No pomysł ciekawy z wykonaniem gorzej. Jakby ktoś Ci na to rzucił okiem zeby poprawić błędy, to nawet i byłoby ok. Teraz trochę za duzo błędów, głownie z tym czasem, nawet Marg jak na Ciebie, no za dużo.
Ale pomysł pochwalam.
O kurczę. Że od razu chłosta? Początek jest rzeczywiście spoko, ale gubisz myślniki, zamykasz zdanie w połowie, straszny masz tutaj bałagan.
"Hilda widząc, że w stronę domu idzie Eryk starszy brat jej męża, którego z całego serca nie znosi." - Nie lepiej imiesłów zastąpić wyrazem "widzi", bo to naprawdę źle wygląda.
"— Wujku czy mogę, kiedyś z tobą popłynąć na taką wyprawę? —zapytał Ali. [—] O jakiej mi nieraz opowiadał tata – dodał." - zjadłaś myślnik.
"Eryk się zdenerwował na szwagierki słowa i do niej podbiegł z pięściami." - A może: Eryk zdenerwował się na słowa szwagierki słowa
i podbiegł do niej z pięściami"? Wydaję mi się, że od razu lepiej.
Jeszcze trochę przecinków zgubiłaś, ale to już kij z tym. Popraw najważniejsze i będzie w miarę przystępnie.
Pozdrawiam.
Witam,
Początek ok, ale później... trochę gorzej. Koniec nie do końca zrozumiały.
drobiazgi:
"Eryk zdenerwował na słowa szwagierki i podbiegł do niej z pięściami." — wstaw "się" po "zdenerwował"
"Hilda za te słowa została publicznie wychłostana, bo wikingowie bardzo nie lubią, gdy się obrażą ich braci." — literówka "obraża"
A dwa, to chyba lekkie przegięcie z tą karą. Wyobrażam sobie, iż w "tamtych" czasach co i rusz kobiety wyzywały facetów.
Nie znam się, ale jest wiele historii o silnych, walecznych kobietach — wikingach. Raczej nie były to więc czasy, kiedy je za takie "byle co" karano, a już szczególnie w taki sposób ;))
Marg wybacz, ale mała lekcja historii. Jeśli to jest tekst o Wikingach, to musisz wiedzieć, że ich zony, matki czy córki, albo same walczyły razem z nimi, albo choc pomagały w wyprawach. A nie do pomyślenia jest tekst "Bo nie chcę, żebyś wyrósł na wikinga, który jest mordercą, rabusiem i gwałcicielem, jak twój ojciec i wuj.
Dlaczego?
Otóż dlatego, że wikingowie od stuleci żyli z wypraw podczas których rabowali, gwałcili itd. Takie było ich życie i nikogo to nie powinno dziwić. To tak jakby żona rycerza nazwała go mordercą i rabusim tylko dlatego, że wyrusza ze swoją drużyną do walki. Poza tym czytało mi się całkiem dobrze, to twój styl i albo się komuś podoba, albo nie i wsio. 4 + dla mnie
„Bard jest dobrze zbudowanym mężczyzną o kruczoczarnych włosach z długą brodą oraz wąsem. Wraz z żoną Hildą mieszka w małym domku nad Skandynawskim jeziorem, które uchodzi za jedno z największych.
Pewnego dnia mężczyzna siedział przy stole” – zobacz, Mar, w pierwszym akapicie masz „Bard jest” (czas teraźniejszy), a w kolejnym „mężczyzna siedział” (czas przeszły). Znowu pomieszały się czasy, zwróć na to uwagę, musisz się zdecydować czy w danym opku piszesz w teraźniejszym czy przeszłym i wszystkie czasowniki dostosować.
„a ich syn Alf przysiadł na schodach z książką w garści. Jest z niego prawdziwy mól książkowy” – znowu przysiadł (przeszły), jest (teraźniejszy), ja rozumiem, ze o tych ludziach piszesz ogólnie, że zawsze cacy są, a tego dnia, który opisujesz robili to i to, ale jednak gryzą się te czasy
„Hilda widzi, że w stronę domu idzie” – znowu, nie to jest do przejrzenia pod kątem czasów, bo zdania już budujesz coraz zgrabniejszy (dużo lepsze niż w Oli)
„Złapała chłopca za rękę i zbiegła do środka Eryk wszedł za nimi do domu” – przed „Eryk” przecinek
„— Bo nie chcę, żebyś wyrósł na wikinga, który jest mordercą, rabusiem i gwałcicielem, jak twój ojciec i wuj” – hehe, dobra babka
„Ali stał jak słup soli z oczami jak cebula i nic z tego nie rozumiał” – Ali w tej sytuacji reprezentuje potencjalnego czytelnika tego opka ;)
„Hilda za te słowa została publicznie wychłostana, bo wikingowie bardzo nie lubią, gdy się obraża ich braci” – co, kutwa? No chyba żartujesz
Komentarze (23)
Ale pomysł pochwalam.
Pozdrawiam.
"Hilda widząc, że w stronę domu idzie Eryk starszy brat jej męża, którego z całego serca nie znosi." - Nie lepiej imiesłów zastąpić wyrazem "widzi", bo to naprawdę źle wygląda.
"— Wujku czy mogę, kiedyś z tobą popłynąć na taką wyprawę? —zapytał Ali. [—] O jakiej mi nieraz opowiadał tata – dodał." - zjadłaś myślnik.
"Eryk się zdenerwował na szwagierki słowa i do niej podbiegł z pięściami." - A może: Eryk zdenerwował się na słowa szwagierki słowa
i podbiegł do niej z pięściami"? Wydaję mi się, że od razu lepiej.
Jeszcze trochę przecinków zgubiłaś, ale to już kij z tym. Popraw najważniejsze i będzie w miarę przystępnie.
Pozdrawiam.
poprawiłam mam nadzieję, że teraz jest lepiej
jestem ciekaw, czy jesteś w stanie zacząć opowiadanie od innego zdania niż "x jest/był y o z"...
Początek ok, ale później... trochę gorzej. Koniec nie do końca zrozumiały.
drobiazgi:
"Eryk zdenerwował na słowa szwagierki i podbiegł do niej z pięściami." — wstaw "się" po "zdenerwował"
"Hilda za te słowa została publicznie wychłostana, bo wikingowie bardzo nie lubią, gdy się obrażą ich braci." — literówka "obraża"
A dwa, to chyba lekkie przegięcie z tą karą. Wyobrażam sobie, iż w "tamtych" czasach co i rusz kobiety wyzywały facetów.
Nie znam się, ale jest wiele historii o silnych, walecznych kobietach — wikingach. Raczej nie były to więc czasy, kiedy je za takie "byle co" karano, a już szczególnie w taki sposób ;))
Reszta to twój styl. Pozdrawiam :))
Dlaczego?
Otóż dlatego, że wikingowie od stuleci żyli z wypraw podczas których rabowali, gwałcili itd. Takie było ich życie i nikogo to nie powinno dziwić. To tak jakby żona rycerza nazwała go mordercą i rabusim tylko dlatego, że wyrusza ze swoją drużyną do walki. Poza tym czytało mi się całkiem dobrze, to twój styl i albo się komuś podoba, albo nie i wsio. 4 + dla mnie
Pewnego dnia mężczyzna siedział przy stole” – zobacz, Mar, w pierwszym akapicie masz „Bard jest” (czas teraźniejszy), a w kolejnym „mężczyzna siedział” (czas przeszły). Znowu pomieszały się czasy, zwróć na to uwagę, musisz się zdecydować czy w danym opku piszesz w teraźniejszym czy przeszłym i wszystkie czasowniki dostosować.
„a ich syn Alf przysiadł na schodach z książką w garści. Jest z niego prawdziwy mól książkowy” – znowu przysiadł (przeszły), jest (teraźniejszy), ja rozumiem, ze o tych ludziach piszesz ogólnie, że zawsze cacy są, a tego dnia, który opisujesz robili to i to, ale jednak gryzą się te czasy
„Hilda widzi, że w stronę domu idzie” – znowu, nie to jest do przejrzenia pod kątem czasów, bo zdania już budujesz coraz zgrabniejszy (dużo lepsze niż w Oli)
„Złapała chłopca za rękę i zbiegła do środka Eryk wszedł za nimi do domu” – przed „Eryk” przecinek
„— Bo nie chcę, żebyś wyrósł na wikinga, który jest mordercą, rabusiem i gwałcicielem, jak twój ojciec i wuj” – hehe, dobra babka
„Ali stał jak słup soli z oczami jak cebula i nic z tego nie rozumiał” – Ali w tej sytuacji reprezentuje potencjalnego czytelnika tego opka ;)
„Hilda za te słowa została publicznie wychłostana, bo wikingowie bardzo nie lubią, gdy się obraża ich braci” – co, kutwa? No chyba żartujesz
Ok, lecę do drugiej części
dzięki zaraz się zabiorę za poprawianie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania