Taki trochę ''kwiecisty nie suchy'' jak drzewiej bywało tekst. Ładny! Łącznie z treścią - nie żołądkową rozumie się→ o~o~o~o~o
Obadaj co niżej:
Ryk wymieszany ze świstem rozdzierających się przestworzy,
Potok sunął za nią, zgarniając wszystko
Gdzieś w jego trzewiach, przemieszczał się zagubiony czarny koral.
..Perliste mieniące się w słońcu włosy... - od dużej byłoby lepiej?
..Nie założyłaś rękawiczek - tu też?
óóó, jest tytuł, bo musi.
końcóweczka do poprawy, a poza tym, nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale...
czy kolekcjoner trzymał maleńkie damy dworu w szklanych gablotach?
no, fajne, fajne, DeDeowskie :]
Aisak Tak, były zamknięte w gablotach. ;) Osobliwe istoty, chcę do nich nawiązać w drugiej części. Końcówka do poprawy? Sprecyzuj polecenie. :)
Fajnie, że przeczytałaś.
Dziękuję. :)
Ritha Z tą kropką to przypadek, dopisana myśl. ;)
Przyznam Ci się, że był ciężki zestaw jak cholera. :) Posiadam większa wiedzę o perłach niż miałam. Moje ulubione z tej dziedziny biżuterii są guziki z masy perłowej, zbieram je już długo. Będzie z nich rybka przyszyta do bluzki. ;)
Nareszcie magia, a nie mrok. ;) Dziękuję bardzo. :)
"Zwinnym krokiem podeszła do kapelusznika, kłaniając się lekko uginając nogi." - coś dziwnego z tym zdaniem. - Kłaniając/uginając?
"- Dama z medalionem niesie w swoim łuku ogień piekielny, nie jest łaskawa dla mędrców tej ziemi. - odpowiedziała szeptem, wyczuwając nadciągającą zmianę aury." - kropka po "ziemi" out.
"Drzwi rozpalił żar, futryna stanęła w ogniu., schowana w kłębach dymu powoli wynurzała się z zasłony dzielącej ją od perłowej poświaty. Deszcz ognistych strzał spadał na dach omszonego dachu. Brzozowe bale, zwijały korę zajętą ogniem. Ryk wymieszany ze świstem rozdzierających się przestworzy, szarpał ołowiane nisko zwieszone chmury." - to bardzo ładne jak i końcówka,
Znów tekst nastawiony silnie na obraz. Ładnie wyważone i dobrane słownictwo. Nikiery brakuje mi spoiw łączących zdanie ze zdaniem. Dużo pięknych, zdobnych zdań obok siebie - rodzi ich odrębność.
Can Starałam się upłynnić treść, żeby nie wyszły mi same klatki. Z łącznikami muszę popracować, będę mieć to na uwadze.
Dzięki za podpowiedzi i korektę. :)
Witam,
Podleciałam na ucztę :))
"Oświetlone, mieniły się karmiąc kolekcjonera swoją nieskazitelnością." - zaczęłaś bosko :))
Ależ ty masz te opisy - trafiasz idealnie z mój gust :)))
Pozdrowionka
Witamy
Kolekcjoner jak muszla ostrygi zatrzaskiwał w swoim wnętrzu żywe perły. Posiadanie pereł to nie wszystko, jeszcze trzeba je pielęgnować, aby były nieskazitelne. Bardzo elegancki i subtelny dreszczyk. I jeszcze ładna oprawa perły, wszaok jest kobietą.
Komentarze (27)
Hejka:)
Bardzo ciekawe podejście do wylosowanych tematów -> 5
Obadaj co niżej:
Ryk wymieszany ze świstem rozdzierających się przestworzy,
Potok sunął za nią, zgarniając wszystko
Gdzieś w jego trzewiach, przemieszczał się zagubiony czarny koral.
..Perliste mieniące się w słońcu włosy... - od dużej byłoby lepiej?
..Nie założyłaś rękawiczek - tu też?
Suchary jeszcze nie raz u mnie znajdziesz.
Dzięki za korektę. :)
Przecież gdyby tak było, to miałbym połamane gałki:)
końcóweczka do poprawy, a poza tym, nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale...
czy kolekcjoner trzymał maleńkie damy dworu w szklanych gablotach?
no, fajne, fajne, DeDeowskie :]
Fajnie, że przeczytałaś.
Dziękuję. :)
Dzięki. :)
Czasem masz kropkę i przecinek obok, np. tutaj: „stanęła w ogniu., schowana”
Jest w tym tekście jakaś magia, Szu. Podobał mi się.
Ponadto zestaw wcale nie był łatwy, ale świetnie sobie poradziłaś.
Pozdrawiam :)
Przyznam Ci się, że był ciężki zestaw jak cholera. :) Posiadam większa wiedzę o perłach niż miałam. Moje ulubione z tej dziedziny biżuterii są guziki z masy perłowej, zbieram je już długo. Będzie z nich rybka przyszyta do bluzki. ;)
Nareszcie magia, a nie mrok. ;) Dziękuję bardzo. :)
Pozdrawiam. :)
" Dopóki była nie naruszona przez żadne narzędzie, stanowiła drogocenny nabytek." - nienaruszona
"W kieszeni surduta zimne pudełko chłodziło chęć posiadania." - ładne
"Zwinnym krokiem podeszła do kapelusznika, kłaniając się lekko uginając nogi." - coś dziwnego z tym zdaniem. - Kłaniając/uginając?
"- Dama z medalionem niesie w swoim łuku ogień piekielny, nie jest łaskawa dla mędrców tej ziemi. - odpowiedziała szeptem, wyczuwając nadciągającą zmianę aury." - kropka po "ziemi" out.
"Drzwi rozpalił żar, futryna stanęła w ogniu., schowana w kłębach dymu powoli wynurzała się z zasłony dzielącej ją od perłowej poświaty. Deszcz ognistych strzał spadał na dach omszonego dachu. Brzozowe bale, zwijały korę zajętą ogniem. Ryk wymieszany ze świstem rozdzierających się przestworzy, szarpał ołowiane nisko zwieszone chmury." - to bardzo ładne jak i końcówka,
Znów tekst nastawiony silnie na obraz. Ładnie wyważone i dobrane słownictwo. Nikiery brakuje mi spoiw łączących zdanie ze zdaniem. Dużo pięknych, zdobnych zdań obok siebie - rodzi ich odrębność.
Ładny tekst.
Dzięki za podpowiedzi i korektę. :)
Podleciałam na ucztę :))
"Oświetlone, mieniły się karmiąc kolekcjonera swoją nieskazitelnością." - zaczęłaś bosko :))
Ależ ty masz te opisy - trafiasz idealnie z mój gust :)))
Pozdrowionka
Cieszę się z Twoich odwiedzin. :)
Pozdrawiam. :)
Przypominamy o obdarowywaniu zestawami dzis o godz. 20.00.
Pozdrawiamy :)
Postać: Snajper z zapaleniem spojówek
Zdarzenie: Bez prądu
Gatunek: Opowiadanie przygodowe/drogi
Czas na pisanie: 10 luty (niedziela) godz. 20.00
Powodzenia :)
Kolekcjoner jak muszla ostrygi zatrzaskiwał w swoim wnętrzu żywe perły. Posiadanie pereł to nie wszystko, jeszcze trzeba je pielęgnować, aby były nieskazitelne. Bardzo elegancki i subtelny dreszczyk. I jeszcze ładna oprawa perły, wszaok jest kobietą.
Pozdrawiam ciepło
Perła była kobietą, ale trochę z innego świata. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania