Witam,
Tytuł bardzo adekwatny do treści. Wspaniale to wszystko rozpisałaś, z klimatem, chwilami mrocznie, chwilami szyderczo, zwodniczo...
Jest tu miłość, zdrada, życie jak poker. Cała gama klimatów. Idealnie się wpasowałaś w zestaw TW. Ale to w sumie nie jest aż tak ważne, raczej sprawa drugoplanowa, gdy przeczyta się twój tekst.
Pozdrawiam :)
AGu bardzo mnie cieszą twoje odczucia. Bardzo dawno temat diablicy zaśwital i coś tam napisałam nawet. I tu kiedy wylosowałam temat, przypomniałam sobie, że gdzieś on jest w mojej głowie.
Pozdrawiam serdecznie
Dochodzę do wniosku, że to całe TW jest znakomitym pomysłem, bo naprawdę widać po autorach, jak znajdują rozwiązania dla swoich "zadań" i jak się rodzą świetne nierzadko kawałki, rodem, heh, zewsząd.
Z całą pewnością świetny tekst i stylistycznie nie bardzo mam się do czego przyczepić.
Podobało mi się. Pozdrówka i 5
Kolejny tekst, który utwierdza mnie w przekonaniu, że omijanie metek TW, to straszna głupota. "Zostałem sam w pustym domu bez okien na przyszłość,"- pierwsze zdanie już przyciąga, a dalej tylko lepiej. Taaak. To było naprawdę świetne. Kobiety. ;) Pzdr.
"Kiedy okna były uchylone, słyszałem zgrzyt mechanizmu, który miał odgłos jak trzeszczące stare rzepki w kolanie." - lubię. Obrazowe.
"Podejmując to ryzyko traciłem bardzo dużo, ale w duszy chciałem przegrać, by móc zobaczyć czym różni się piekło na ziemi, od piekła poniżej poziomu Hadesu." - bliskie mi.
Tylko to wyjąłem, bo na tel to udręki, ale...
Coś się z Tobą dzieje ostatnio. Coś zadziwiającego. Nie chodzi o prozę z pogranicza poezji czy bogate słownictwo.
Coś się jednak dzieje.
Coś kapitalnego.
Hej, Pasjo!
Nie znamy się, a przynajmniej ja nie znam Ciebie i cholera, widzę, że dużo tracę :)
Początek przecudny. Zaczyna się z grubej rury.
To badam dalej.
"Z okna tej złotej klatki widziałem w oddali zwodzony most. Kiedy okna były uchylone, słyszałem zgrzyt mechanizmu, który miał odgłos jak trzeszczące stare rzepki w kolanie." - okna/okna nie widzę powodu by nie wyeliminować powtórzenia. Obadaj :)
"Topiłem jej stratę w alkoholu już trzeci dzień, piłem czystą prosto z „gwinta”, a zagryzałem kiszonymi ogórkami. " - luźna propozycja. Czy nie lepiej dać po 'trzeci dzień' kropkę i 'Piłem (...) ' zacząć od nowego zdania?
"Usiłowałem wstać, lecz jakaś siła nie pozwalała, przychyliłem butelkę i jednym haustem opróżniłem ją do końca." - to samo co wyżej. Kropka albo choć średnik po 'nie pozwalała'. Przecinek to tutaj ciut za mała pauza jak dla mnie.
"(...) twarz była szara, jakby ktoś ulepił ją z talku." - talk, to je biały, nie szary.
"Po czym poczułem ulgę, wiedziałem, że obrazy (...)" - wyrzuć 'po czym' bo to jak zaczynać zdanie od 'ale'.
"Ona nie szła, lecz płynęła, dumnie i wyniośle jak karawela, a biust falował niczym żagiel na wietrze i harmonizował z obłością jej bioder. " - kurwa, jakie piękne. Brawo!
Fajne! Naprawdę podeszło. Kapitalna końcówka, motyw Diabła zawsze mnie urzekał. Wszystkie wymogi z TW spełnione.
Jak naj-naj-najbardziej zasłużone 5.
Do miłego :)
Dziękuję za odwiedziny i cenne uwagi. Tematy losowe bywają najlepszymi doradcami. Świeżość i myśl najpierwsza jest najlepsza.
35 lat używałam talku w swojej zawodowej pracy i był koloru szarego, białego, a nawet lekki odcień zieleni. Więc tego nie zmienię.
Pod tekstem zamieściłam informację odnośnie talk.
Pozdrawiam
Serio istnieje szary talk? Kolejna niewielka cegiełka wiedzy. Dziękuję za doinformowanie.
W powyzszej kwestii wydaje mi się, że chodzi bardziej o skojarzenie niźli sam fakt istnienia. Tak samo, jak krede mozesz mieć w kolorze zielonym, ale używa sie okreslenia biały jak kreda a nie zielony jak kreda.
Mogę się mylić, bo piszę tylko o moim prywatnym odczuciu jakie mialam czytając. Mogę być niedoinformowana w pewnych kwestiach, stąd owo odczucie jest nietrafne. Super że pomyślałaś, by objaśnić sprawę dodając odnośnik.
Zrobisz oczywiście, jak uważasz. :)
Mam nadzieję, że zobaczymy sie w piątej serii TW.
Do zobaczenia :)
"Zostałem sam w pustym domu bez okien na przyszłość" - o kurde... Mocny start
"Dzisiaj zobaczyłem tam w lustrze swoje odbicie. Stałem na tym pieprzonym moście" - doakcentowanie emocji, bezsilności, git
"Zobaczyłem korowód ludzkich twarzy, odbijających się w lustrach wiszących na ścianach. Spoglądały na mnie smutno, a z ich gardeł wydobywał się niemy krzyk. Próbowałem zrozumieć po ruchu warg, co mówią" - i to, "Zobaczyłem korowód ludzkich twarzy" - czytam i też widzę
Jest i diabeł z cyrografem, no, no
"Ujrzałem swoją Anastazję i jej kamienną twarz.
— Zdradziłeś mnie — krzyknęła, a z oczu popłynęły krople krwi.
Gra skończona. Diabeł zgarniał ze stołu wszystko" - bene zabiegi stosujesz
"nawet Diabeł jest gotów się zatracić" - celowo wyłupałam tylko część zdania, pomimo, że cała wypowiedź/myśl/refleksja/spostrzeżenia celne, ale ten fragment przezacny
Pasja... i pomyśleć, że wahałaś się czy pisac TW. A spłodziłaś majstersztyk. Jestem pod dużym wrażeniem. Świetnie rozdanie. Pozdrawiam :)
tylko doświadczeni w piśmie mogą tak właśnie pisać, bo oczywiście pisać każdy może, ale z jakim skutkiem...
diabeł mnie wciągnął bezgranicznie, i dodam jeszcze, że TW pokazuje inną stronę Autorów, o której może sami nie wiedzieli.
cieszę się, że i ciebie TW wciągnęło, bo to znaczy, że pokażesz niejedno oblicze.
Aisak dzięki za mile słowo. I chyba coś w tym jest, że wciąga ta zabawa. Temat podany jest jak plan czegoś. Więc trochę pomysłu mamy na początek.
Pozdrawiam
Niesamowita opowieść o diable-kobiecie. Jest tu porzucony mężczyzna i jego kumpel alkohol. Diabeł kobieta wygrywa, bo po Anastazji pozostaje pustka. Złe moce znają nasze słabości i zwyciężają nas. Miłość-kobieta może wszystko aż to całkowitego zatracenia. Piszesz wspaniałym poetyckim językiem, która porywa. Wspaniale! Pozdrowienia!
Niestety mityczne piekło w porównaniu z tym jakie ludzie zgotowali innym ludziom na Ziemi jest niczym raj, ponieważ nawet najgorszy czort nie jest aż tak kreatywny.
Zawsze potrzebujemy kotwicy, która ochroni nas przed nami, a życzliwa osoba nadaje się do tego idealnie.
Pozdrawiam i trzymam kciuki za wysokie loty :))
Pasja, widzę, że TW rozwinęło Twoje skrzydła :) Zawsze miałaś talent, ale teraz napisałaś coś innego, coś co różni się od Twoich tekstów.
Bardzo mi się podobało :) Ciekawy pomysł, ładnie wybrnęłaś z tematu i zgrabnie napisane :)
Piąteczka :)
Pozdrawiam ciepło :)
Komentarze (30)
Tytuł bardzo adekwatny do treści. Wspaniale to wszystko rozpisałaś, z klimatem, chwilami mrocznie, chwilami szyderczo, zwodniczo...
Jest tu miłość, zdrada, życie jak poker. Cała gama klimatów. Idealnie się wpasowałaś w zestaw TW. Ale to w sumie nie jest aż tak ważne, raczej sprawa drugoplanowa, gdy przeczyta się twój tekst.
Pozdrawiam :)
Pozdrawiam serdecznie
Z całą pewnością świetny tekst i stylistycznie nie bardzo mam się do czego przyczepić.
Podobało mi się. Pozdrówka i 5
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia.
Jest naprawdę co czytać
Pozdrawiam cieplutko
"Podejmując to ryzyko traciłem bardzo dużo, ale w duszy chciałem przegrać, by móc zobaczyć czym różni się piekło na ziemi, od piekła poniżej poziomu Hadesu." - bliskie mi.
Tylko to wyjąłem, bo na tel to udręki, ale...
Coś się z Tobą dzieje ostatnio. Coś zadziwiającego. Nie chodzi o prozę z pogranicza poezji czy bogate słownictwo.
Coś się jednak dzieje.
Coś kapitalnego.
Cudnie.
Cóż może się dziać w tym wieku. Może drugą młodość?
Pozdrawiam
Nie znamy się, a przynajmniej ja nie znam Ciebie i cholera, widzę, że dużo tracę :)
Początek przecudny. Zaczyna się z grubej rury.
To badam dalej.
"Z okna tej złotej klatki widziałem w oddali zwodzony most. Kiedy okna były uchylone, słyszałem zgrzyt mechanizmu, który miał odgłos jak trzeszczące stare rzepki w kolanie." - okna/okna nie widzę powodu by nie wyeliminować powtórzenia. Obadaj :)
"Topiłem jej stratę w alkoholu już trzeci dzień, piłem czystą prosto z „gwinta”, a zagryzałem kiszonymi ogórkami. " - luźna propozycja. Czy nie lepiej dać po 'trzeci dzień' kropkę i 'Piłem (...) ' zacząć od nowego zdania?
"Usiłowałem wstać, lecz jakaś siła nie pozwalała, przychyliłem butelkę i jednym haustem opróżniłem ją do końca." - to samo co wyżej. Kropka albo choć średnik po 'nie pozwalała'. Przecinek to tutaj ciut za mała pauza jak dla mnie.
"(...) twarz była szara, jakby ktoś ulepił ją z talku." - talk, to je biały, nie szary.
"Po czym poczułem ulgę, wiedziałem, że obrazy (...)" - wyrzuć 'po czym' bo to jak zaczynać zdanie od 'ale'.
"Ona nie szła, lecz płynęła, dumnie i wyniośle jak karawela, a biust falował niczym żagiel na wietrze i harmonizował z obłością jej bioder. " - kurwa, jakie piękne. Brawo!
Fajne! Naprawdę podeszło. Kapitalna końcówka, motyw Diabła zawsze mnie urzekał. Wszystkie wymogi z TW spełnione.
Jak naj-naj-najbardziej zasłużone 5.
Do miłego :)
35 lat używałam talku w swojej zawodowej pracy i był koloru szarego, białego, a nawet lekki odcień zieleni. Więc tego nie zmienię.
Pod tekstem zamieściłam informację odnośnie talk.
Pozdrawiam
W powyzszej kwestii wydaje mi się, że chodzi bardziej o skojarzenie niźli sam fakt istnienia. Tak samo, jak krede mozesz mieć w kolorze zielonym, ale używa sie okreslenia biały jak kreda a nie zielony jak kreda.
Mogę się mylić, bo piszę tylko o moim prywatnym odczuciu jakie mialam czytając. Mogę być niedoinformowana w pewnych kwestiach, stąd owo odczucie jest nietrafne. Super że pomyślałaś, by objaśnić sprawę dodając odnośnik.
Zrobisz oczywiście, jak uważasz. :)
Mam nadzieję, że zobaczymy sie w piątej serii TW.
Do zobaczenia :)
Pzdr.
"Dzisiaj zobaczyłem tam w lustrze swoje odbicie. Stałem na tym pieprzonym moście" - doakcentowanie emocji, bezsilności, git
"Zobaczyłem korowód ludzkich twarzy, odbijających się w lustrach wiszących na ścianach. Spoglądały na mnie smutno, a z ich gardeł wydobywał się niemy krzyk. Próbowałem zrozumieć po ruchu warg, co mówią" - i to, "Zobaczyłem korowód ludzkich twarzy" - czytam i też widzę
Jest i diabeł z cyrografem, no, no
"Ujrzałem swoją Anastazję i jej kamienną twarz.
— Zdradziłeś mnie — krzyknęła, a z oczu popłynęły krople krwi.
Gra skończona. Diabeł zgarniał ze stołu wszystko" - bene zabiegi stosujesz
"nawet Diabeł jest gotów się zatracić" - celowo wyłupałam tylko część zdania, pomimo, że cała wypowiedź/myśl/refleksja/spostrzeżenia celne, ale ten fragment przezacny
Pasja... i pomyśleć, że wahałaś się czy pisac TW. A spłodziłaś majstersztyk. Jestem pod dużym wrażeniem. Świetnie rozdanie. Pozdrawiam :)
Pozdrawiam
diabeł mnie wciągnął bezgranicznie, i dodam jeszcze, że TW pokazuje inną stronę Autorów, o której może sami nie wiedzieli.
cieszę się, że i ciebie TW wciągnęło, bo to znaczy, że pokażesz niejedno oblicze.
Pozdrawiam
Dziękuję i pozdrawiam cieplutko
Zawsze potrzebujemy kotwicy, która ochroni nas przed nami, a życzliwa osoba nadaje się do tego idealnie.
Pozdrawiam i trzymam kciuki za wysokie loty :))
Pozdrawiam serdecznie
Bardzo mi się podobało :) Ciekawy pomysł, ładnie wybrnęłaś z tematu i zgrabnie napisane :)
Piąteczka :)
Pozdrawiam ciepło :)
Miłego wieczoru
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania