Tkliwie
gdy się zatracam
rozpadam z bezsilności
zbierasz kwiaty kamienie liście
układasz mnie z miłości
która wyrasta między nami
kapie na drzewa
poi rośliny
karmi zwierzęta
modraszki latają ode mnie do ciebie
od ciebie do mnie
skubią ziarna pachnące nostalgią
pluskają się w lirycznej kałuży
gdy deszcz zmywa promienie słońca
z naszych ciał
nasycone ptaki
lecą
Komentarze (17)
Ogólnie na 4
Może zmienię na widnieje?
Moim zdaniem jest tutaj dużo emocji, ale rozumiem, że tego nie czujesz. Dziękuję 🙂
Pozdrawiam z podobasiem :)
A dzisiaj widziałem nietoperza nad Wisłą, niesforny szkrab leżał na rozpalonym piasku w środku dnia, ale nabrał wigoru gdy mnie zobaczył...
Wierszyk spoko, lecz takimi wierszykami łatwo także o śmieszność.
Cul8r
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania