TBR - 2008 - Drabble
Myślisz, że powiem o tym, jak Heath Ledger już się nie obudził, a ja następnej nocy nie mogłem przez to zasnąć. Zapytasz, czy pamiętam Euro, w nadziei, że opowiem o najlepszej akcji meczu, jaką zapamiętałem. Tylko że mam właśnie osiem lat. Dla mnie to jeden z wielu dni lipca czy tam sierpnia. Dochodzi dziewiąta, akurat dojadam drugą bułkę i kończę Danio waniliowe. Kubuś już pusty. Szklana butelka stoi na stole. Obok kubek dziadka. Idę, rzucam do babci. Za chwilę już jestem na podwórku. Słońce, kury i szpalery malw przy płocie. Trzy kilogramy gwoździ trójek od dziadka, na fort. Wyjdą wszystkie.
Komentarze (2)
te gwoździe od dziadka robią cały numer. podoba mi się też, że nie kończysz tęsknotą za tym, czy innym rzewnym finałem.
Świetne Aleks 🙂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania