Poprzednie części: TĘSKNOTA
TESKNOTA cz.2
Dzis myslalam,ze cie zobacze,ze jednak przyjechales ale niestety choc nadzieja umiera ostatnia tak rzeczywiscie bylo wstalam z lozka rano,ogarnelam sie i pojechalam do kosciola bo jes wielkanoc wracajac zobaczylam twoj samochod as le okazslo sie,ze seieta i dzisiejsze swoje urodziny spedzasz tam,w londynie. Zadzwoniles i powiedziales ,ze widzimy sie w maju albo niestety dopiero 8lipca...poczekam bo kocham
Następne części: TESKNOTA cz.3 TESKNOTA cz.4
Komentarze (6)
Takie maleństwo, trochę błędów. I treść nawet spoko, choć tak od razu chciano wszystko opowiedzieć. 1:)
Tamta część o wiele bardziej lepsza.
Ja już nie wiem jak komentować Twoje tekst bo opowiadaniem raczej tego nazwać nie można. Mimo, że jest tego mało, powinno być więcej zdań, a tak to wszystko się zlało. Gdybyś się postarała, to wyszło by z tego coś naprawdę dobrego, ale na razie tak nie jest. I zgadzam się z Natalią, chcesz za szybko wszystko opowiedzieć, a to jest minus. 1
Hmm czytając to czułem jak bym czytał sms-a a nie opowiadanie. Niestety bez oceny eh...
Niestety rozstania są straszne :(
Robi mi się tak bardzo smutno kiedy czytam Twoje teksty, i nie chodzi mi
o błędy, tylko o to co chcesz przekazać. Nie oceniam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania