2 miesiące temu

    Staramy się dążyć do ideału i za nim tęsknimy 5

  • realista 2 miesiące temu

    Strumyk. Dziękuję za aktualny temat i piękny wiersz. Masz 5*
    Właśnie dziś Dzień Miłosierdzia Bożego.
    To Ojciec Niebieski tak umiłował ludzi ,
    że Syna Swojego Jednorodzonego poświęcił
    dla zbawienia rodzaju ludzkiego.
    Jezus powiedział kto wzgardzi Moim Miłosierdziem
    doświadczy Mojej Sprawiedliwości.
    Czas jest bliski ;Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

  • Nyx 2 miesiące temu

    "boję się twej kary" a zaczyna się "bez balastu strachu"... Taka nieścisłość 🙂

  • Strumyk ponad tydzień temu

    Wstawiam link do wersji muzycznej wiersza:
    https://youtu.be/jrFNyJUfS20

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania