trzy wiersze
...
nauczyłaś mnie siebie
nauczyłaś miłości
powoli i dokładnie
tłumaczyłaś wszystko
cierpliwie od nowa
cały alfabet
byłem pojętnym uczniem
teraz już wiem
znam cię na wylot
lecz wciąż potrafisz zaskoczyć
za to tak bardzo cię kocham
...
otworzyliśmy sobie wrota na świat
poznajemy go chciwie
jeszcze raz od nowa
nasze słabości nie są żadną przeszkodą
znów zaczynamy żyć
oddychać pełną piersią
wreszcie żyjemy naprawdę
nie udając radości
nie oszukując siebie
jesteśmy prawdziwi
aż do szpiku kości
jedyni
...
będę w twoich snach zawsze
chyba
że każesz mi odejść
i skryć się w mroku
ale nawet wtedy
będę przy tobie
Komentarze (9)
https://www.youtube.com/watch?v=6ZInM2D-OQo
Ten mój link tylko trochę a propos... Ale takie było moje pierwsze skojarzenie. A posłuchać zawsze warto :)
Grisza
Jasne.
Nawet w tej wersji:
https://youtu.be/5gUuLStRb-4?si=xxhP1ChIMKR5Z9Zd
Nie ma nic w tych słowach, co mogłoby zatrzymać... żeby jeszcze te oczywistości w metaforę ubrać, może lepiej by wyglądało, a tak bez żadnych emocji...
Skoro nie ma nic w tych słowach, co mogłoby zatrzymać, to czemu się zatrzymałaś, aby napisać ten komentarz? Ale dziękuję ci bardzo serdecznie i pozdrawiam gorąco. 👌
darjim, zatrzymałam się, żeby podzielić się z tobą info na temat... może dzięki temu następnym razem więcej z siebie zdołasz wykrzesać, co mnie jako czytelnika bardzo by ucieszyło...
Grafomanka Dziękuję ci bardzo. Jestem wzruszony i piszę to bez złośliwości. Pozdrawiam.
graniczące z napastliwością wyznanie o obecności w snach, dałbyś jej trochę odpocząć :-) A tak w ogóle to i mnie kobiety uczą, od nich najwięcej wziąłem, tak jakoś. Nawet prawo jazdy zdałem za trzecim razem u babki :-)
Niestety, nie ode mnie zależy czyje sny odwiedzam, bo ja także jestem pogrążony we śnie. Najwyraźniej coś mnie tam pcha. Dzięki i pozdrawiam. 😃
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania