Skasowane

Postać: Głodzilla

Zdarzenie: Zlodowacenie

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (35)

  • Trening Wyobraźni dwa lata temu
    Witamy tekst i gratulujemy :)
  • Mane Tekel Fares dwa lata temu
    A gdzie szampan?
  • Trening Wyobraźni dwa lata temu
    Już wypity, spóźniłeś się :(
  • Mane Tekel Fares dwa lata temu
    Trening Wyobraźni Dobra, następnym razem.
  • jesień2018 dwa lata temu
    Niespieszne i melancholijne.
    Żal mi bohatera.
    ubieranie ochronnego kombinezonu - zakładanie, ubierasz siebie lub choinkę :)
  • Mane Tekel Fares dwa lata temu
    Będę prosił Cię o korepetycje w zakresie garderoby wszelakiej. Wyraźnie mam z tym problem.
  • Wrotycz dwa lata temu
    Natknąwszy się na wiatr, pomyślałam o projekcie budowania statków kosmicznych - takich żaglowców napędzanych fotonami, co majestatycznie pomkną między galaktykami do zlodowaconej gdzieś tam nieznanej planety. A tu surprise! - Ziemia.
    Patrolowiec i zapewne ostatni człowiek - Anderson (sugerowałeś się przy wyborze nazwiska Tym świetnym pisarzem SF?). Samotność i głód, w tym fizyczny - jeden posiłek dziennie. Bardzo fajny pomysł z numerowaniem puszek, trochę tak jak z nacinaniem drzewa przez Robinsona. Puszki - miernik czasu i jednocześnie przetrwanie. Myk z batonikami i NG - buduje ironię grozy.
    Bardzo mi się opko podoba, jest klimat, nadzieja, ostateczność.
    Super!
    5.
    Pozdrawiam.
  • Mane Tekel Fares dwa lata temu
    Anderson mi wyszedł przypadkiem. Najpierw bohater był tylko Wiktorem, a potem jakoś mi wskoczyło to nazwisko i przerobiłem.
    Bardzo dziękuję za wizytę i spostrzeżenia.
  • Wrotycz dwa lata temu
    Dzięki za info, Wiktor - imię kojarzy się z wygraną.
    Warto było wejść w dobrze skomponowany tekst, więc nie ma za co dziękować.
  • Mane Tekel Fares dwa lata temu
    Wrotycz :-)
  • Wrotycz dwa lata temu
    Mane Tekel Fares, co?
    Lubię te historie, a jeśli dobrze napisane, to sama przyjemność.
    Może podkreśliłabym grozę samotności, ale to szczegół. Wiem, jak się czułam sama będąc przez dwa tygodnie, null człowieka, neta, telefonu, no dziwne odczucia, dobrze że tv było :)
  • Mane Tekel Fares dwa lata temu
    Wrotycz Na szczęście nie pamiętam takiej sytuacji w swoim życiu. A może nie chcę pamiętać. Z tym podkreslaniem grozy... nie wiem. Wyobrażałem sobie tego gościa działającego, jak automat. Dziennik pokładowy, wszystko zgodnie z procedurami, praktycznie. Jak w wojsku. Potem wybuch nadziei i porażka przyjęta na chłodno.
  • Wrotycz dwa lata temu
    Mane Tekel Fares - no tak dryl wojskowy, nawyki... masz rację, to jest możliwe.
    Nie cierpię armii wszelakiej:)
  • Mane Tekel Fares dwa lata temu
    Wrotycz Czasem są przydatne. W każdym razie cieszę się, jeśli sprawiłem przyjemność Tobie, jako czytelnikowi.
  • Wrotycz dwa lata temu
    Mane Tekel Fares - siły porządkowe światu by wystarczyły, msz oczywiście.
    Sprawiłeś, jeszcze raz dzięki, SF to kiedyś moja wręcz namiętność czytania:)
  • pkropka dwa lata temu
    Bardzo ciekawe podejście do postapo.
    Pięknie, melancholijnie. I to odliczanie puszek... Cudo <3
    Gratuluję nadrabiania zaległości!
  • Mane Tekel Fares dwa lata temu
    Dzięki.
  • krajew34 dwa lata temu
    Trochę zdziwił mnie fakt, że na patrolowcu był tylko jeden człowiek, ale za pewne jest to jakoś fabularnie wyjaśnione. Dobry tekst, takie trochę fragmenty z pamiętnika.
  • Mane Tekel Fares dwa lata temu
    Dzięki za wizytę. A to mi zasiałeś wątpliwość. Zatem nie wynika z treści, że jest ostatnim żyjącym?
  • krajew34 dwa lata temu
    Mane Tekel Fares może ostatnim żyjącym nie bardzo, ale jedynym na okręcie tak. Przydałby się jakieś małe wskazówki, jak drobne wspomnienia, jakieś ślady czy coś. Może nie mam racji, ale według mnie wygląda albo jakby sam wypłynął, albo, jakby w wyniku buntu wywali go na tą łajbę.
  • Mane Tekel Fares dwa lata temu
    krajew34 Masz rację, dzięki.
  • krajew34 dwa lata temu
    Wygięty materiał, przestrzelona kabina, osmalone szyby coś w tym deseń. Patrząc z mojej perspektywy, która równie dobrze może być błędna, ot samotny marynarz z niewiadomego powodu został sam i przy pomocy konserw próbuje przeżyć, zagubiony na morzu. Z drugiej strony to dobrze, czytelnik ma pole do popisu, co do odbioru, ale takie drobne wskazówki co do przeszłych wydarzeń, fajnie byłoby zobaczyć.
  • Mane Tekel Fares dwa lata temu
    krajew34 Masz absolutną rację. Często mam tak, że widzę obraz i wydaje mi się, że inni też go powinni widzieć. Ocean był zamarznięty. Statek był powietrzny.
  • krajew34 dwa lata temu
    Mane Tekel Fares wybacz umysł nadal senny, zupełnie zapomniałem, że chodzi o to "wysokie" morze.
  • Mane Tekel Fares dwa lata temu
    krajew34 Za przejrzystość fabuły odpowiada autor, nie czytelnik. -:)
  • Karawan dwa lata temu
    No, pełen szacun :) Ładnie, składnie i czego więcej chcieć :)
  • Mane Tekel Fares dwa lata temu
    Oj tam. Chyba po znajomości tak piszesz.
  • Karawan dwa lata temu
    Mane Tekel Fares A tu racji ani za grosz! Piszę jak czuję i tyle. Jak moge cos ponarzekać to zamieniam sie w Czepialskiego i narzekam. :)
  • Mane Tekel Fares dwa lata temu
    Karawan Uznaję za prawdę. Wierzę. Wielkie dzięki za opinię.
  • Canulas dwa lata temu
    Jej, kurde, chyba Twoje najlepsze. Są emocje. Ukryte, nienachalne, ale są.
    W pierwszej części tekstu trochę nadmiar "był", "było", ale to jedyny mój zarzut.
    Tekst trochę przypomina film The Moon, a trochę opowiadanie ze Szkieletowej Zalogi: Szkoła przetrwania.
    Fajne.
    Nie grasz tanimi chwytami, a naprawdę oddajesz takie realia, w jakie bez problemu mogę się wczuć.
    Bardzo dobra robota. Bardzo w moim guście.
  • Mane Tekel Fares dwa lata temu
    Oj tam, było nie było, dzięki :-)
  • Aga jednostrzały dwa lata temu
    No kulego, pojechałeś zacnie.
    I ta wisząca w powietrzu niepewność - jakby świat postapo i nie do końca wiadomo, czy ktoś poza naszym bohaterem przetrwał.
    Cały czas na coś się czeka, miałam wrażenie, że zaraz się coś wyłoni z toni i go pożre, albo że detektor Gaigera wskaże jakieś graniczne wskazania, albo że... Itd. Nieznajomość przeszłości, tego wydarzenia, które sprawiło że bohater jest tak samotny i szuka sprawiło, że można mocno popłynąć w marzeniach...
    Super. Bardzo mi siadło.
    Rozwiązanie z puszkami - fajne, niekonwencjonalne.
    Pozdrawiam :))
  • Ritha dwa lata temu
    Świetna końcówka i te wstawki wszystkie, refleksyjne bardzo, dorzucam piątaka :)
  • Mane Tekel Fares dwa lata temu
    dzienks. piątka do piątki i na flaszkę się uzbiera.
  • Ritha dwa lata temu
    Mane Tekel Fares xd

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania