TW#6 - 201
Kto: podpalacz ze skruchą
Gdzie: katakumby
Co: 3-2-1 start
gatunek: tragikomedia
Wysoka wieża, a krzywa niczym ta w Pizie. Pod nią zaś ciągnęły się tunele, w których miał wylądować Wilhelm, podpalacz. Nie z własnej woli tam schodził, tylko z wyroku wiejskiego sądu. Trybunał nie był łaskaw, nawet spoglądając na akta, zawierające informacje o trudnym dzieciństwie oskarżonego i różnych innych drobnostkach, mających wpłynąć na twardy charakter sędziów. Tym razem się nie udało. Głupota zawiodła Wilhelma do zguby. Podpalacz był z niego kiepski, ale nie potrafił się powstrzymać. Jak kleptomana ciągnęło do kradzieży, tak on snuł fantazje o ognistym zniszczeniu. Nawet płomienna miłość źle mu się kojarzyła. Przez ciche szepty w głowie podpalił swoją narzeczoną. Na szczęście był tępakiem i prawie nic jej się nie stało. Społeczność jednak postanowiła pozbyć się karakana. Normalnie pewnie zamknięto by go gdzie indziej, ale w okolicy rządził Trybunał . Za namową najstarszych piroman miał trafić do podziemi na dwa miesiące. Wszyscy wiedzieli, że już z nich żywy nie wyjdzie.
- Przygotuj się. 3-2-1-start! – krzyknęli sędziowie i pogoniono Wilhelma w kierunku wieży. Nawet nie wiedział, co go tam czeka. Zamknięto go w śmierdzących podziemiach. Niski korytarz ciągnął się aż do wejścia obsadzonego obgryzionymi szkieletami. W środku zaś w przestronnej celi siedział kanibal, którego również zamknięto by sczezł. Niestety zjadł kolejnych - i poprzednich – więźniów, a teraz ostrzył sobie kły na następny kąsek. Na szczęście Wilhelm miał zapałki, z którymi się nie rozstawał. Wybuch, jaki potem nastąpił, wstrząsnął nie tylko sędziami, ale też krzywą wieżą. Już bardziej przechylić się nie mogła, bo przewróciła się całkowicie, przygniatając cały Trybunał. Od tego czasu nikogo więcej w jej podziemiach nie zamknięto.
Komentarze (11)
Najlepsze było to że zamknęli kanibala a razem z nim innych ludzi:) Najgorsza kara dla nałogowego podpalacza było by utopienie:)
Spoko tekst, nie wiedziałam, że w taką stronę to pójdzie. 5 :D
Witam,
"ale w okolicy rządził Trybunał ." - bez spacji przed kropką
Fajny, bardzo lekko napisany kawał opowieści :)
Podobało mi się :) Pozdrawiam
A co z podpalaczem i kanibalem? Wybuchnęli?
Pozdro
Trybunał nie był łaskaw, nawet spoglądając na akta - nie wiem czy nie "w akta" "do akt"
"Normalnie pewnie zamknięto by go gdzie indziej, ale w okolicy rządził Trybunał . " - kropa bliżej.
"Za namową najstarszych piroman miał trafić do podziemi na dwa miesiące. " - bez przecinka po najstarszych, dziwnie brzmi.
Tylko Ty umiesz tak pędzić. Piszesz to bardzo bezwysiłkowo. To jest absolutnie Twoja nisza.
"Przez ciche szepty w głowie podpalił swoją narzeczoną" - jak szepty każą, nie ma rady.
Tyś miał katakumby chyba drugi raz, co nie? Właśnie się kapnęłam...
" rządził Trybunał ." - spacja przed kropką niepotrzebna
Kanibal zjadający współwięźniów - bene
Sprawnie poszło, jak zawsze, aż za sprawnie. Trza Ci może (w celach rozwojowych) podwyższyć poprzeczkę... :D
Zapomniałam, że Tyś mi prozę poetycką sprezentował. Dżazas, przepraszam, bluźnię... Odtentegowuję się od poprzeczki xd
Ritha no trzeci raz już bym nie chciał ;)
Ależ czemu... zostałbyś specem od katakumb :D
Na razie nie padły, więc luz.
Fanthomas, czemu tak krótko? Bardzo fajne, ale ledwo się rozkręciłam, a już się skończyło. :( No cóż, zostawiam 5 ale mógłbyś napisać coś dłuższego!
Pozdrowionka.
Fan, Ty zawsze znajdziesz pomysł. Nieważne, jaki trafi Ci się zestaw. Zazdroszczę!
Jedyny minus Twojego pisania to długość... piszesz krótko i zwięźle :)
Piąteczka :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania