To ja Matka (przez duże M koniecznie)
jestem matką na ,, za trzy dwunasta,,
brudna kurtka dwudniowy kubek kanapka
gorycz obłuda
rzęsy splecione w warkocz ze wstydu nie chcą patrzeć na ten cyrk
potłuczone spojrzenia obijają się o ostre kanty nienawiści
spadły z gruchotem gdy ręce zaciskały się w pięść
z bezradności
…
jestem matką na ,, kocham cię bezgranicznie,,
kwiaty czekoladki herbatka
mdłości słodkości
rzęsy już rozplecione z ciekawości nie ze wzruszenia
spojrzenia skamieniałe wpół drogi między żenadą a niedowierzaniem
patrzysz ale nie widzisz
typowe
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania