tusz zmazują łez tuziny
ciemny dworzec o tej porze
tak tym razem jak za pierwszym
odsłonięte całkiem nogi
na tych nogach milion wierszy
zasłonięte szminką usta
stoi by nie widzieć - tyłem
już ostatni raz tu marznie
łatwo mówić to pod wpływem
w ustach cienki tkwi papieros
tusz zmazują łez tuziny
mokre całkiem ma policzki
od łez i od jego śliny
i różową ma bluzeczkę
piersi wyskakują z lekka
ona nie chce by ktoś patrzył
jednocześnie chce i czeka
spróbowałam do niej podejść
jej żal czułam już z daleka
chciałam pomóc, ona do mnie
"muszę iść, wiesz, klient czeka"
Komentarze (60)
Prosty w budowie, ale ze swietnym przekazem. 5
dziękuję!
Zajebisty!
Dzięki!
Lubię. Rytm jest, płenta, ja to wszystko widzę, ja tam jestem, ja to dwa razy przeczytałem i nie mówię, że nie więcej.
Okropny, woah, miło! Czyżby Ten wracała do formy? B)
O-Ren Ishii życzyłbym sobie!
Okropny i ja też bym sobie życzyła!
Ren, jesteś w formie i to nie byle jakiej :) 5 i ode mnie :) Pozdrawiam :)
Karola <3 jak dobrze Cię widzieć - towarzyszysz mi (co z tego że nie zawsze) od początku, dziękuję Ci bardzo <3
O-Ren Ishii, czyżbym coś pominęła? Nie godzi się :( Muszę się poprawić :)
Wiesz, że uwielbiam Twoje wiersze, choć często są przesiąknięte smutkiem i bólem, ale docierają do mojej wyobraźni. Serdecznie pozdrawiam jeszcze raz i więcej weny w Nowym Roku życzę :) ♥♥♥
KarolaKorman dziękuję i wzajemnie!!! <3
O-Ren, pozdrów też Lottę ode mnie :) Dawno jej nie było, a ja ją wciąż wspominam :)
Tak sobie czytam i zastanawiam się... ktoś napisał ''świetny przekaz'', ja nie mogę go zrozumieć. Przedstawiłaś los dziwki, która gdzieś tam na dworcu zarabia na chleb. nie chce pomocy, bo to jej sposób na życie. tylko dziwi płacz... Nogi pełne wierszy, raczej bym się tutaj dopatrywała prozy życia... bo cóż za poezja może być w tanim sprzedawaniu siebie. Teraz ten przekaz świetny... jestem chyba za głupia, żeby zrozumieć
ona nie zarabia na chleb. Nikt nie jest zbyt głupi, po prostu może myśli nie od tej strony, jeśli już :)
O-Ren Ishii ''klient czeka'', ona wymalowana i ubrana jak dziwka, dobrze myślę?
betti, tak, tutaj tak, ale ona nie zarabia na chleb. I końcówka też ma jakieś znaczenie, odniesienie do życia, nie chcę go mówić, bo można na to patrzeć na dwa sposoby :)
O-Ren Ishii ja widzę jeden, niestety. Nie chce pomocy, woli iść do klienta... no sorry, ale taki mam obraz. Myślę o drugiej stronie... jeżeli ktoś ją zmusił do takiego życia, to wykorzystałaby pierwszą okazję do ucieczki... piszesz nie zarabia czyli co, klienci jej nie płacą? Stoi sobie, bo lubi. Charytatywnie odwala czarną robotę? Nie rozumiem.
Poza tym tytuł'' tusz zmazują łez tuziny'' , tusz czyli zmazuje łez tuziny? Czy tu też wlazłam nie tam, gdzie trzeba?
betti nie powiedziałam, że nie zarabia, tylko że nie zarabia na chleb.
Tu jestem pewna, że jest dobrze, bo to tuziny łez zamazują tusz, a nie tusz zmazuje tuziny łez :)
Nie wiem też, dlaczego patrzysz na ten wiersz tak dosłownie :(
O-Ren Ishii w tytule masz jak byk, żeby nie było, że się czepiam... ''tusz zmazują łez tuziny''.
Co za różnica na co zarabia? Faktem jest, że sprzedaje się... pomocy nie chce, czyli zadowolona z ''pracy''. Patrzę dosłownie, bo napisałaś dosłownie. Gdzie tu metafora?
betti, po prostu szyk zdania zmieniłam. "Tusz zmazują łez tuziny" a "tuziny łez zmazują tusz"...
Akurat tu to robi bardzo dużą różnicę, przynajmniej dla mnie. Cały wiersz jest metaforą, dziwka jest metaforą.
Żeby było śmieszniej powtórzyłaś to samo w tych wersach:
''w ustach cienki tkwi papieros
tusz zmazują łez tuziny'' - tak się szyku nie przestawia, bo wychodzi bzdura, na co tutaj mamy dowód.
Dziwka jest metaforą? Jej ubranie też? Czyli to taki słodziak, przyzwoita dziewczynka, która stanęła sobie na ulicy, udawała dziwkę, żeby zobaczyć jak to jest?
O-Ren Ishii jedyna nadzieja w Tobie, bo Maurycy tyle czai, co ja. Napisz swoją interpretację, bo pierwszy raz w życiu stanęłam przed murem i nie widzę metafory...
Dla mnie bardzo zajebisty, niby prosty, a jednak jest kilka kierunków w których mogą popłynąć myśli. Ode mnie tak po proste 5
Ps lepiej nie tłumaczyć wierszy, kto ma coś znaleźć znajdzie.
Maurycy powiedz swoją interpretację, ja naprawdę jestem ciekawa, bo ja ni w ząb nic z tego nie czaję.
betti nie jestem w szkole
Maurycy ale rozumiesz jak piszesz, a ja chcę tylko zrozumieć. Nie możesz pomóc?
betti ja tu widzę kobietę, człowieka, który może widzieć, przyglądać się kobiecie lekkich obyczajów, i tak naprawdę, dostrzega siebie, swoje życie, uleganie, sprzedawanie siebie... Zawsze mówi, że tym razem to ostatni raz, że więcej już a potem i tak wpada w rytm codzienności. Jeszcze raz, muszę zrobić to czy tamto, bo...
To jedna z wersji, która mi przyszła do głowy. Tak naprawdę nie obchodzi mnie zamysł autorki, mam nadzieję, że się Ren nie obrazi, ale ja sobie widzę to co chcę i co mi pasuje. Jak mówiłem, moje myśli pojechały jeszcze w kilku kierunkach, ale nie będę się rozpisywał, bo mi się nie chce.Pozdrowienia i gratulacje dla Ren za wiersz, moje 5 dodane :)
Maurycy Lesniewski czyli zobaczyłeś to, co ja, ale autorka napisała, że jest tu więcej... mnie to więcej bardziej interesuje. Metafora.
betti Dla mnie ten wiersz to metafora sama w sobie ludzkiej egzystencji. O moich pobocznych konkluzjach nie będę mówił, bo wiążą się z moimi przeżyciami, i nie mam zamiaru na ten temat mówić. Trzy razy czytałem za każdym razem, coś tam mi innego zaświtało, pozornie prosty tekst, ale według mnie to pozór, albo po prostu trafia w coś tam we mnie.
elka, znowu się czepia, bo nie zrozumiała.
a jeśli nie zrozumiała, to znaczy, że koniecznie to musi być złe.
i autor tłumaczy, jak krowie na miedzy.
a elka dalej nic nie rozumie.
i drąży zaciekle.
i drąży.
poezji chorąży.
Aosak, Ty i tak nie wiesz o co chodzi, więc nawet ciebie nie pytam
Aisak nie Aosak.
nie denerwuj się, pomyśl, pomedytuj,
napij się wody, rozrzedzi ci krew, mózg zacxznie lepiej funkcjonować.
wiem, ale nie powiem xD
Aisak tyle wiesz... co zawsze. Czyli nic. Przyleciałaś tylko, żeby zaistnieć, ogrzać się w czymś cieple... grzej się...
elka, twoje słowa miały by sens, gdybym wklejała tu swoje MEGA ZARĄBISTE ARCYDZIEŁA, to pewnie chciałabym vice versa, ale nie żebrzę o uwagę, by dostawać gwiazdeczki, więc sens twojej wypowiedzi, o tyłek potłuc.
Aisak ty w życiu niczego nie napisałaś i nie napiszesz. Chwalić to się można...
oj, elka, wiem, że mi zazdrościsz, daj spokój.
idź odsapnąć na ściółce dla kóz xD
Aisak ty jesteś jakaś pojebana.
nie przeklinaj!
to bardzo nieładnie.
smutno mi :(
O-Ren pisz częściej.
bo dobre jest Twoje pisanie.
Nigdzie nie napisałam, że to jest złe, chcę tylko zrozumieć przekaz. Zobaczyć metaforę. Zrozumieć sens.
elka, no wiem, że na emeryturze nudno, że marnie płaco, ale ty weź idź już palulu i nie męcz nas babulu xDDD
Aisak sama jesteś jakąś babulką, która twardo siedzi w jakiejś prehistorii, gówno wie i w dupie była... i każdy twój komentarz w ten deseń.
elka, piszsz jak żul spod budki z piwem.
ty kukło xD
Aisak spierdalaj, kiedy nie masz nic do powiedzenia. Włazi kretynizm wszędzie za mną i pieprzy jak potłuczona, już cierpliwości dla tej gwiazdy brak.
nie, no elka, nie godzi się takiego języka używać!
ty prostaczko!
proszę do mnie pisać ładnie, bo się zdenerwuję, i będę lekko nieprzyjemna :)
Aisak spierdalaj! Mam to przeliterować?
elka, idziesz klęczeć na grochu!
jesteś nieprzyjemna w obyciu!
nie rozumiesz wierszy!
jesteś ordynarna!
jesteś wulgarna!
jesteś chamska!
jesteś niemiła!
napij sie rumianku :)
Skąd ten debilizm tu przylazł? Nic nie wie, niczego nie rozumie, wpierdala się wszędzie...
elka, wam emerytom to dobrze...
gnijecie za nasze piniondze :-/
zatem muszem se iść, żeby zarobić na wasze gnicie :-\
to paaaaaaaaaaaaaa!
Aisak wariaci nie pracują tylko się leczą, za nasze pieniądze... i jak widać efektów to żadnych nie daje... zmarnowana kasa.
dałam 5, w razie, jak kiedyś wstawię swój, to wiesz, co robić xDDD
swojego nie wstawisz, bo pisać nie umiesz...
właśnie, że umiem, tylko mi zazdrościsz!
Aisak tak zazdroszczę ci tylko jeszcze nie wiem czego i chyba nikt nie wie i nigdy się nie dowie... taka to mega twórczość - widmo.
elka, ty jesteś widmo.
a tak przy okazji widma, co z neurotykowym portalem widmo? Zmalał urus?
Czytałam ten wiersz kilkakrotnie i wiem, że zapamiętam go na długo. Jedno co mi się nasuwa odnośnie opisywanej postaci,
to ból i niesamowite pragnienie samounicestwienia. Pozostaje mi zostawić 5.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania