"Róbta co chceta"
Niczym dla niego cudze życie,
choć wszystkie dzwony grzmią na trwogę,
gdy wzrok odwraca nasz Zbawiciel,
na jego tron się wspina człowiek.
Świat demoluje ile zdoła,
siłą ujarzmić pragnie ziemię,
róbta co chceta młodym woła,
licząc, że Stwórca świata drzemie.
Totalitaryzmy rodzą się wtedy, gdy ludzie porzucają Dekalog.
Komentarze (27)
Ale cię WOŚP boli, aż miło patrzeć na twój skowyt :D
Gdzie tu masz idioto słowo o WOŚP? Lecz się lepiej.
Sucre Taki mocny w podteksty to nie jesteś, głąbie. A ostatnie zdanie to typowa bzdura fanatyków. Miliony ofiar Dekalogu mają inne zdanie.
SwanSong ty jesteś najgłówniejszą ofiarą, Pan Bóg zabrał ci rozum durniu.
Sucre wymyślone twory nic mi nie zabrały, bo nie istnieją.
SwanSong jako upośledzony możesz sobie tłumaczyć, że sam ci zanikł, bo nieużywany😆😆😆
A, to fajnie jeśli to nie o WOŚP, bo ja bardzo lubię WOŚP 🫡
Ogólnie o takich, którym woda sodowa uderzyła do głowy i mają się za bóstwo uprawnione do manipulowania bezwolnymi tłumami.
Nie Owsiak stworzył "róbta co chceta". Biedak nie wiedział (albo nie chciał wiedzieć) nawet po kim papuguje. Nawet niezłe aczkolwiek "Zbawiciel odwracający wzrok" budzi moją wątpliwość.
Takie hasło funkcjonowało już za komuny w niektórych środowiskach, prawdopodobnie zmałpował i nagłośnił.
Dobry, prawdziwy tekst! Pozdrawiam, ocena 5.
Dziękuję Hubercie, pozdrawiam ciepło.
Zaangażowany tekst i celna puenta
Dzięki Sokratesie wielkie. Pozdrówka.
Potoczność, kto tam pierwszy był, to chuj wi, ale u Reymonta już se mieli to z Jagusią zrobić, zda mi się.
No bo ja się nie doszukuję parafrazy "kochaj i rób co chcesz". Potoczne w moich stronach odkąd pamiętam.
Skoro Reymont przytoczył, to było powszechne już wtedy.
Może zaczęło po uwłaszczeniu, kiedy Polish przestała być stricte szlachecka?
Raczej nie w Wielkopolsce, nie pod Prusami.
Każdy powinien ponownie przeczytać "Chłopów" lub ewentualnie obejrzeć.
"- Już wszystkie zgodziły się na jedno, że Jagusię trza wygnać ze wsi. Rzeknij i ty swoje, Antoni.
Przycichło nagle w karczmie, wszystkie oczy wlepiły się w niego, byli prawie pewni, że się sprzeciwi, ale on odsapnął, wyprostował się i rzekł głośno:
- W gromadzie żyję, to i z gromadą trzymam! Chceta ją wypędzić, wypędźta; a chceta se ją posadzić na ołtarzu, posadźta! Zarówno mi jedno!
Odsunął ręką zalegających mu drogę i wyszedł nie patrząc na nikogo."
"Chceta ją wypędzić, wypędźta; a chceta se ją posadzić na ołtarzu, posadźta! Zarówno mi jedno!"
Więc w zasadzie parafrazując "róbta, co chceta".
Jerzy O. przeczytał Chłopów, tu nie każdy, bo dużo szlachty.
Przemyślany i ciekawy./4,5
Dziękuję serdecznie. Pozdrawiam.
Przepiękne... 5
Dzięki za piątkę i pozdrówka.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania