cieniste podwórza cichej ciszy...
mijamy się
błądzimy i wracamy
opłakujemy w milczeniu cierpienie
nie estetyzujemy go z niczym
i w niczym
tkamy z mikrozdarzeń słowa
by po-sklejać w kolaże
postrzępione życie
rozpakować do naga strach
schować dumę
choć w powietrzu
wciąż unosi się jej swąd
jak wszystko diabli wezmą to nie diabli ucierpią
Komentarze (13)
„nie estetyzujemy go z niczym
i w niczym”
Czemu nie napisać po polsku:
„nie upiększajmy go niczym
i w niczym”
Wtedy wyjdzie zbędność przyimka „z”.
Końcówka prosta, niezwykle oryginalna, a przede wszystkim zawiera wiele mądrości. Bo jak diabli zakosztują własnych dobrodziejstw, też im nie będzie lekko. Od życiowych problemów nawet czort się nie wymiga.
Brawo! Piątka :)
Pozdrawiam
Miłego wieczoru
Wiersz zmusza do myślenia.
Pozdrowienia!
Pozdrawiam
Ostatni wers jest niejednoznaczny w obiorze. Dziękuję i pozdrawiam
Czasami takich, że się gubię, gdzie jestem naprawdę?
Pozdrawiam
Dobra puenta.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania