Tatusiu
Bez balastu strachu, z pełnym zaufaniem
z czułością matczyną i dziecięcą wiarą
bez wyrachowania, z prostotą najprostszą
pragnął bym utonąć w Ojcowskich ramionach
Wyznać całym sobą, to co jest ukryte
poddać się wyrokom i osądom Twoim
móc przyjąć w pokorze, całe swoje życie
w którym błogosławisz – Ojcze mój i Boże
Ty jesteś niezmienny i stały w osądach
dla wielkich i małych masz jednaką miarę
i czekasz niezmiennie, by okazać łaskę
przyjąć prośbę rzewną i ufne błaganie
Mój Najczulszy Ojcze, Tatusiu niebieski
boje się Twej kary – na nią zasłużyłem
jednak mam nadzieję utonąć w Twym blasku
Miłości Ojcowskiej, z której mnie stworzyłeś
Komentarze (5)
Bardzi ładny, subtelny liryk i dodatku piękna tematyka. Pięć.
Staramy się dążyć do ideału i za nim tęsknimy 5
Strumyk. Dziękuję za aktualny temat i piękny wiersz. Masz 5*
Właśnie dziś Dzień Miłosierdzia Bożego.
To Ojciec Niebieski tak umiłował ludzi ,
że Syna Swojego Jednorodzonego poświęcił
dla zbawienia rodzaju ludzkiego.
Jezus powiedział kto wzgardzi Moim Miłosierdziem
doświadczy Mojej Sprawiedliwości.
Czas jest bliski ;Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.
"boję się twej kary" a zaczyna się "bez balastu strachu"... Taka nieścisłość 🙂
Wstawiam link do wersji muzycznej wiersza:
https://youtu.be/jrFNyJUfS20
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania