Kolejny bardzo dobra część :) Co do błędów - to miejscami zauważyłam brak "ogonków" przy "ą" czy "ę". Więcej uwag ie mam. Zaskakujesz mnie bardzo pozytywnie, 5 :)
Bardzo milusia część. Najbardziej spodobał mi się fragment z rozmową o barwach morza. Takie proste, a jakie piękne. :) Ogólnie szybko i przyjemnie się czytało, ale jestem trochę zawiedziona. Akcja coś stoi w miejscu. Ocena: 4.5 :) Wspomnę jeszcze tylko, że zabrakło przecinków i w niektórych miejscach gubiłaś pojedyncze literki.
"(...)lecz kłębiące się mojej głowie myśli oraz scenariusze nie zostawiają mnie w spokoju. Nieproszone bombardują umysł. Nie pukają, czekając na otwarcie drzwi tylko bezceremonialnie wwiercają się coraz głębiej." - przypadły mi do gustu te zdania *-*
Dziękuję Wszystkim:* Niebieska wiem,.że ostatnio akcja ucichła, ale napewno będzie:) Te opowiadanie to duży projekt dlatego też są takie, a nie inne części;) Mam jednak nadzieję, że nie zniechęci Cię to do dalszego czytania:*
Błędy: ,,lecz kłębiące się (w) mojej głowie myśli"; ,,O świcie – mówi cały czas patrząc w okno. – Pojedyncze smugi światła przecinają jego szarość. Potem zrobi się błękitne niczym niezmącone, przejrzyste, jak to szkło." - najpierw opisujesz coś stałego za pomocą czasownika niedokonanego, a później w następnym zdaniu zmieniasz na dokonany, tak, jakbyś pisała co się stanie np. tego konkretnego dnia. Zabrakło kilku przecinków, niektóre były nie tam, gdzie trzeba np. ,,spod, których" - przecinek powinien być przed ,,spod". Co do treści, jest świetna. Naprawdę miło mi się czyta. Co tu więcej pisać 5:)
Anonim24.07.2015
Technicznie bez zarzutu, ale fabuła znowu niestety stoi, jak zauważyła Niebieska. Przydałby się jakiś efekt szokowy, coś co postawiłoby świat The Chosen na głowie :) Jeśli zaś chodzi o opisowość rozdziału, to jest bardzo w porządku, parę celnych epitetów-przemyśleń odnośnie sytuacji :0 Chociaż ja z chęcią bym poczytał więcej o genezie tego konfliktu i rodzajach potworków (o ile jest więcej rodzajów niż jeden) :D Ogólnie sądzę, że większość czytelników chętnie przyjrzałaby się bliżej anatomii skubańców. Tym razem 4 :)
Komentarze (13)
"(...)lecz kłębiące się mojej głowie myśli oraz scenariusze nie zostawiają mnie w spokoju. Nieproszone bombardują umysł. Nie pukają, czekając na otwarcie drzwi tylko bezceremonialnie wwiercają się coraz głębiej." - przypadły mi do gustu te zdania *-*
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania