Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

To jest samochód. Samochód robi brum, brum.

To jest samochód i robi brum brum, wryy, wryyyy. Ale to "yyyyyy" na końcu tylko jak depnę mu gazu. A lubię depnąć. Lubie zatopić nogę tak głęboko, jakbym chciał temu auto rozjebać macicę albo całą macierz pod maską. Lubię mu tak dojebać, że myślę, ale się suko teraz skurwisz. Aż będziesz miała na panewkach sucho. Ale chuj w to. Nie umiem inaczej. I nawet, jeśli zajadę sukę na kolejnym zakręcie albo przypierdolę w drzewo i nie zostanie z nam za wiele, dalej impuls, by jechać na pełnym speedzie, jest silniejszy ode mnie.

 

Co prawda, zabrali mi chuje prawko, ostatnio, to znaczy zimą jeszcze, jak wyjebałem driftem w wiatę na wózki obok Biedronki. Wpadły suki niebieskie, spisali zeznanie, spojrzeli na kamery i mówią, że mogę wracać na chatę, ale prawko zostaje z nimi. No, kurwy jebane. A potem wyjedziesz na drogę, gdzie masz taką mieszankę niedojebów z prawkami, które dostali w czipsach, parę lasek po 50-stce, które się telepią w tym samochodzie, jak pralka na wirowaniu i tego jednego, jebanego dziadka pod 80-stce, który jedzie na czele peletonu i za chuj go nie wyprzedzisz. I każdy, kurwa, taki prawilny, przykładny kierowca. Zawalidroga pierdolona.

 

A niedajbóg zdarzy się jakaś sytuacja, wpadnie w poślizg, to człowiek nie wie, co się dzieje. Ale pewnie, kurwy rozebrane ze złudzeń, zamykajcie kolejne tory, twórzcie kolejne przepisy, kolejne zakazy, a zjeby w Tesli sie cieszą, że jest kolejne ograniczenie prędkości, bo na autostardzie powyżej 140 to się nagle okazuje, że tym tosterem to się chuj, a nie pojeździ w trasy. No, chyba, że ktoś lubi chwilę robić przystanki, to chuj im w dupę.

 

A, teraz, kurwa, najlepsze. Że ja nawet nie jestem memem, nie jestem stereotypem, nie jest hologramem, nie jest złudzeniem, ani nie jestem urzeczywistnieniem, jestem tylko pewnym, wyjątkowo prostym symbolem, najbardziej bezpośredni w swej formie, obrazuję to, co znają inni, co robią, ale pragnę to zrobić wyłącznie w taki sposób, by najbardziej głupia lub banalna rzecz, miała w sobie coś z realnej poezji lub literatury. No, to spierdalam. I pamiętaj, że Tesla to gówno i nie ma to jak zajebać sobie silniejsze turbo w starszej Hondzie.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Aeliora 7 godz. temu

    Wylanie agresji:)

  • Dziena hiena 7 godz. temu

    Aeliora,

    a bo jadą te dziadki z kościoła. chuj jeden z drugim, wjeżdża na skrzyżowanie i depnie to dwójkę i jedzie, i chuj. 30 na godzinę. Rozjebie mnie.

  • Aeliora 6 godz. temu

    Dziena hiena też tego nie lubię.
    Równiez mam ciężka nogę

  • Niech się przesiądą na resoraki. Odwieczny problem ploskich ulic, ale mi tam pasowało, nie stanowią zagrożenia wyprzedzaniem. 🤣

  • il cuore 6 godz. temu

    No Tesla nie oszałamia prędkością ani zasięgiem; w przypadku elektryków duża prędkość opróżnia zbiornik jeszcze szybciej niż w benzyniakach.
    Na razie elektryki nie nadają się dla Formuly 1 ze względu na wagę i dystans ale kto wie co będzie dalej, bo jeśli chodzi o przyspieszenie i prędkość maksymalną to elektryki dominują już teraz.
    Se kup;
    Rimac Nevera – 412 km/h
    Yangwang U9 – 496 km/h
    🐎🐝🪂

  • nerwinka godzinę temu

    to literatura toaletowa

  • Dziena hiena

    nerwinka to jest dno, kloaka i w ogole to nie wiem po co takie teksty ktos pisze ;s popieram

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania