trzymaj linię
trzymaj linię żołnierzu
za ten wazon z kwiatami
rozbity na podłodze
w domu pustym
trzymaj linię
za ten list z pożegnaniami
pisany krwią i bliznami
w kieszeni niewysłany
trzymaj linię
za wszystkie piąstki zaciśnięte
w piwnicach domów
jeszcze nieprzeszukanych
trzymaj linię
bo za nią już tylko kolejka dusz
czekających na twoje
ostatnie poświęcenie
trzymaj linię
i nie skończ jako jeniec
Komentarze (17)
Takie te wersy wybrakowane w moim odbiorze.
Baj
Spoko, doceniam opinię ;)
Nie zgadzam się z Neuro. Czytając, mogłam odczuć determinację żołnierzy i strach ludzi ukrytych w piwnicach, nie trzeba było
pisać nic więcej. Ale może tylko ja tak mam. 5
Angela - a ja nic nie odczulem. Ale moze tylko ja tak mam jako grafoman;)
ja również to odczułam. wiersz spełnił swoje przeznaczenie, zagrał na wyobraźni i emocjach czytelnika, dlatego 5
Rick Grimes - Angela - cieszę się i dziękuję ;) Super, że wiersz, który w założeniach miał być bardzo prosty i mocno dosadny, spełnił swoje przeznaczenie. Miłego dnia!
Neurotyk już tym grafomanem wszyscy rzygamy. Zmień płytę i nie rób się takim prekursorem grafomani. Pewnie chcesz, aby wszyscy cię chwalili i wznosili pewny na twoją cześć. Zachowujesz się słowami NMP jak Marek z Grabiny. Ściągnij aureolę z głowy i bądź facetem z jajami, a nie jak kwoka na jajach. Jesteś już żenujący. Wiesz, że dobrze piszesz ale ta twoja pycha jest nie do zniesienia. Więcej pokory i szacunku do ludzi. Bo widzisz, jak mało masz komentarzy, bo ludzie się boją twojego sarkazmu. Nie jesteś pępkiem Opowi. To, że lepiej piszesz nie upoważnia ciebie do wyśmiewania innych bufonie. Jeszcze raz zmień płytę, bo nudne to.
Odniose sie polemicznie wieczorem proszac odsloniecie twarzy czyli zdjecie maski aninimowego usera.
Greg, spoko, Neurotyk to nie najgorszy komentator i opiniodawca, z jakim się zetknąłem (khe, khe, Esensja, khe khe). Miał prawo do własnej opinii, a że jest jaki jest - cóż, nawet u mnie ślady bucowatości można znaleźć, zwłaszcza w kwestiach prozy, gdzie uważam, że stoję wysoko jak na moje obecne doświadczenia i wiek :)
Mam nadzieję, że spór nie przerodził się w coś poważnego - miłego dnia i spokojnie - jak rzecze youtube'owa foka - there is no need to be upset! :D
Widzisz i tu jest problem. Boję się odsłonić, bo mnie zaraz kopniesz. A tak na marginesie wszyscy jesteśmy anonimowi. Bywaj już nie mam nic do powiedzenia w tej sprawie. Tylko to, że dobrze piszesz i życzę ci powodzenia na tej scenie. Może kiedyś złożysz dla mnie wpis w swoim tomiku poezji, na twoim spotkaniu autorskim. Bo czytam i będę czytać twoje wiersze. BAJ
A mnie zwyczajnie chwycił Twój wiersz. Emocjonalnie, wybrakowane czy nie wybrakowane, dla mnie jest on po prostu smaczny :)
Jest tęsknota, jest niepokój. Dobrze się to czyta. Nie wiem, jak traktujesz gwiazdki, ale masz ode mnie kolejną piątkę.
Jeśli chodzi o to, co napisał Neuro: zgadzam się z Angelą, że wiersz nie jest wybrakowany. Jest w nim swoista harmonia, bo nie jest ani przegadany, ani za krótki.
Przynajmniej mi się tak wydaje, a wiadomo, jestem tylko opowijską grafomanką :)
A dziękuję ;) Wybrakowanie pewnie jest spowodowane prostotą wiersza - lubię pisać nielirycznie, ale to też zależy od tematu i nastroju. Uważam, że wiersze można pisać prostym językiem, niekoniecznie kopiując i inspirując się zeszłymi wiekami, które - nota bene - prezentowały różne podejście do kwestii poezji :)
Wszyscy jesteśmy grafomanami - mam wrażenie, że to określenie dzisiaj nadużywane. Wszystkich można oskarżyć o grafomanię, na każdym kroku. Czy to Zafóna, czy Wattsa, czy też Murakamiego - wszyscy są grafomanami. Kim jest grafoman w takim razie, skoro nawet Murakamiemu lub Schmidtowi się to przypisuje?
Arysto - dobre pytanie :)
W sumie dla piszacego najważniejsze jest to, żeby mieć trzeźwy oglad na swoje "wypociny" :)
*wybrakowany czy nie wybrakowany
Wiersz ma swoj nienachalny rytm. Tzn ten wiersz konkretny, nie kazdy niestety. W mej opinii jest taki se, ale nienachalny rytm jest dobry. Trzezwy oglad na swoje wypociny - moim zdaniem "swoje wypociny" uniemozliwiaja "trzezwy oglad". Ench, Ty mowisz po francusku, czyz nie? Czy gdybys znalazla na dniach sekunde, to moglabys mi z grubsza powiedziec, o co idzie w dwoch kawalkach muzycznych? Jest mi to do czegos potrzebne, tylko tak hiper z grubsza *prooooosi*.
Pewnie, że częściowo uniemożliwiaja trzeźwy oglad, ale nie sadzę, że jest to zupełnie niemożliwe :)
Wbijaj do mnie na fejsa, NMP, jeśli hiker z grubsza to być może uda mi się Ci pomóc :)
* hiper :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania