kochaneńki betonku, ja ci niczego tłumaczyć nie mam obowiązku, ale jutro zabiorę się za rozbiór
twoich wierszyków.
Idź tera utulić Tomusia do spania : )
O, bettonka... siadam se przy biureczku w pracy, zadowolon żem na ósmą zdążył, otwieram okienko magiczne i co widzę? Ano, bettonka ma ulubiona, jadowitą swą, przez ostatnie dni skrżetnie skrywaną, naturę uruchomiła hi, hi, hi i pluje jadem, i wyśmiewa i nowe pojęcie ciasnoty umysłowej przyswoiła hi, hi, hi i kopie i znów kopie, ze swym kundelkim podgryzającym , gadzią glupotą ośmielonym... hi, hi, hi
bettonek za głupia i pusta jesteś abym miał przyjemność dysputy poważne jakiekolwiek z tobą czynić. Zakop się w swym miszkanku czy innej jakiej chatce i wyczekuj mnie jedynie, gdy będę miał ochotę popajacować z tobą na miarę twej gadziej inteligencji.... hi, hi
akwamen czyli i Ty nie dasz rady? Fakt, dosyć to skomplikowane, ale może chociaż Autorka przy kolejnej publikacji włączy to, czego tak bardzo boi się używać, a może posiada w minimalnym zakresie - rozumu.
Nie sądzę, że Twoje szczekanie na mnie sprawi, że od tego jej przybędzie, ale próbuj. Mówią, że wiara czyni cuda.
Miłej pracy.
betti Nie chodzi o to czy ten wiersz jest mądry czy nie; lecz o to, że ty nie analizujesz co piszę oponent. Tak było z moim ostatnim artykułem, którego chyba w ogóle nie przeczytałaś! Ja przykładowo pisałem w komentarzu, że gdyby A.K. nie zostało rozwiązane i całe walczyło z Stalinowcami to mogło by z nimi wygrać; a ty wtedy że to propaganda Stalinowska! Jak z kimś takim rozmawiać?
Marek Adam Grabowski, bo mamy inne zdania na ten temat. Może inne książki czytaliśmy, może inne relacje od świadków tamtych wydarzeń. Niemniej obracaliśmy się w sferze tematu, a nie obrzucaliśmy błotem... chyba nie zaprzeczysz?
Tutaj natomiast, kiedy zapytałam w komentarzu o bzdury, które padły, Autorka wyjechała w odpowiedzi, że weźmie się za moje wiersze, jakby jej ktoś tego bronił - po pierwsze, a po drugie, co to ma do rzeczy przy temacie o jej wierszu?
betti Tak, oczywiście, ale jest różnica między niezgadzaniem się, a przeinaczaniem czyjegoś stanowiska. Wtedy rozmowa robi się bezsensu. Co do Angeli, myślę, że ona jest zmęczona twoimi komentarzami, ale to sprawa między wami i może niepotrzebnie się wtrąciłem. Pozdrawiam
Angela - kombinuj, byle szybko, może ktoś się nabierze.
Moja odp na interpretację, która dowolna i moje pytania na temat bzdur, które napisałaś i stwierdziłaś, że nie odp. 0t połączenie wątków godne Ciebie. Żal.pl
Angela, a skąd wiesz, że ja nie pracuję? Może taki charakter mojej pracy, że mogę w międzyczasie bawić się na portalu... Widzisz, Słoneczko, jak mało wiesz...
betti tak na koniec, bo czas mi się kurczy, ja tam sobie mogę być pustakiem, materiał budowlany,
dobry jak każdy inny, ty zaś płyteńka jak kałuża w czasie suszy - po prostu wsiadać na łajbę i
achoj przygodo.
Bawta się dalej.
Angela ich zabawa to internety, ich życie to życie awatarów w nim bywających...
No, nic zajrzalem, poczytalem, ubawilem się glupotą ludzką i zamuciłem po trosze samotnym i bezwartościowym losem samotników... ale dobra, praca czeka ;)
A, przede waszystkim to milego dnia Ci życzę, Pani :)
Marek Adam Grabowski tu lubienie, czy nielubienie nie ma nic do rzeczy. Napisałam co myślę o wierszu. Zamiast się odnieść zaczęła wycieczki osobiste i ciągnie to. Tego nie widzisz?
bettonka przetrzyj z łezek oczka i przeczytaj com napisał hi, hi, hi
no może jednak skopiuję boś wyczerpana najwyraźniej : " przeszło z halmarka na bettonka?" umisz przeczytać ze zrozumieniem? tak? na pewno? mam nadzieję....
baw się dobrze sama tutaj... poprowokuj kogoś jeszcze, może sie uda zapełnić czymś bezsensowny twoj żywot tego dnia, ja nie mam coś ciekawszego do roboty... hi, hi,hi
betti betonku "ona" potrafi sama się bronić. Swoją drogą zastanawia mnie, dlaczemu włazisz
tylko pod średnie utwory, a innych unikasz, kiedy ja twoich wypocin staram się grzecznie unikać?
I jeszcze ciekawe "Tu chodzi o ''wiersz''." bo jakoś mam przeczucie, że gdyby bez autora było,
to byś się tak nie rzucała.
Angela i tu właśnie - problem. Ty nie myślisz, Tobie się wydaje i na tym bazujesz, bo za moment urojenia przyjmujesz jako jedyną prawdę. Moje wypociny? Ja piszę bardzo dobre wiersze, a że mogą być poza zasięgiem Twojego rozumowania, to już nie mój problem i nie sądzę, że trzeba się aż tak ośmieszać - niewiedzą.
akwamen widzisz jak Ty trybisz, prawie jak Angela... metafora, to magia, którą można w koszule wplatać. Nie zapomnę tego, czuję, że stanie się to hitem.
Podoba mi się jedno, że masz jaja bronić swojej damy, bez względu na to, jakie idiotyzmy wypisuje... inni swoich nie bronią... pozwalają, żeby ktoś poniżał. Więc choćby za to należy Ci się szacunek.
Boguś człek kreujący się na poczciwego, z dobrem i prawością na ustach, po chrześcijansku bliźniego miłujący.... podobno, takich słó uzwasz? nad bliźnim się pastwisz? gdzie twe sztandarowe wartości? po co do błogosławionych miejsc jeździsz i natchnienia dla czynienia dobra bliźnim szukasz jak podlec jesteś i na slabszych wyżywać się kochasz, choćby tylko w internetach, tam gdzie po ryju namacalnie dać ci nikt nie może... oj wartości z kościoła wyniesione....w las poszły , za progiem świątyni porzucone... hi, hi
Spłowiałe kłęby myśli - spłowiałe czyli stare i zapomniane
kłęby - brzmią jak jakiś kołtun
''o dłoni czułości'' - w tym zestawieniu powyżej - idiotyzm
''i kwiatach ukradkiem wplatanych we włosy'' - fakt, nikt nie zauważy, można wplatać do woli.
Autorka zapędziła się w przysłowiowy kozi róg. Chciała, żeby to lirycznie wybrzmiało, ale takich użyła rekwizytów i w taki sposób, że zamiast wzruszyć - śmieszy to wszystko.
Angelo. Mój komet, to jak u podnóża wielkiej góry.
Całość podeszła mi, lecz najbardziej→ostatnia,gdyż można do innych życiowych spraw dopasować.
Zresztą całość chyba też. Pozdrawiam→5
Nie miałem czasu by przebrnąć przez wszystkie komentarze ale miałem czaas by przeczytac twój wiersz.. Te strofy ładnie brzmią. Są jednak niespójne. Za sprawą literówek?
wplecione w koszulę
Mi ten fragment kojarzy z sytuacja gdy para leży gdzieś I tak szepcza sobie słodkie słówka (biale wiersze) ona oparta na jego ramieniu wtulona właśnie w ta koszulę dlatego ta slowami tak przesiakla że aż są w nią wplecione;)
Pozdrawiam.
No, i to się nazywa konstruktywny komentarz nie nacechowany złośliwością. Masz rację, to co wskazałeś,
warte poprawienia i tak też zrobię. Odnośnie koszuli, na nic jej nie wymienię, a poniżej zamieszczę
co autor miał na myśli.
Dzięki śliczne.
Dla betti, co to jej z chłopskiego na nasze trzeba.
wplecione w koszulę - wyobraźmy sobie pokój, gdzie samotna kobieta
wersy białych wierszy na głos recytuje wiersze poprzez długi czas, powietrze
przetarły się od nich zgęstniało, to i koszula wisząca na drzwiach
nie zaznawszy ciepła szafy nasiąkła, można by rzec, że wersy się wplotły,
człowieczego ciała tylko nie ma tego, kto miał ją nosić.
spłowiałe kłęby myśli - wspomnienia nie muszą być świeże, mogą być stare
o czułości dłoni i splątane.
i kwiatach
ukradkiem wplatanych we włosy
przyszła boso - tu nie wiele trzeba tłumaczyć, oprócz tego, że tesknota
nie mając niczego może być piękna.
stała się magią
tęsknota
Angela Ty nie musiałaś tego tłumaczyć, ja wiem o co Ci chodziło. Napisałam jednak, że złych rekwizytów użyłaś i metafory od czapy. Koszula nasiąka wersami, które ktoś na głos czyta? To i meble nasiąkły i kot, jeżeli jest w domu... to jest właśnie błąd w sztuce. Metafora czyli przenośnia musi być czytelna, klarowna, a nie pasująca jak róża do kożucha. Gdzie tu poezja? A później jeszcze te ''spłowiałe kłęby myśli'' - to się od razu z kołtuństwem kojarzy, a Ty wyskoczyłaś ''o czułości dłoni itd''
Jak nie mając niczego - przecież tę koszulę miała i te ''spłowiałe kłęby myśli''
Przeczysz samej sobie. Dlatego to wszystko jak wydmuszka.
Komentarze (102)
Pięknie się zmieszało :-)
Raz na jakiś czas można i w tę nutę : )
Dziękuję.
Angela lubię tak :-) dobrej nocki.
JamCi ja niekoniecznie, ale odmiana się przydaje.
Dobranoc : *
wplecione w koszulę
wersy białych wierszy - jak można w koszulę wpleść wersy?
przetarł się - kto się przetarł?
nie zaznawszy ciepła
człowieczego ciała - czyli ta koszulka dla pieska?
spłowiałe kłęby myśli
o dłoni czułości
i kwiatach
ukradkiem wplatanych we włosy - tu to już całkowity odlot. Kłęby myśli o dłoni czułości i kwiatach we włosach???
przyszła boso - kto przyszedł?
nie mając niczego
stała się magią
tęsknota - kto stał się magią, tęsknotą?
To żeś poleciała idiotyzmami. Ciekawe jak Ty to wytłumaczysz?
Zaraz, to tęsknota przyszła... ale skąd ona się wzięła, z kłębów myśli?
kochaneńki betonku, ja ci niczego tłumaczyć nie mam obowiązku, ale jutro zabiorę się za rozbiór
twoich wierszyków.
Idź tera utulić Tomusia do spania : )
Angela Betti jest bardzo trudno cokolwiek wytłumaczyć.
Marek Adam Grabowski to może spróbuj ten wiersz... jak potrafisz.
Powiedz mi np, kto się przetarł w te wersy wplecione w koszulę?
Marek Adam Grabowski ot ciasnota umysłowa, ale nic to.
Angela u Ciebie - ciasnota umysłowa - może tupetem się przebijesz, bo niczym więcej. Logiki tu tyle, co kot napłakał.
betti masz prawo do swojego ciasnego zdania
O, bettonka... siadam se przy biureczku w pracy, zadowolon żem na ósmą zdążył, otwieram okienko magiczne i co widzę? Ano, bettonka ma ulubiona, jadowitą swą, przez ostatnie dni skrżetnie skrywaną, naturę uruchomiła hi, hi, hi i pluje jadem, i wyśmiewa i nowe pojęcie ciasnoty umysłowej przyswoiła hi, hi, hi i kopie i znów kopie, ze swym kundelkim podgryzającym , gadzią glupotą ośmielonym... hi, hi, hi
akwamen jak to dobrze, że jesteś. Czekałam. Wytłumaczysz mi ten piękny wiersz, Twojej wybranki? Proszę Cię, bo ona nie potrafi. Tyś mądrzejszy.
bettonek za głupia i pusta jesteś abym miał przyjemność dysputy poważne jakiekolwiek z tobą czynić. Zakop się w swym miszkanku czy innej jakiej chatce i wyczekuj mnie jedynie, gdy będę miał ochotę popajacować z tobą na miarę twej gadziej inteligencji.... hi, hi
akwamen czyli i Ty nie dasz rady? Fakt, dosyć to skomplikowane, ale może chociaż Autorka przy kolejnej publikacji włączy to, czego tak bardzo boi się używać, a może posiada w minimalnym zakresie - rozumu.
Nie sądzę, że Twoje szczekanie na mnie sprawi, że od tego jej przybędzie, ale próbuj. Mówią, że wiara czyni cuda.
Miłej pracy.
betti Nie chodzi o to czy ten wiersz jest mądry czy nie; lecz o to, że ty nie analizujesz co piszę oponent. Tak było z moim ostatnim artykułem, którego chyba w ogóle nie przeczytałaś! Ja przykładowo pisałem w komentarzu, że gdyby A.K. nie zostało rozwiązane i całe walczyło z Stalinowcami to mogło by z nimi wygrać; a ty wtedy że to propaganda Stalinowska! Jak z kimś takim rozmawiać?
Marek Adam Grabowski szkoda prądu....
Marek Adam Grabowski, bo mamy inne zdania na ten temat. Może inne książki czytaliśmy, może inne relacje od świadków tamtych wydarzeń. Niemniej obracaliśmy się w sferze tematu, a nie obrzucaliśmy błotem... chyba nie zaprzeczysz?
Tutaj natomiast, kiedy zapytałam w komentarzu o bzdury, które padły, Autorka wyjechała w odpowiedzi, że weźmie się za moje wiersze, jakby jej ktoś tego bronił - po pierwsze, a po drugie, co to ma do rzeczy przy temacie o jej wierszu?
betta hi, hi, hi
betti Tak, oczywiście, ale jest różnica między niezgadzaniem się, a przeinaczaniem czyjegoś stanowiska. Wtedy rozmowa robi się bezsensu. Co do Angeli, myślę, że ona jest zmęczona twoimi komentarzami, ale to sprawa między wami i może niepotrzebnie się wtrąciłem. Pozdrawiam
betti 2 tygodnie temu
(...) nigdy nie tłumaczę, co kto zobaczy, to jego.
...
Przecież idiotyzmu się nie da wytłumaczyć... ale się uśmiałam.
Bierz się, Angela. Tylko nie wiem, czy Ty coś pojmiesz, jak Ty w ten sposób do metafory podchodzisz, że ją można w koszulę wpleść...
betti 2 tygodnie temu
(...) nigdy nie tłumaczę, co kto zobaczy, to jego. -
betti minutę temu
Przecież idiotyzmu się nie da wytłumaczyć...
Brawo
Angela - kombinuj, byle szybko, może ktoś się nabierze.
Moja odp na interpretację, która dowolna i moje pytania na temat bzdur, które napisałaś i stwierdziłaś, że nie odp. 0t połączenie wątków godne Ciebie. Żal.pl
betti daremna jesteś. Do poczytania jutro, zobaczymy jak ty będziesz tłumaczyć.
Angela WSZYSTKO WYTŁUMACZĘ, POD WARUNKIEM, ŻE PYTANIA BĘDĄ DOTYCZYĆ WIERSZA I OPIERAĆ SIĘ O LOGIKĘ.
betti oczywiście
Angela no to zaczynaj...
betti pisałam ci, że jutro, nie wszyscy mają tyle czasu co Ty, są tacy co do pracy chodzą i wyspać
się muszą.
Angela, a skąd wiesz, że ja nie pracuję? Może taki charakter mojej pracy, że mogę w międzyczasie bawić się na portalu... Widzisz, Słoneczko, jak mało wiesz...
betti to mało uwagi pracy poświęcasz, j jak pracuję to się na tym skupiam.
Dobranoc
Angela co Ty tam wiesz... nie wszystkim myślenie tak ciężko przychodzi jak Tobie.
Spokojnej nocy.
betti to nie o myślenie chodzi, tylko w kontaktach z ludźmi nie wypada gapić się w telefon.
Ładnie by to wyglądało.
Ostatni komentarz
Dobranoc.
Angela, ale Ty pusta jesteś...
betti tak na koniec, bo czas mi się kurczy, ja tam sobie mogę być pustakiem, materiał budowlany,
dobry jak każdy inny, ty zaś płyteńka jak kałuża w czasie suszy - po prostu wsiadać na łajbę i
achoj przygodo.
Bawta się dalej.
Angela żałosna jesteś do n-tej potęgi.
betti tjja, też cię kicham : )
Angela ich zabawa to internety, ich życie to życie awatarów w nim bywających...
No, nic zajrzalem, poczytalem, ubawilem się glupotą ludzką i zamuciłem po trosze samotnym i bezwartościowym losem samotników... ale dobra, praca czeka ;)
A, przede waszystkim to milego dnia Ci życzę, Pani :)
betti Jaki ma sens komentować to co się nie nam tak bardzo nie podoba? Jak nie lubisz Angeli to jej po prostu nie czytaj.
Marek Adam Grabowski trzeba jakoś czas zabić... ;)
akwamen wzajemnie, miłego : ) Ja też się pobawiłam, akumulatorki śmiechem podładowałam i zmykam
Marek Adam Grabowski tu lubienie, czy nielubienie nie ma nic do rzeczy. Napisałam co myślę o wierszu. Zamiast się odnieść zaczęła wycieczki osobiste i ciągnie to. Tego nie widzisz?
betti hi, hi, hi przeszło z halmarka na bettonka? hi, hi, hi ciągnie... osoobiste.... nie widzisz... to jakaś zaraza czy inna cholera? ha, ha, ha
akwamen nie da rady. Tak jej nie obronisz. Tu chodzi o ''wiersz''.
Masz rację trochę przypominasz Halmar .
Szczególnie jej - zaślepienie.
bettonka przetrzyj z łezek oczka i przeczytaj com napisał hi, hi, hi
no może jednak skopiuję boś wyczerpana najwyraźniej : " przeszło z halmarka na bettonka?" umisz przeczytać ze zrozumieniem? tak? na pewno? mam nadzieję....
baw się dobrze sama tutaj... poprowokuj kogoś jeszcze, może sie uda zapełnić czymś bezsensowny twoj żywot tego dnia, ja nie mam coś ciekawszego do roboty... hi, hi,hi
betti betonku "ona" potrafi sama się bronić. Swoją drogą zastanawia mnie, dlaczemu włazisz
tylko pod średnie utwory, a innych unikasz, kiedy ja twoich wypocin staram się grzecznie unikać?
I jeszcze ciekawe "Tu chodzi o ''wiersz''." bo jakoś mam przeczucie, że gdyby bez autora było,
to byś się tak nie rzucała.
Angela i tu właśnie - problem. Ty nie myślisz, Tobie się wydaje i na tym bazujesz, bo za moment urojenia przyjmujesz jako jedyną prawdę. Moje wypociny? Ja piszę bardzo dobre wiersze, a że mogą być poza zasięgiem Twojego rozumowania, to już nie mój problem i nie sądzę, że trzeba się aż tak ośmieszać - niewiedzą.
betta jej bardzo dobre..... hi, hi, hi ona pisze bardzo dobre wiersze....... hi, hi, hi, dobre wiersze uhahahaa ....... normalnie hit tygodnia!
akwamen dokładnie. Piszę bardzo dobre wiersze. Rozumiem jednak, że Ty, Angela i Wam podobni nie jesteście w stanie tego ogarnąć. Bywa.
betti ha, ha, ha, ha, ha
akwamen widzisz jak Ty trybisz, prawie jak Angela... metafora, to magia, którą można w koszule wplatać. Nie zapomnę tego, czuję, że stanie się to hitem.
Podoba mi się jedno, że masz jaja bronić swojej damy, bez względu na to, jakie idiotyzmy wypisuje... inni swoich nie bronią... pozwalają, żeby ktoś poniżał. Więc choćby za to należy Ci się szacunek.
Jak elegancko nakreśliłaś uniesienie chwili.. Ubrałaś w banalność tęsknotę... wszak ona pewnie jest kobietą. Ładnie i lekko zaczarowałaś.
Miłej nocki
Dziękuję Ci ślicznie.
Dobranoc
Tak - magia tu prawdziwa. O, Boże...
O, borze...
Ha ha
Boguś & klony odliczone i nawet się specjąlnie nie tajniaczy.
Angela ale nudzisz
Bogumił wyjdź i zamknij za sobą.
nie mogę umieram ze śmiechu po przeczytaniu tego wiersza będziesz mnie miała na ha ha sumieniu o ile je masz
Bogumił ja nie mam sumienia, a ty nie obiecuj, tylko to zrób nareszcie.
jeszcze jedno takie dziełko i skonam z pewnością
Bogumił to po pracy się biorę za pisanie.
nie proszę po raz kolejny tego nie przeżyję
Bogumił i o to złociuchny chodzi
a może lepiej ugotuj obiad, zrób coś pożytecznego
Bogumił i mogę ci podesłać, z trutką na szczury.
ha ha a niedawno narzekałaś że nie masz szopy
Boguś człek kreujący się na poczciwego, z dobrem i prawością na ustach, po chrześcijansku bliźniego miłujący.... podobno, takich słó uzwasz? nad bliźnim się pastwisz? gdzie twe sztandarowe wartości? po co do błogosławionych miejsc jeździsz i natchnienia dla czynienia dobra bliźnim szukasz jak podlec jesteś i na slabszych wyżywać się kochasz, choćby tylko w internetach, tam gdzie po ryju namacalnie dać ci nikt nie może... oj wartości z kościoła wyniesione....w las poszły , za progiem świątyni porzucone... hi, hi
Bogumił z piwnicy w bloku pozbieram, albo kupię. Dla chcącego, nic trudnego ;*
ale po ci szopa jak masz trutkę;))
akwi mój ty kaznodziejo kochany
Boguś ulubiony robaczku, jak tam u ciebie? wali w dekielek? napięcia deczko przybiegłes upuścić? hi, hi, hi
akwiś ty mój kochany psychologu
Boguś ty mój ulubiony, januszu
akwiś moja grażynko
Bogumił widzę cię ;)
Pierwszy i trzeci wers toporne, ale środkowy O.K..
Takie se.
Dzięki za odwiedziny.
Pozdrawiam.
spłowiałe kłęby myśli
o dłoni czułości
i kwiatach
ukradkiem wplatanych we włosy
Ten Ci się podoba? Ok.
Spłowiałe kłęby myśli - spłowiałe czyli stare i zapomniane
kłęby - brzmią jak jakiś kołtun
''o dłoni czułości'' - w tym zestawieniu powyżej - idiotyzm
''i kwiatach ukradkiem wplatanych we włosy'' - fakt, nikt nie zauważy, można wplatać do woli.
Autorka zapędziła się w przysłowiowy kozi róg. Chciała, żeby to lirycznie wybrzmiało, ale takich użyła rekwizytów i w taki sposób, że zamiast wzruszyć - śmieszy to wszystko.
Angelo. Mój komet, to jak u podnóża wielkiej góry.
Całość podeszła mi, lecz najbardziej→ostatnia,gdyż można do innych życiowych spraw dopasować.
Zresztą całość chyba też. Pozdrawiam→5
No, ciut tłoczno się zrobiło, ale tym bardziej dziękuję, że Miałeś odwagę się tu przebijać : )
Pozdrawiam.
Nie miałem czasu by przebrnąć przez wszystkie komentarze ale miałem czaas by przeczytac twój wiersz.. Te strofy ładnie brzmią. Są jednak niespójne. Za sprawą literówek?
wplecione w koszulę
wersy białych wierszy
przetarł (y) się
nie zaznawszy ciepła
człowieczego ciała
spłowiałe kłęby myśli
o dłoni czułości ( przestaw na: o czułości dłoni)
i kwiatach
ukradkiem wplatanych we włosy
przyszła boso
nie mając niczego
stała się magią
tęsknota
dokomentowuję:
"wplecione w koszulę
wersy białych wierszy" bardzo ryzykowne choć może oznaczać nadruk na materiale. Może warto to przemyśleć jeszcze raz?
Mi ten fragment kojarzy z sytuacja gdy para leży gdzieś I tak szepcza sobie słodkie słówka (biale wiersze) ona oparta na jego ramieniu wtulona właśnie w ta koszulę dlatego ta slowami tak przesiakla że aż są w nią wplecione;)
Pozdrawiam.
little girl tak - potem chyba.
No, i to się nazywa konstruktywny komentarz nie nacechowany złośliwością. Masz rację, to co wskazałeś,
warte poprawienia i tak też zrobię. Odnośnie koszuli, na nic jej nie wymienię, a poniżej zamieszczę
co autor miał na myśli.
Dzięki śliczne.
little girl troszkę nie w tą stronę, ale doceniam interpretację : )
Ślicznie dziękuję.
Pozdrawiam.
Tak to widzę:
wersy białych wierszy
nie zaznawszy ciepła
wplecione w koszulę
człowieczego ciała
spłowiałe kłęby myśli
w dłoni czułości
ukradkiem wplatane
kwiaty we włosy
przyszła
nie mając niczego
magia
stała się tęsknotą
:)
Aisak, a to żeś wymyśliła...
:(
:/
:)
Toś poszalała : )
Dla betti, co to jej z chłopskiego na nasze trzeba.
wplecione w koszulę - wyobraźmy sobie pokój, gdzie samotna kobieta
wersy białych wierszy na głos recytuje wiersze poprzez długi czas, powietrze
przetarły się od nich zgęstniało, to i koszula wisząca na drzwiach
nie zaznawszy ciepła szafy nasiąkła, można by rzec, że wersy się wplotły,
człowieczego ciała tylko nie ma tego, kto miał ją nosić.
spłowiałe kłęby myśli - wspomnienia nie muszą być świeże, mogą być stare
o czułości dłoni i splątane.
i kwiatach
ukradkiem wplatanych we włosy
przyszła boso - tu nie wiele trzeba tłumaczyć, oprócz tego, że tesknota
nie mając niczego może być piękna.
stała się magią
tęsknota
coś mi się przy przerzucaniu posklejało, ale wierzę, że dacie radę.
Angela Ty nie musiałaś tego tłumaczyć, ja wiem o co Ci chodziło. Napisałam jednak, że złych rekwizytów użyłaś i metafory od czapy. Koszula nasiąka wersami, które ktoś na głos czyta? To i meble nasiąkły i kot, jeżeli jest w domu... to jest właśnie błąd w sztuce. Metafora czyli przenośnia musi być czytelna, klarowna, a nie pasująca jak róża do kożucha. Gdzie tu poezja? A później jeszcze te ''spłowiałe kłęby myśli'' - to się od razu z kołtuństwem kojarzy, a Ty wyskoczyłaś ''o czułości dłoni itd''
Jak nie mając niczego - przecież tę koszulę miała i te ''spłowiałe kłęby myśli''
Przeczysz samej sobie. Dlatego to wszystko jak wydmuszka.
Nie piszę złośliwie. Takie są fakty.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania