cieniste podwórza cichej ciszy...
mijamy się
błądzimy i wracamy
opłakujemy w milczeniu cierpienie
nie estetyzujemy go z niczym
i w niczym
tkamy z mikrozdarzeń słowa
by po-sklejać w kolaże
postrzępione życie
rozpakować do naga strach
schować dumę
choć w powietrzu
wciąż unosi się jej swąd
jak wszystko diabli wezmą to nie diabli ucierpią
Komentarze (13)
Tutaj wypadłem z szyn (aż wstyd):
„nie estetyzujemy go z niczym
i w niczym”
Czemu nie napisać po polsku:
„nie upiększajmy go niczym
i w niczym”
Wtedy wyjdzie zbędność przyimka „z”.
Końcówka prosta, niezwykle oryginalna, a przede wszystkim zawiera wiele mądrości. Bo jak diabli zakosztują własnych dobrodziejstw, też im nie będzie lekko. Od życiowych problemów nawet czort się nie wymiga.
Brawo! Piątka :)
Bardzo dziękuję ci za wnikliwy komentarz. Sugestię przemyślę. Czorty bywają nieprzewidywalne,
Pozdrawiam
Tytuł, chyba nieprzypadkowo przywołuje znaną piosenkę, wykonywaną przez K. Krawczyka i E. Bartosiewicz. Dobra puenta. Z charakterem, mocna.
Dziękuję za charakter i nieprzypadkowość tytułu :)
Miłego wieczoru
Nie uwolnimy się od cierpienia. Ciekawe metafory w drugiej zwrotce, życie jak kolaż i swąd po dumie.
Wiersz zmusza do myślenia.
Pozdrowienia!
Cierpienie ponoć jest wybawieniem. Dziękuję za spojrzenie.
Pozdrawiam
Pasjo↔Najbardziej do myślenia skłania ostatni wers. Przynajmniej mnie:)Dzięki:)↔Pozdrawiam:)↔5
Witaj Dekaos
Ostatni wers jest niejednoznaczny w obiorze. Dziękuję i pozdrawiam
Pasjo↔Wiem. Dlatego przypadł mi do gustu. Lubię dumać w różnych kierunkach.
Czasami takich, że się gubię, gdzie jestem naprawdę?
Bardzo dobry wiersz, na pełen gwiazdozbiór :)
Dziękuję za spojrzenie i gwiazdy
Pozdrawiam
Nawet jeśli posklejamy w całość życie, pozostaną ślady łączenia. Może mało widoczne, ale wyczuwalne w dotyku.
Dobra puenta.
Pozdrawiam.
Dzięki za spojrzenie i za pozostawienie łączeń.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania